Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22254 miejsce

Janusz Palikot: Chcę umrzeć jako biedak

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-04-22 07:25

Chce umrzeć jako biedak, dlatego teraz żyje z oszczędności i wyprzedaje cały majątek. Nie zna Agnieszki P. Nie rządzi w Lublinie. Żyje z oszczędności. Poseł skandalista w specjalnym wywiadzie tłumaczy też, dlaczego zorganizował happening z piciem wódki. Rozmawia Dorota Kowalska.

Panie pośle, do końca pan zwariował?
Niby dlaczego?

To przedstawienie na rynku w Lublinie i zbiorowe picie alkoholu było co najmniej niesmaczne.
Taką przyjąłem metodę: obrazowo pokazuję ludziom, o co w tym wszystkim chodzi. Tak, aby każdy zrozumiał. W przypadku małpek kupowanych przez Kancelarię Prezydenta chciałem, by Polacy zobaczyli, że te buteleczki ktoś musi otworzyć i wypić. Nie jestem Ryszardem Bugajem i nie mówię zdaniami podrzędnie złożonymi, bo taki przekaz znudzi każdego rozmówcę. A ja muszę zainteresować nie tylko inteligentów, ale prostych ludzi.

No i media. Jeszcze tego samego dnia telewizja pokazała, jak dzielnie obala pan małpeczkę.

Nie będę zaprzeczał. Takie przedstawienie sprawy przyciąga dziennikarzy, a przecież każdy polityk jeśli chce publicznie o coś zapytać, albo przekazać konkretną informację musi skorzystać z pomocy mediów. Więc musi to zrobić w sposób dla nich atrakcyjny.

Tyle, że nie specjalnie wiadomo, o co pan tym razem panu chodziło?
Sprawę zakupu przez Kancelarię Prezydenta takiej ilości alkoholu wyciągnęła bodajże Monika Olejnik, nie ja. Ja musiałem zareagować.

Aż takie poczucie misji? A może chodziło o to, żeby znowu było o panu głośno?

Pierwszymi, którzy by mnie zaatakowali, gdybym nic nie zrobił, bylibyście wy, dziennikarze. Pomyślelibyście sobie tak: O proszę, Palikot spotulniał albo się przestraszył. Jeszcze niedawno sam pytał prezydenta o jego kłopoty z alkoholem, a teraz siedzi cicho. Pewnie chce przeczekać ataki na siebie i szum wokół swojej kampanii. Nie tak by było? Musiałem pokazać, że jestem czysty i nie mam nic do ukrycia, zachowuję się jak dawniej, może i kontrowersyjnie, ale po swojemu. Miałem nawet na sobotę przygotowaną konferencję prasową, na której chciałem pokazać i porozmawiać o teczce Jarosława Kaczyńskiego, którą wyciągnąłem z IPN, ale konferencję przełożyłem na następny weekend.

Co w tej teczce takiego ciekawego, o czym nie wiemy?
Nie powiem teraz. No więc przełożyłem tę konferencję i zorganizowałem happening. Po pierwsze dlatego, że takie ilości alkoholu w malutkich buteleczkach zamawiane przez Kancelarię Prezydenta mogą dziwić, po drugie dlatego, że nikt z Kancelarii nie wyjaśnił, kto zamawia alkohol i według jakich procedur, a tłumaczenia, że to alkohol na prezenty, są nieprawdziwe. No i podstawowa sprawa: pytanie o prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dyskusje o tym, czy ma problem z alkoholem, trwają od półtora roku. W tym czasie Lech Kaczyński mógł zrobić badania i przedstawić je społeczeństwu, korona by mu z głowy nie spadła. Ale nie, on nigdy tej sprawy nie wyjaśnił. Więc nie chodzi o moje wygłupy, ale o odpowiedź na ważne pytania.

A może jednak o odciągnięcie uwagi od pytania o finansowanie Pana kampanii wyborczej? W poniedziałek w programie "Teraz my" pokazano zdjęcia: na jednym stoi Pan obok studentki, która przekazała na Pana kampanię 12 tys. zł. A jeszcze kilka dni temu mówił Pan, że jej nie zna.
Dalej twierdzę, że nie znam tej pani, nawet nie wiedziałem, że takie zdjęcie istnieje. Od 2005 roku zrobiłem kilka tysięcy takich zdjęć, w tym tygodniu około setki. Wczoraj byłem w Łęcznej na spotkaniu z wyborcami, 25 osób zrobiło sobie ze mną zdjęcia. I co, myśli pani, że wszystkie pamiętam? Ciekawe, czy panowie Sekielski i Morozowski pamiętają, ile razy byłem u nich w studio. Pewnie nie, bo statystyki prowadzą ich asystenci. Albo ile ostatnio wypiliśmy butelek wina po programie: trzy, cztery czy pięć.

Cały wywiad przeczytasz na polskatimes.pl.
JS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem postępowanie pana Palikota jest beznadziejne. Nie znam się za bardzo na polityce, ale sądzę, że politycy powinni rozmawiać o kryzysie gospodarczym, jak jemu zaradzić, a nie o piciu wódki przez pana Palikota...w ogóle polska polityka jest czasami bardzo żenująca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.