Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

93823 miejsce

Janusz Korwin- Mikke stara się o poparcie razwiedki

Często można spotkać się z oskarżeniem, że Korwin jest ruskim agentem. Szczerze mówiąc, mało jest to dla mnie prawdopodobne; Korwin- Mikke po prostu liczy, że rozczarowana Tuskiem razwiedka, postawi teraz na niego.

Przyjaciel Janusza Korwin- Mikkego, publicysta Stanisław Michalkiewicz zauważył, iż każdy kto chce być dopuszczony do dóbr, którymi dysponuje postkomunistyczny establishment musi zadeklarować, iż nie wierzy w zamach dokonany pod Smoleńskiem. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Janusz Korwin- Mikke, który od dawna zajmuje stanowiska zbliżone do środowisk autorytetów moralnych III RP: "Zamiast dyskutować, proszę spojrzeć w oczy Antoniego Macierewicza. To są oczy paranoika. Mamy do czynienia z jawnym przypadkiem paranoi – ściślej: urojeń paranoidalnych – a paranoja ma to do siebie, że jest zaraźliwa. W tej chwili jest nią zarażone całe PiS i ze ćwierć Polaków.”- pisał niegdyś Janusz Korwin- Mikke o Antonim Macierewiczu. Kiedyś to było nie do pomyślenia, aby prawicowiec naśmiewał się z Antoniego Macierewicza, że jest oszołomem. To zawsze było domeną salonu. Korwin- Mikke jednak na tym nie poprzestał ostatnio napisał, że nienawidzi PiS-u i zrobi wszystko, aby nie dopuścić Kaczyńskiego do władzy: "Projekt IV Rzeczpospolitej napełnia mnie przerażeniem. (…) to powrót “sanacji” – wzbogacony o nieznane wtedy metody terroru policyjnego. Oczywiście “w słusznej sprawie” – ale Lenin i Hitler tez walczyli “w słusznej sprawie”. Będę więc walczył, by PiS nie zdołało przejąć w Polsce rządów.”- pisze.

Nie po raz pierwszy Jarosław Kaczyński jest porównywany do największych zbrodniarzy; wcześniej to czynił Adam Michnik twierdząc, że jeżeli w 2007 roku wybory wygra PiS, to w Polsce powróci stalinizm; a całkiem niedawno tacy niezależni publicyści jak Waldemar Kuczyński oraz Stefan Bratkowski twierdzili, że Kaczyński to współczesny Hitler, a jego partia to kopia NSDAP. W taki oto sposób jedyny prawdziwy prawicowiec trafił do speluny, w któym zasiadają beneficjenci Okrągłego Stołu.

Często można spotkać się z oskarżeniem, że Korwin jest ruskim agentem. Szczerze mówiąc, mało jest to dla mnie prawdopodobne; Korwin- Mikke po prostu liczy, że rozczarowana Tuskiem razwiedka, teraz postawi na niego. Dlatego używa języka obrońców III RP. Korwin wyciąga wnioski z historii Romana Giertycha; widzi, że nawet z najbardziej znienawidzonego ministra edukacji w III RP można zrobić człowieka, godnego poparcia. Ale przecież nigdy by do tego nie doszło, gdyby Giertych nie wygłaszał tych dramatycznych deklaracji, że zrobi wszystko aby Kaczyński nie wrócił do władzy. I Korwin robi dokładnie to samo; deklaruje swoja nienawiść do PiS i liczy, że media sterowane przez razwiedkę spojrzą na niego przychylnym okiem. Przecież spełnia warunki; szydzi z Antoniego Macierewicza i ludu smoleńskiego, deklaruje swoją nienawiść do PiS; tak jak PO jest zwolennikiem radykalnych rozwiązań liberalnych. Dlaczego razwiedka miałby na niego nie postawić?

Korwin- Mikke składa ofertę bezpiece. Wczoraj w TV Republika powtórzył znowu swój oryginalny pomysł, aby z powodu przedawnienia nie sądzić zbrodniarzy komunistycznych. Przecież tak daleko nie idą nawet konserwatywni politycy PO- ale jeżeli chce się kogoś do siebie przekonać, to trzeba się starać, nieprawdaż? No i Korwin- Mikke się stara z całych sił upodabniając się jako "prawdziwy prawicowiec" do największych propagandzistów postkomunizmu.

Żeby było śmieszniej jego przyjaciel Stanisław Michalkiewicz jest zarazem ekspertem oraz pogromcą razwiedki. Publicysta Michalkiewicz oskarża całą klasę polityczną, ze składa się ze zdrajców-figurantów, którzy chodzą na pasku bezpieczniackich watah. Często to czyni na podstawie wydarzeń oraz wypowiedzi, które jednoznacznie na to nie wskazują. Kiedy Jarosław Kaczyński łagodzi swoja retorykę, Michalkiewicz wtedy atakuje, że prezes PiS w ten sposób chce uzyskać zdolność koalicyjną i sprzedać się razwiedce. Tymczasem Korwin- Mikke opowiada to samo co "stalinowscy żydzi"( jak mówi Michalkiewicz o środowisku "Gazety Wyborczej" i salonie) a Michalkiewicz zachowuje się tak, jakby tych wypowiedzi nie zauważał. A przecież rzadko kiedy nie wiemy co robi i mówi nasz przyjaciel, prawda?





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.