Facebook Google+ Twitter

Japonia z 1934 r. w obiektywie Ze’eva Aleksandrowicza

5 lutego w toruńskiej Kamienicy pod Gwiazdą otwarto wystawę fotografii Ze’eva Aleksandrowicza pt. "Nasz człowiek w Japonii". Japonię w 1934 roku przedstawiają nie tylko skany negatywów, ale i oryginalne odbitki z lat trzydziestych XX w.

Wystawę otworzył dyrektor Muzeum Okręgowego dr Marek Rubnikowicz oraz kurator wystawy Katarzyna Paczuska / Fot. Łukasz KołtackiZe’ev Aleksandrowicz, związany z Krakowem potomek żydowskiej rodziny wybrał się w 1934 roku w daleką wyprawę do Japonii. Tym bardziej daleką, gdyż w owych czasach był to kraj bardziej niż dziś egzotyczny, do którego dotrzeć było można jedynie po długiej morskiej podróży. Było to dla niego wielkie odkrycie, sam nawet stwierdził że "poczuł się tak, jakby wylądował na Marsie". Było to od setek lat państwo odizolowane i pełne barier, które dopiero co zaczęło się rozwijać i doganiać świat.

Nie był fotografem, a jedynie fotoamatorem, jednak z pasją i zamiłowaniem dokumentował swoją każdą podróż po świecie, których w okresie dwudziestolecia międzywojennego odbył zresztą wiele. Utrwalając Japonię, której już nie ma, ten obcy ląd, który ledwo co otworzył swoje granice dla obcokrajowców pokazał kraj pędzący ku nowoczesności, zakorzeniony jednocześnie w swej tradycji. Dlatego też zdjęcia Aleksandrowicza mają szczególną wartość - pokazują kulturę i mentalność tamtejszych mieszkańców ale też ich dobre nastawienie do człowieka z Zachodu w tym trudnym okresie.

Na fotografiach przedstawione zostały miejscowości jak Kioto, Osaka czy Nara a także rejony Kansai. Nie ma wielu plenerów czy zabytków, najbardziej interesowali go bowiem ludzie zwykli, prowadzący spokojne i uregulowane życie, ich ewolucja w ubiorze jak i przedmioty codziennego użytku. Zobaczyć można tramwaje, rowery, telefony, sklepy czy nawet pierwszą linia metra w Osace. Uzupełnieniem fotograficznej wystawy są przedmioty pamiętające czasy, w których fotograf przebywał w Japonii.

Podczas wernisażu / Fot. Łukasz KołtackiPodczas wernisażu / Fot. Łukasz KołtackiWystawa fotografii Ze’eva Aleksandrowicza to wyjątkowy zapis zderzenia Zachodu ze Wschodem, zderzenie z "innością" tamtego świata, odmienną kulturą a nawet próba przekroczenia kulturowej bariery. Przypadkowo spotykani ludzie, w metrze czy teatrze, biedni i zamożni, studenci i dzieci utrwaleni aparatem Leica to obraz niełatwych czasów w nieistniejącym już świecie.

Prace oglądać można od 6 lutego do 22 marca w Kamienicy pod Gwiazdą (Oddział Muzeum Okręgowego w Toruniu)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.