Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Jare Gody, czyli prawdziwe święta wielkanocne

Pozycja materiału w rankingach:

1757 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 50pkt

Oceń:

Jare Gody, czyli prawdziwe święta wielkanocne


Autentyczne prasłowiańskie święto, przypadało na czas po równonocy wiosennej, czyli po 21 marca. Ziemia ożywała po zimowej nocy, a ludzie odzyskiwali siły witalne. Cała natura budziła się do życia.To też naturalny początek nowego roku.

Zwyczaje takie jak malowanie pisanek, robienie palm wielkanocnych czy śmigus dyngus mają swoje etniczne, a nie chrześcijańskie korzenie. Głównym obrzędem w czasie tego święta ziemi było topienie lub palenie słomianej kukły - Mory (Marzanny). Wszczynano wtedy wielki hałas, śpiewano i grano na instrumentach. Marzanna była słowiańską boginią – symbolem śmierci i zimy. Takie przepędzanie demonicznej postaci było zarazem przywołaniem i radosnym powitaniem wiosny.

Do przyjęcia wiosny przygotowywano się na wzgórzach i w różnych świętych miejscach. Rozpalano ogniska, sprzątano domostwa, pieczono kołacze, komponowano wierzbowe wiechy i pleciono brzozowe wianki.

Malowano jajka, którymi obdarowywano się później w czasie uroczystej uczty. Kraszanki jako magiczne symbole płodności, witalności oraz życia wykorzystywano też w celach leczniczych. Pocierano nimi chore lub obolałe miejsca, a nawet toczono po grzbietach gospodarskich zwierząt. Przepędzano złe moce okadzając ziołami pomieszczenia mieszkalne.

By uzyskać siłę i wygonić wszelkie zło uderzano się nawzajem wierzbowymi witkami (śmigus). Tradycja ta wraz z obyczajem obmywania się w świętej wodzie (dyngus) zapoczątkowała późniejsze połączone obchody śmigusa dyngusa.

Kulminacyjną częścią Jarego Święta była uczta, w trakcie której śpiewano, weselono się i bawiono. Po niej resztki jedzenia zakopywano w ziemi, by zapewnić urodzaj.

U Słowian nie było więc metafizycznych bóstw lub jakiegoś jednego boga lecz
czczono wspaniałe siły natury, a przede wszystkim siły przynoszące życie, największy cud natury, którego człowiek jeszcze nie rozumiał. Sfera sacrum była więc szeroka i autentyczna.
Ivana Rezek: Marzanna i wiosna / Fot. Ivana rezek
Mieczysław Cenin OFFline profil autora

Autor: Mieczysław Cenin

Napisz do autora

Artykuły (20) Galerie (0) Średnia ocen (4.46)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Emerytowany naukowiec. Kredo: Kultura to najwyższa ludzka wartość, a tworzenie cudownych dzieł ludzkich to najgłębszy sens istnienia. Kultura i dzieła ludzkie, to jedyna możliwość znalezienia się w przestrzeni nieśmiertelności... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Aha

Aha 22.04.2011 20:05

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 44

taaak, my to ci dobrzy, spokojni, niewadzący nikomu, a złe to te Niemce - byli koczownikami i nas napadali. Ciekawa, jakże inteligentna i kompetentna teza bije z tego tekstu. Brawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 06.04.2010 08:43

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 63

Interesujące.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 06.04.2010 08:37

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 50

Wywiad w radiu po swiecie w 2010 r.: http://w226.wrzuta.pl/audio/0ddtWrg53v1/antyradio_warszawa_-_21_marzec_2010_09_00_04

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 06.04.2010 08:36

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 51

> U Słowian nie było więc metafizycznych bóstw lub jakiegoś jednego boga

Chyba jednak nie do konca... Warto pamietac, ze te politeistyczne wierzenia nie byly jakos szczegolnie jednorodne ani tez specjalnie dogmatyczne (tak np. jak to jest w chrzescijanstwie), za to wyrazny henoteizm zaobserwowac mozna (wg kronikarzy takich jak np. Prokopiusz z Cezarei czy Helmold) u Słowian południowych i połabskich... P. Gniazdo nr 2(7)/2009

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 06.04.2010 08:25

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 59

.
..
Przypomne swoj art na ten temat: link
..
.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 05.04.2010 13:44

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 53

sława

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Krymarys 05.04.2010 13:36

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 49

jare gody ,noc kupały , noc przodków, czy sięto przesilenia zimowego to święta bardzo mi bliskie ponieważ bardzo bliska mi jest wiara Słowian , dziękuje za przypomnienie tym artykułem , że Słowianie tez maja swoje święta

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 05.04.2010 12:51

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 51

Fakt, zaplątałam się w wersach i pomyliłam lud słowiański z ludem koczowniczym :)
Dziękuję za weryfikację :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 05.04.2010 12:33

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 45

Mentalność i typowa osobowość Słowian była szczególna i chyba trafnie zamyka się w znanym powiedzeniu: szczera słowiańska dusza. A więc i w znacznym stopniu naiwność, którą łatwo zachodni najeźdźcy i obłudne chrześcijaństwo potrafili do swych zaborczych celów wykorzystywać. Słowianin był przy tym człowiekiem prawym, silnym i spolegliwym, cechowały go też duma i silne więzi wspólnotowe. Jednak mentalność agrarna przegrywała w konfrontacji z koczowniczą, co jest dosyć oczywiste. Musi minąć sporo czasu nim rolnik nauczy się bronić swojej ziemi i dorobku. Zabijanie jest dla niego koniecznością a nie sposobem na życie. Optymalne zapewne będzie połączenie pewnych cech jednej i drugiej mentalności, bo np koczownicy do cywilizacji wnoszą zdolności organizacyjne i przywódcze, których nam często brakowało i nadal brakuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 04.04.2010 19:58

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 59

Krótko: jest dokładnie odwrotnie. Uzasadnienie podam później. Pozdrawiam świątecznie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.