Pozycja materiału w rankingach:
Jare Święto to jedno z najważniejszych etnicznych świąt Słowian, przypadające w pierwszy dzień wiosny lub w pierwszą niedzielę po równonocnej pełni Księżyca.
Najbardziej powszechnym i znanym zwyczajem było topienie lub spalenie słomianej kukły, zwanej Marzanną, symbolizujące przepędzenie zimy. Po nim przychodziła kolej na powitanie i przyjęcie wiosny. Na wzgórzach mężczyźni rozpalali ogniska mające dodatkowo przyspieszyć oczekiwane przyjście cieplejszych, słonecznych dni. Sprzątano i wietrzono całe domostwa oraz tzw. obejście, prano pościel i szykowano świeże odzienie, pieczono placki, a szczególnie wiosenne kołacze. Najważniejsze było jednak malowanie jajek - prasłowiański symbol życia, płodności i magicznej siły witalnej. Pisanka była bowiem szczególnym elementem magicznych obrzędów mogących zapewnić zdrowie i dorodność...Zobacz także:
Artykuły
(171)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.04)
Miejscowość: Wilkowo | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ratomir Wilkowski 29.03.2010 13:13
Wywiad w radiu po swiecie w 2010 r.:
http://w226.wrzuta.pl/audio/0ddtWrg53v1/antyradio_warszawa_-_21_marzec_2010_09_00_04
Ratomir Wilkowski 29.03.2010 13:09
Wywiad w radiu po swiecie: http://w226.wrzuta.pl/audio/0ddtWrg53v1/antyradio_warszawa_-_21_marzec_2010_09_00_04 w 2010 r.
Robert Grzeszczyk 19.03.2010 19:52
Bardzo ciekawy tekst i komentarze. Coraz więcej wiem. I wdzięczny jestem.
Ratomir Wilkowski 19.03.2010 14:41
Kolejna zapowiedz swieta w mediach: http://w344.wrzuta.pl/audio/6g2W8wf6NHL/antyradio_-_19_marzec_2010_8.20
Ratomir Wilkowski 16.03.2010 10:09
Nie podlega natomiast zasadniczo dyskusji fakt, że rodzimowierstwo (a nawet zdecydowana większość neopogaństwa) odwołuje się do kultu Natury. Bynajmniej nie znaczy to jednak, że postrzeganie rodzimych bogów ogranicza się (jak zdają się sądzić niektórzy) wyłącznie do jej symboliki... Na przykładzie rodzimowierstwa słowiańskiego w grę wchodzić bowiem może swego rodzaju wielopłaszczyznowe postrzeganie danego aspektu. W przypadku utożsamiającym Naturę - cały otaczający nas świat - z Bogiem Najwyższym, będącym absolutem jest on zazwyczaj Bogiem bezosobowym lub nie podlegającym w pełni ludzkiemu poznaniu (trudno bowiem by dla opisania tego rodzaju bytu najwyższego - wiecznego, nieskończonego i nieograniczonego - adekwatne były skończone i ograniczone, ludzkie kryteria)... Jest On z kolei reprezentowany przez szereg bóstw stanowiących poszczególne aspekty natury lub poprzez te aspekty natury przejawiający swe istnienie (np.: Swaróg - bóstwo ognia, słońca, Perun - bóstwo burzy, wojny, Rod - bóstwo losu, Weles - bóstwo magii, a także zaświatów, Mokosz - bóstwo wilgotnej ziemi, płodności i urodzaju itd.)... Jedno bowiem wcale nie musi wykluczać drugiego.
Calosc na: link
Mieczysław Cenin 16.03.2010 09:51
Słowiaństwo tworzyło prawdziwą religię. Słowianie nie mieli boga monoteistycznego, tylko wirtualne przyrodnicze bóstwa, które dla nich metaforycznie, nie dosłownie, uosabiały wspaniałe siły przyrody, tajemnicę i siłę życia, jej jedność, odnawianie się życia wg przyrodniczego kalendarza itd. To było związane z agrarną mentalnością. Potem nadeszło drapieżne chrześcijaństwo w imię którego niemal wszystko co słowiańskie/pogańskie zostało zabite i spalone zaczynając od niemowląt i kobiet. Ale w językach słowiańskich mamy na zawsze utrwalone to co prawdziwe i żadna metafizyka nie jest w stanie całkowicie tego wykorzenić. Dlatego zawsze nasi najeźdźcy chcieli zniszczyć polską mowę, a w terminy świąt pogańskich powpisywali swoje abstrakcyjne, dogmatyczne, a więc absurdalne najważniejsze święta religijne. Mieszkam w rejonie staropogańskiej kultowej góry Ślęza k. Wrocławia i obserwuję ten proces w przyśpieszonym trybie. Przed kilku laty wysoko na drzewach przy drodze na szczyt umocowano kapliczki tzw drogi krzyżowej. Lud stopniowo je pozdejmował. Postawiono więc na szczycie krzyż, też został zdjęty. Teraz zbudowano taki, że trzeba by czołgu do jego usunięcia. Pewnie za kilkadziesiąt Ślęza zostanie oficjalnie przemianowana na miejsce kultu chrześcijańskiego. tak już się stało ze źródłem czystej wody u podnóża. Ale jest w Sobótce muzeum, są wspaniali miłośnicy natury, są jeszcze rzetelni uczeni i badacze. Oczywiście nie chodzi o to, by przywracać pogańskie kulty. Chodzi o to by je poznać, zrozumieć i wzbogacić do współczesnej postaci. W pozostałych krajach i krainach słowiańskich, łącznie np z Łużycami, o wiele bardziej niż u nas oficjalnie dba się o te sprawy. Nie trudno dzisiaj wykazać, że wcześniej byliśmy najbliżej prawdziwej religii, ale na razie jeszcze zbyt wielu naukowców nie odróżnia bóstw słowiańskich od bogów przebywających w zaświatach i nadaje im błędne znaczenie. Dlatego nadal musimy dbać i stale odnawiać swoją narodową tożsamość i duchowość, alternatywą jest chory polako-katolicyzm oraz bezduszny i dewiacyjny neoliberalizm przeżywający przecież ogromny kryzys.
Ratomir Wilkowski 10.03.2010 13:24
Generalnie kazda inna religia (szczegolnie niemonoteistyczna) to swego rodzaju kontra dla katolicyzmu... i co ciekawe - glownie z punktu widzenia tegoz wlasnie katolicyzmu, kategorycznie wykluczajacego mozliwosc istnienia innego (niz ich wlasna) sposobu podejscia do wiary w Boga, czy tym bardziej wiare w innych bogow...
Autor usunął profil 10.03.2010 11:50
Tak poczytując Twój artykuł, dochodzę do wniosku, że rodzimowiercze związki, to nic innego, jak mała kontra dla Kościoła Katolickiego.
Ratomir Wilkowski 10.03.2010 10:23
Moze jakis fotoreporter cyknie kilka ciekawych fotek? ;)
Ratomir Wilkowski 09.03.2010 07:32
-
--
Na Śląsku swoje obchody 20 marca planuje we Wrocławiu również grupa (nie będąca jednak formalnie zarejestrowanym związkiem) WATRA - http://www.watra.org.pl/
--
-