Facebook Google+ Twitter

Janusz Zemke dla W24: W tych wyborach było trzech zwycięzców

- Mieliśmy do wyboru dwóch doświadczonych polityków, ale jednak zupełnie innych pod względem poglądów oraz wizji państwa - mówi Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej, obecnie europoseł.

Jak podsumuje Pan kampanię oraz wybory prezydenckie w naszym kraju? Kto Janusz Zemke na tle Parlamentu Europejskiego / Fot. Paweł Kiliańskibył dla Pana największym zaskoczeniem?
Uważam, że w tych wyborach było trzech zwycięzców: oczywiście pierwszym jest Bronisław Komorowski, który uzyskał największe poparcie społeczne i tym samym zostanie prezydentem. Drugim jest Jarosław Kaczyński, zdobywając ponad 47 procent głosów. Dla mnie jednak największym zaskoczeniem jest wynik Grzegorza Napieralskiego, który zdobył aż 14 proc, choć media na początku dawały mu co najwyżej 3,4 proc. poparcia. Kampania była ciekawa, wbrew tego co mówią media, ale cieszę się, że już się zakończyła.

Jakim echem w Parlamencie Europejskim odbiły się wybory w Polsce? Czy w kuluarach mówiło się o tym?
Wybory w Polsce nie budziły w Parlamencie Europejskim większych namiętności, dlatego że Europa nie ma żadnych zastrzeżeń wobec zasad demokratycznych w naszym kraju. Nigdy też nie padły zarzuty, że naruszana jest ordynacja wyborcza oraz że konkurenci przekraczają kanony walki między sobą. Jesteśmy postrzegani jako kraj stabilny i to z pewnością cieszy, ponieważ w wielu krajach zaraz po zakończeniu głosowania, kandydat przegrany podważa wyniki. Jestem przekonany, że u nas, w Polsce, takie zdarzenie nie będzie miało miejsca.

Czy Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski są znanymi politykami w Europie?

Obaj panowie są znani w Europie, jeden marszałek senatu, drugi były premier rządu, dlatego wszyscy przyjęli bardzo spokojnie wyniki tych wyborów. Koledzy z innych państw pytali o przebieg samej kampanii wyborczej, ponieważ nie wiedzieli do końca, jak to u nas wygląda.

Wielu dziennikarzy i publicystów mówiło, że druga tura będzie "wybraniem mniejszego zła". Jak się Pan ustosunkuje do tych słów?
My, wyborcy, mieliśmy do wyboru dwóch doświadczonych polityków, ale jednak zupełnie innych pod względem poglądów, wizji państwa czy nawet prowadzenia polityki. Moim marzeniem byłby pojedynek Donalda Tuska z Włodzimierzem Cimoszewiczem, którzy to panowie obecnie byliby najpoważniejszymi kandydatami. Tak czy inaczej, nie powinniśmy narzekać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.