Facebook Google+ Twitter

Janów, Nikiszowiec: Dość zastraszania przez młodocianych przestępców

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-12-14 09:47

Trzeba w końcu coś z tym zrobić, bo może dojść do prawdziwej tragedii. Jeśli policja nadal będzie niewydolna, to ludzie sami zaczną wymierzać sprawiedliwość - alarmują mieszkańcy Janowa i Nikiszowca. Ich zdaniem od dłuższego czasu w kilku wschodnich dzielnicach miasta grasują bandy młodocianych przestępców, a jedną z ich ulubionych rozrywek są napady i pobicia.

Fot. ARC/Rafał Klimkiewicz15-letni Piotrek we wtorek popołudniu wracał z kolegami ze szkoły. Uczy się w Gimnazjum nr 14. Kilkadziesiąt metrów od budynku szkoły chłopcy zostali zaatakowani przez grupę siedmiu chuliganów. - Wybiegli zza bloku. Nawet ich nie widziałem, tylko ktoś krzyknął, żeby uciekać - opowiada Piotrek. - Ja nie mogłem biec, bo jestem po kontuzji kolana. Przewrócili mnie, a potem już nic nie pamiętam, bo straciłem przytomność.

Piotrek trafił do Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Ligocie. Ma wstrząśnienie mózgu i siniaki na głowie.

- To jest nienormalne, że dziecko nie może bezpiecznie wrócić ze szkoły. Niedługo będzie tak, że my - rodzice - będziemy się czuć jak żona górnika, która niepewna losu męża czeka na jego powrót po szychcie - mówi Zbigniew Nocoń, ojciec Piotrka. - Takie ataki się powtarzają. Już kilka razy dzieciaki musiały uciekać przed grupą wyrostków.

Słowa Noconia potwierdza Dorota Serafin, dyrektor Gimnazjum nr 14. - Od początku tego roku szkolnego dociera do mnie coraz więcej informacji od rodziców w tej sprawie - mówi Serafin. - Wiem, że w Janowie i Nikiszowcu gromadzą się grupy młodzieży, które identyfikują się z różnymi klubami piłkarskimi. Często dochodzi do bijatyk. W mojej szkole także mogą być członkowie takich grup. Wszystkie doniesienia od rodziców przekazuję policji. - Nie dotarły do mnie żadne sygnały o wzmożonej działalności grup młodych ludzi - powiedział nam Adam Momot, komendant miejski policji w Katowicach. - Owszem, były dwa czy trzy przypadki pobić, ale nie można mówić o jakiejś fali agresji. Jednak dokładnie sprawdzimy te informacje.

Jak udało nam się dowiedzieć, 15-letni Piotrek jest już drugim uczniem z G nr 14, który po pobiciu do szpitala.

SMS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.