Facebook Google+ Twitter

Japoński reżyser trzyma w ryzach Wszystkie Wschody Słońca

Tytuł to nieco przekorny, bo WWS dyscyplinę muzyczną trzyma, i owszem, jednak nowa płyta tego - głównie dubowego - fenomenu, to zaprzeczenie oszczędności dźwięków.

Wszystkie Wschody Słońca - Japoński Reżyser / Fot. materiały prasoweDla mnie to jak powrót do przeszłości (oczywiście tylko w wymiarze osobistym). Jedna z pierwszych kaset kupionych "na rozkmince" - bo fajne, usłyszane w "Studni" Jacka Podsiadło jeszcze za czasów przed jego pierwszym exodusem z Radia Opole. Później jeden z tych zespołów, które były autentycznymi muzycznymi gwiazdami festiwalowymi, a potem z tych scen zniknęły - choćby ze sceny Bielawa Reggae Dub Festival. To tam ich dźwięki były na tyle warte zachodu i wszystkich wchodów(sic!), by wytrwać do końca przy głównej scenie.

Tym razem jest tak samo i inaczej jednocześnie. Dalej Wszystkie Wschody Słońca serwują nam bogactwo dubowo-reggae'owo-folkowych dźwięków, z naciskiem na te pierwsze, sięgając po odpowiednie instrumentarium, jak choćby klarnet czy akordeon. Nadal w ich muzyce nie ma nudy i rutyny. Osobiście twierdzę (choć na razie tylko po odsłuchach), że Japoński Reżyser jest w linii prostej potomkiem swych czterech protoplastów wydanych w latach wcześniejszych.

I nadal osobiście utrzymuję opinię, jaką głosiłam od początku muzycznej kolaboracji WWS-ów z Bob One'm, jednym z najgłośniejszych dziś reggae'owych singjay'ów - to jeden z lepszych pomysłów, na jaki obie strony tego układu mogły wpaść. Zdecydowanie.

W sklepach od 9 października.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie nudnie, stwarza relaksacyjną lekturę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.