Facebook Google+ Twitter

Janusz Palikot poszedł o jeden most za daleko

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-02-19 22:18

Co wolno happenerowi, nie przystoi politykowi. Najwyższy czas na refleksję nad sobą i kierunkiem politycznym swej partii.

Wczorajsza akcja rytualnego wypalenia skręta przez Janusza Palikota była skrajną nieodpowiedzialnością. Mój stosunek do J.Palikota jest znany, to dla mnie przeciwnik polityczny reprezentujący całkowicie przeciwstawny do mnie pogląd polityczny. Jednak nie będę pisał tutaj o różnicach dzielących nas w kwestiach gospodarczych i politycznych, bo nie mam do czego się odnieść,te worki ustaw, jakie miała organizacja Ruch Palikota, pewnie zgubiły się gdzieś na lotnisku i cisza w tym względzie jest jak do tej pory.

Drogi Panie Januszu! Najwyższy czas, by uświadomił pan sobie, że jest pan szefem trzeciej siły politycznej parlamentarnej. Gości pan w mediach, te transmitują pana wypowiedzi i co gorsza, happeningi.

Jestem w stanie zrozumieć działania pana organizacji o zmianę ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, bo to obiecywał pan w kampanii wyborczej, ale starania o zmianę ustawy przybrały karykaturalną formę promocji używek psychoaktywnych i nie mówię tutaj tylko o marihuanie. Pańskie zapalenie jointa i okrzyki palić - sadzić - zalegalizować! to już nie tylko bój o zmianę ustawy, ale promocja środków odurzających w czystej formie. Przecież musi pan sobie zdawać sprawę, że słowa wykrzyczane przez prominentnego polityka ważą więcej.

Mam do pana osobisty żal, bo niszczy pan moje starania, mające na celu pomóc pewnej rodzinie. Kilka lat temu prowadziłem Klub Integracji Społecznej. Do tego klubu trafiła kobieta, która samotnie wychowywała czworo dzieci. Kobieta miała straszne problemy finansowe, a dzieciaki zaległości w nauce. W dodatku najmłodsze dziecko cierpiało na ADHD. Wiele rzeczy udało się poprawić. Sytuacja finansowa nie jest może bajką, ale można żyć i nie trzeba pytać premiera jak żyć?

Po interwencjach udało się wyszarpać to, co było należne tej kobiecie, czyli świadczenia alimentacyjne. Dzieciaki skorzystały z korepetycji wolontariuszy i podciągnęły się w nauce. Najważniejszym osiągnięciem było załatwienie posady dla tej kobiety. Specjalnie piszę o załatwieniu, bo w tamtych czasach tylko taka operacja przynosiła efekty. Bez znajomości i przychylnego spojrzenia na sprawę nie było mowy o znalezieniu pracy. Ja, nie będąc pedagogiem, zaangażowałem się w korepetycje jednego z synów tej pani, bo historia, to mój taki mały fioł i starałem się pomóc na tyle, ile mogłem. Proszę mi wierzyć, że to była ogromna radość, gdy chłopak podciągnął się z dwójki na czwórkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

AB
  • AB
  • 19.05.2012 18:34

Świetnie napisane! I jest dużo racji w tym, co Pan pisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.