Facebook Google+ Twitter

Japońscy studenci: Boże Narodzenie to smutny czas

Nie dla wszystkich czas Bożego Narodzenia to spokojne dni spędzone w rodzinnym gronie. Japończycy patrzą na święta w zupełnie inny sposób. Dlaczego?

2fot. AKPA– Boże Narodzenie to zawsze smutny czas – opowiada Eri, stypendystka z Japonii, aktualnie studiująca w Niemczech. – Wszyscy wyjeżdżają do swoich domów. Akademiki pustoszeją.

Eri nie jest wyjątkiem. W zasadzie wszyscy Japończycy, studiujący w ramach studenckiej wymiany na uniwersytecie w Erlangen koło Norymbergi, spędzą ostatnie dni grudnia w Europie, z dala od swoich rodzin. Samotność będzie doskwierać. Eri może mówić o jednak szczęściu:
– Zaprosiła mnie do siebie koleżanka z Niemiec. Będę u niej podczas świąt.

Yuka, Japonka z Hiroszimy, spędzi Boże Narodzenie w akademiku, w towarzystwie innych stypendystów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Tłumaczy mi, dlaczego święta z dala od rodziny nie są aż takim problemem:
– W Japonii świętujemy tylko Wigilię Bożego Narodzenia. Mamy imprezy – uczestniczą w nich nie całe rodziny, ale grupy przyjaciół lub np. narzeczeni. Jemy ciasta i indyka. W niektórych domach są nawet choinki, nie są to jednak żywe drzewka.

W Japonii, gdzie wyznawcy religii chrześcijańskiej stanowią około 1 proc. społeczeństwa, Boże Narodzenie to raczej tradycja przeszczepiona z kultury zachodniej, kultywowana wśród młodych i nakręcana głównie przez machinę marketingu, wykorzystującą święta jako rodzaj towaru na sprzedaż. Prawdziwie istotne są dla Japończyków obchody Nowego Roku.
– Ostatniego grudnia przygotowujemy się na przybycie Nowego Roku. Święto to spędzamy w rodzinnym gronie. Sprzątamy nasze domy i przyrządzamy tradycyjne japońskie potrawy, np. ciastka ryżowe czy makaron. W nocy niektórzy idą do kapliczek bądź swiątyń. Wielu ludzi odwiedza buddyjskie jak i te przeznaczone dla wyznawców szintoizmu miejsca kultu. Tam spotykają się i składają sobie życzenia – opowiada Yuka. – Pierwszego stycznia również jemy tradycyjne potrawy. Dostajemy kartki pocztowe, wielu ludzi nosi kimona. W rodzinnym gronie często gramy tedy w karty.

Obywatele Kraju Kwitnącej Wiśni mogą się cieszyć dniami wolnymi od pracy aż do trzeciego stycznia. Oczywiście nie wszyscy.
– U nas nawet pierwszego stycznia prawie wszystkie sklepy są otwarte. Zatrudnieni w nich ludzie muszą wtedy iść do pracy – wyjaśnia Yuka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

niebanalny artykuł , poruszyłaś ciekawy temat...wielki +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny i ciekawy artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

japończycy są bardzo komercyjni (jak to jest w tekście) ........i przez to np : świąt prawie nie obchodzą prawie wcale, a piszą oni z tego co słyszałem chyba najwięcej listów do św. Mikołaja w Laponii :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst lakoniczny, niemniej ważne jest, że przebija z niego zainteresowanie Kimś Innym. Tym, co dzieje się z nim i co czuje w czasie świąt. Duży plus za nieartykułowaną empatię:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli ktokolwiek w Japonii ustala datę egzekucji na 24 grudnia to chyba doskonale wie, co ta data oznacza dla ćwierci świata, chyba że datę ustalił woźny sądu. Przecież wszystkie agencje o tym informują. No chyba że codzineinni wieszają tam po kilku Japonów i wówczas wycofuję swoje obiekcje...
Japonia należy jednak do świata zachodniego, tak kulturowo, technicznie, cywilizacyjnie i parę innych można by wymienić zjawisk (choćby moda) nawet jeśli część jeszcze tkwi w dawnych obyczajach. Są bardziej zamerykanizowani niż my.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ps. A na poważnie, to myślę, że nie tylko Pan jest tym zdegustowany, ale coz zrobic....Swiat zachodni też nie przejmuje się lokalnymi, badz wiekszymi świetami świata wschodniego. Fakt, że chrześcijanie świetują nie jest dla nich to niczym istotnym. Inna cywilizacja...po prostu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

myślę, że to iz inni świętują nie ma dla nich żadnego znaczenia:) ale gdyby wiedzieli, że Mirnal będzie tym faktem zdegustowany, myslę, że poważnie by się nad tym zastanowili:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niechby i tam sami ateiści mieszkali, ale chyba z internetu wiedzą, że cały świat zachodni obchodzi święta? Czterech jednego dnia i nie wiedzieli, że taki Mirnal będzie zdegustowany? No bo że innym to wisi to pewnie mogli się domyślać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mirku dla Japończyow te dni nie są tak szczególne jak dla nas.... Ula napisala, ze chrześcijanie stanowią tam niewielki procent społeczeństwa i to się zgadza. Dla nich to okres taki jak każdy inny....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj podano, że Japoni wykonali 4 wyroki śmierci. 4 jednocześnie. To u nas chyba paru lat na to potrzeba byloby i to ćwierć wieku temu... Czy musieli to zrobić w Święta?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.