Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Janina Żero: "W razie czego, znów bym pomogła"

Dział: Ludzie

Ocena: 9pkt

Oceń:

Janina Żero: "W razie czego, znów bym pomogła"


Od 1963 r. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje tytuły Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata osobom, które w czasie Holokaustu bezinteresownie i z narażeniem życia niosły pomoc prześladowanym Żydom.

Janina Żero / Fot. Archiwum rodzinneJanina Żero urodziła się w 1923 r. w Klepaczach, jako szóste z siedmiorga dzieci Państwa Klepackich. W 1942 roku wyszła za mąż za Józefa Żero, który zaproponował to małżeństwo ojcu Janiny, w celu uniknięcia jej wywózki na roboty do Niemiec. Zamieszkali w dworku we wsi Smarklice, należącym do rodziny Żerów.

Po przeprowadzce zastali tam ukrywającą się Żydówkę Hindę Sroszko, która pozostała u nich do marca 1943 roku. Państwo Żero opiekowali się również, do połowy 1944 roku jedenastoletnim Benjaminem Blusztejnem. Udzielali również pomocy innym Żydom ukrywającym się w okolicy. Po wojnie małżonkowie przenieśli się do Drohiczyna, gdzie Janina prowadziła mały hotel, pracowała w sklepie oraz prowadziła szkołę krawiecką, natomiast Józef został nauczycielem.

Hinda Sroszko oraz Benjamin Blusztejn przeżyli wojnę. Przez cały czas Pani Janina utrzymywała kontakt korespondencyjny z ocaloną. Benjamin Blusztejn natomiast, w latach 40. wyjechał do Izraela, nie otrzymywał kontaktu z rodziną Żero. Podczas wizyty w Polsce, w latach 80., odnowił go, i do dziś są w stałym kontakcie telefonicznym.

Tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, z inicjatywy Benjamina Blusztejna Pani Józefa została odznaczona w 1988 roku, medalem uhonorowano również pośmiertnie jej męża Józefa Żero.

Po wojnie, Pani Janina spotykała się z różnymi reakcjami, ale zawsze powtarza, że, gdyby podobna sytuacja miała miejsce, na pewno zdecydowałaby się na niesienie pomocy. „W telewizji pokazali jak mnie odznaczali i tutaj na wiele kpin się naraziłam, na bardzo wiele. Nawet taki był po studiach chłopak. I mówi: "I co? Teraz pewnie sobie na plecy uczepisz ten medal?". A ja mówię: "Jak zechcę, to uczepię. […] A nie mam się czego wstydzić i jak by przyszła taka okazja, że trzeba komuś pomóc, to znów bym pomogła" [ sprawiedliwi.org.pl].

Zobacz także:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Mirek Suchodolski 18.11.2010 18:15

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 50

Chylę czoła przed ludźmi którzy bezinteresownie pomagają innym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.