Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9487 miejsce

Japońskie śledztwo w sprawie Fukushimy. Ukrywano informacje o zagrożeniu?

Japoński rząd zbada casus elektrowni Fukushima Daiichi i jej pracowników, którzy mieli być nakłaniani do ukrywania faktu wystawienia ich na niebezpieczne promieniowanie radioaktywne.


Jak podaje BBC, firma Build-Up, podwykonawca operatora firmy Tepco, przyznała, że jeden z członków kierownictwa nakazał pracownikom umieścić ołowiane tarcze na urządzeniach służących do wykrywania promieniowania. W przeciwnym razie, limit promieniowania zostałby szybko przekroczony.

Eletrownia Fukushima została zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi, którego następstwem była fala tsunami w marcu 2011 roku. Systemy chłodzące w reaktorach zostały uszkodzone, inicjując procesy topnienia rdzenia reaktora nuklearnego i uwolnienia stanowiącego zagrożenie promieniowania.

Dziesiątki tysięcy mieszkańców zostało ewakuowanych ze strefy narażonej na promieniowanie radioaktywne wokół elektrowni. W okresie między listopadem 2011 a marcem bieżącego roku, grupa pracowników Build-Up miała pracować nad odbudową obiektów.

W grudniu, jeden z pracowników zarządu firmy Build-Up zlecił pracownikom, by podczas pracy w strefie o wysokim promieniowaniu, zabezpieczyli dozymetry (oceniają i mierzą całkowitą ekspozycję na promieniowanie, mogą być noszone tak samo jak plakietki. Mogą też przypominać smartfona) ołowianymi osłonami. Jednocześnie miał ostrzec zatrudnionych, że w razie braku subordynacji, dopuszczalny limit ekspozycji na promieniowanie wynoszący 50 millisievertów, w ciągu roku może zostać przekroczony, oraz że będą musieli zaprzestać dalszej pracy. Dyrektor zarządzający Build-Up powiedział japońskim mediom, że dziewięciu pracowników dostosowało się do polecenia. Jak poinformował drugi co do wielkości japoński dziennik Asahi Shimbun, spotkanie zostało przez pracowników zarejestrowane.

Gazeta cytuje wypowiedź osoby, która miała wydać polecenie: "Jeżeli tego nie ukryjemy (urządzeń wykrywających ilość promieniowania) wraz z ołowianymi częściami, ilość promieniowania, na które możemy być wystawieni zostanie przekroczona i nie będziemy mogli dalej pracować".

Kierownik powiedział ponoć, że sam używał jednej z ołowianych osłon. Rzecznik Tepco w sobotę doniósł Agencji Reutera, że firma została poinformowana przez odrębnego wykonawcę, iż Build-Up wykonał ołowiane tarcze ochronne, ale nigdy nie zostały wykorzystane przez elektrownię Fukushima.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.