Facebook Google+ Twitter

Jaromír Nohavica oczarował publiczność w Sali Kongresowej

26 listopada w Sali Kongresowej w Warszawie wystąpił czeski artysta Jaromír Nohavica. Akompaniował mu polski akordeonista i pianista Robert Kuśmierski. Koncert ten na długo pozostanie w pamięci publiczności.

 / Fot. Mohylek/Wikipedia/wolne zasoby/W ten listopadowy wieczór w stolicy Jaromír Nohavica zaprezentował utwory wcześniejsze jak i te pochodzące z najnowszego albumu "Tak me tu mas" (Oto jestem). Obaj artyści swobodnie poruszają się w obszarze tradycyjnej muzyki ludowej z okolic Ostrawy, ale nie jest im obcy blues, samba i bossa nowa.

Pierwsza pieśń przeniosła publiczność w rejs łodzią wzdłuż Nilu. "Reka zapomnení" przypomniała o życiu człowieka i jego końcu. Ludzie z różnych miejsc zmierzają wprost do przepastnej, ciemnej czeluści. Po drodze widzą ginące miasta i państwa, które ostatecznie toną w mroku zapomnienia. Na pokładzie pląsają skazani na potępienie, nieświadomi swej przyszłości ludzie. Tłum wkrótce znika, a sternikiem łodzi jest upływający czas. Równie przejmujący był utwór "Zbloudilý koráb". Poruszając tak poważne, ludzkie sprawy śpiewa o nich też w rzewnym, balladowym tonie, np. wykonując "Sarajevo" czy "Darmodziej". Nie zabrakło także "Já chci poezii" czy "Pane prezidente".

Ten swobodny rytm niweluje smutek płynący z kolejnych pieśni w autorskim wykonaniu Nohavicy. Jednak publiczność nie zostaje pozostawiona na pastwę posępnego nastroju. To co wyśpiewuje ze śmiertelną powagą, wkrótce przeplata to żartem, ironią oraz iskierką nadziei. Jest w tym wszystkim autentyczny, żywiołowy i przez to bardzo wiarygodny.

Zobacz również co o nowym albumie "Tak me tu más" i wielu innych sprawach mówił przed koncertem Jaromír Nohavica.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie wiem co będzie za 70 lat, ale teraz Jasiowi mogą rodzice przeczytać relację , zapisać, wydrukować itp a z czasem wracać do wspomnień.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2012 11:55

Ciekawe czy dorosły pięcioletni Jaś przeczyta jeszcze te recenzję w serwisie, czy W24 jeszcze będą istniały, a jeśli tak to czy przetrwają w takiej formie. Tak mi sie to pomyślało przeczytaniu tej pełnej refleksji recenzji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.