Facebook Google+ Twitter

Japoński? Najłatwiejszy język do nauki!

Współautorzy: Ania Oszczepalińska Żaneta Słodownik

Szkoły językowe od lat nie narzekają na brak słuchaczy, ale od niedawna rośnie zainteresowanie bardziej oryginalnymi językami niż angielski czy niemiecki. Od tego roku naukę japońskiego prowadzi m.in. Służewski Dom Kultury w Warszawie.

 / Fot. Ania OszczepalińskaPowody, dla których ludzie w różnym wieku zaczynają się uczyć japońskiego są bardzo różne. Sporą grupę stanowią młodzi ludzie, który swoje spotkania z językiem Kraju Kwitnącej Wiśni zaczęli od kreskówek i ich bohaterów. Bywają też inne motywacje. - Moja przyjaciółka interesuje się kulturą Japonii, językiem japońskim, mangą i anime. Zapisała się na ten kurs, a ja zrobiłam to samo żeby ją naśladować – mówi Sonia, jedna z uczestniczek kursu. Język japoński do łatwych nie należy, ale jeśli się go lubi, to nauka przychodzi łatwiej. - Na pewno najtrudniejsze jest zapamiętanie wszystkich znaków. Jest ich dużo i większość jest do siebie podobna. Trudne jest także czytanie, ponieważ trzeba się nauczyć wszystkich łączeń – dodaje Sonia.
O tym, czy tak jest faktycznie, porozmawiamy z dziennikarzem i japonistą prowadzącym kurs, Jackiem Wasilewskim.
Kaja Maksymienko, Anna Oszczepalińska, Żaneta Słodownik: - Byłby Pan w stanie zdefiniować przyczyny obecnej popularności języka japońskiego także w SDK?
 / Fot. Ania OszczepalińskaJacek Wasilewski: - Wydaje mi się, że nałożyły się na to dwa czynniki. Po pierwsze, rzadko kursy języka japońskiego oraz innych języków wschodnich, azjatyckich czy afrykańskich organizowane są w tego rodzaju ośrodkach jak domy kultury. Po drugie, takie kursy są bardzo drogie, a w Służewskim Domu Kultury, kurs jest stosunkowo tani. Po dwóch miesiącach pasjonaci nadal się uczą, a inni zrezygnowali, ponieważ nie dawali sobie rady.
W ulotce informacyjnej znajduje się informacja o nauce w systemie audio i wideo. Jak wyglądają takie lekcje i jak są odbierane przez uczestników?
- Audio są to po prostu nagrane taśmy, które się odsłuchuje. Uczniowie czy słuchacze powinni zrozumieć to co się mówi na taśmach i powtórzyć dialogi. Ja oczywiście im w tym wszystkim pomagam. W systemie wideo jest bardzo podobna sytuacja. Są to krótkie filmiki instruktażowe odnośnie nauki języka, które przerabiamy na kursie. Jak to jest odbierane? To jest urozmaicenie normalnych zajęć, tak jak przy nauce każdego innego języka. Wy w szkole jakiego się uczycie: angielskiego, niemieckiego?
Angielskiego, francuskiego, włoskiego.
- Gdyby nie było taśm, płyt czy filmów z lekcjami to byłoby nudne. A chodzi o to, żeby lekcje były jak najbardziej ciekawe dla wszystkich, zwłaszcza, że za to płacą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.