Pozycja materiału w rankingach:
Odejśc, zachowując twarz, czy walczyć \"rękami i nogami\" o pozostanie, z nadzieją na możliwość rehabilitacji? Takie pytanie zadaje sobie każdy trener po nieudanej imprezie. Teraz także Paweł Janas.
Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.00)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
katarzyna ślusarczyk 17.06.2006 21:53
Moim zdaniem winą za poniesione porażki na Mundialu powinniśmy obarczyc samych piłkarzy... Nie do przyjęcia jest fakt, że na dwa tygodnie przed tak ważną imprezą zawodnicy nie mają żadnej formy. Jadąc na obóz przygotowujący do Szwajcarii Janas musiał przeprowadzić z piłkarzami cały zestaw ćwiczeń motorycznych. Kadra dostała tam mocno "w kość" .Ostre treningi miały chociaż troszeczke podnieść sprawność Polaków. Selekcjoner zamiast ćwiczyć ustawienia taktyczne i poprawiać zgranie zespołu musiał niestety zająć się czymś zupełnie innym. Uważam, że piłkarz, podejrzewający, że mógłby znależć się na mundialu, powinien sam szykować swoją formę i poprawiać sprawność. Selekcjoner nie ma możliwości przygotować każego do gry, gdyż kluby często nie wydają zgody na wyjazd swoich podopiecznych na obozy kadrowe. Pozostaje tylko być wdzięcznym Janasowi, za to co udało mu się osiągnąć i liczyć, że ktoś odważy się przeprowadzić jakieś głębsze(konkretne) zmiany w PZPN.
Łukasz Sęk 17.06.2006 08:50
Trochę racji w w tym jest, że brakuje nam czasami ciągłości pracy trenerskiej, ale z drugiej strony jeżeli nie odniesiemy sukcesu w eliminacjach do Mistrozstw Europy? kogo będziemy wtedy mogli obwinić porażką? zawsze zmiana trenera wiąż się z dużym ryzykiem ale jak mówi motto bukmacherskie - NO RISK - NO FUN ;););)
Tomasz Kowalski 17.06.2006 02:28
Wczoraj usłyszałem w radio dziennikarza sportowego, opowiadającego, źe podczas jednej z konferencji prasowych w Barsinghausen nie pojawił się Janas ani kapitan dreużyny. Przyszedł za to i usiadł za stołem... kucharz drużyny.
Autor usunął profil 16.06.2006 23:33
Autor ma rację, bo prawdziwym sprawdzianem naszej drużyny był właśnie Mundial. Jednak to, czego najbardziej brakowało w naszej kadrze, to brak ciągłości pracy trenerskiej i właściwie wieczny chaos organizacyjny i szkoleniowy. Może warto dać Janasowi kolejny kredyt zaufania i pozwolić budować reprezentację na Euro 2008? Choćby z tego powodu, że zmiana trenera po mistrzostwach jest ryzykowna ze względu na brak czasu dla selekcji?
Pozdrawiam
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)