Facebook Google+ Twitter

Jarosław Kaczyński - odłożona trauma czy polityczna kalkulacja

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-09-30 14:38

Nie ma dnia bez Jarosława Kaczyńskiego w mediach. Nie chodzi mi o jego fizyczną obecność. Telewizja, radio, prasa i serwisy internetowe zajmują się tym, co powiedział, co zrobił, gdzie był, z kim rozmawiał, kogo skrytykował prezes PiS.

Jarosław Kaczyński / Fot. Wikimedia commons / www.sprawiedliwi.org.plMedialna fascynacja prezesem PiS urasta do groteskowych rozmiarów. Czym zasłużył sobie na taką popularność? Nie został prezydentem, premierem był raczej miernym, jako przywódca partii oceniany jest przez politologów niekorzystnie a wśród społeczeństwa nie jest darzony sympatią. Według ostatnich badań stopnia zaufania społecznego do polityków Jarosław Kaczyński zajmuje miejsce odległe, nawet za Januszem Palikotem.

Nikt nie kwestionuje rozmiaru tragedii, która spotkała Jarosława Kaczyńskiego po stracie brata Lecha i bratowej w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Stracił też wielu przyjaciół.
Trudno sobie wyobrazić ból, cierpienie i rozpacz towarzyszące mu od tamtej chwili.
Zadajemy sobie pytanie: jak ja znosiłbym podobne przeżycia, czy dałbym sobie radę bez pomocy fachowej: psychoanalityka, psychiatry, psychologa i psychoterapeuty.

Nikt nie jest człowiekiem z żelaza. Najbardziej twardzi mężczyźni płaczą. Jak było z bratem bliźniakiem prezydenta?

Czas goi rany. Pół roku to niewiele. Łzy koją ból. Jeszcze bardziej miłość i życzliwość najbliższych. Jarosławowi została mama, bratanica Marta i jej córki. Ma też spore grono przyjaciół partyjnych. Zastanawiam się jednak, czy to wystarczy, by wyjść z tej traumy bez trwałych negatywnych jej efektów. Rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej zapewniono wszelką pomoc, również tę psychologiczną i psychoterapeutyczną. Media jednak nie podały informacji, czy brat Lecha z takiej pomocy skorzystał i nadal korzysta.

Jarosław Kaczyński przyznał niedawno, że od czasu katastrofy smoleńskiej, a więc również podczas kampanii wyborczej, był pod wpływem silnych leków uspokajających. I w związku z tym nie ponosi odpowiedzialności za kampanię wyborczą i za swoją przegraną. Potwierdził też, że chce być ponownie premierem.

Szef PiS twierdzi, że "w jego założeniu szefowa sztabu Joanna Kluzik-Rostowska miała być jedynie twarzą kampanii, nie zaś podejmować merytoryczne decyzje". Dodaje, że "to nie on zaproponował jej funkcję kierownika sztabu wyborczego, a jedynie taką propozycję zaaprobował". - To nie była dobra decyzja, miała niemal od razu negatywne konsekwencje - mówi Jarosław Kaczyński. - Jeśli ktoś ma ogromny urok osobisty, to powinien występować w telewizji, ale niekoniecznie podejmować decyzje organizacyjne w kampanii - mówi "Newsweekowi" prezes PiS.

Te słowa prezesa kłócą się z tym, co po nominacji na szefową sztabu mówiła Rostkowska. Cieszyła się, że funkcję powierzył jej prezes. Sam Kaczyński mówił, że nie będzie ona paprotką.

Każdy, kto jest pilnym i wnikliwym obserwatorem życia publicznego powinien w tym momencie zadać sobie podstawowe pytanie: czy jest to odłożona trauma czy polityczna kalkulacja wytrawnego gracza naszej sceny politycznej?



Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8424798,Kaczynski_ostro_o_kampanii_prowadzonej_przez__ladne.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 03.10.2010 18:25

@ Jan Poniatowski - a jednak nie pisze pan prawdy - bo przecież przeczytał mój tekst, za co dziękuję.
Jest pan przykładem typowego "złośliwca" :)) Życzę panu więcej wiary...w swoje możliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kozminski
  • Roman Kozminski
  • 01.10.2010 22:22

Niby ironicznie Kaczynskiego Pan opisuje ,z drugiej zaś strony rajcuje Pana osobowość Kaczynskiego, bo to nietuzinkowa postać polskiej polityki Panie Kolebuk!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaki autor taki tekst. Szkoda oczu na czytanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ekspert
  • ekspert
  • 30.09.2010 20:34

Panie Kolebuk,a o czym by pan pisał jak by zabrakło Pana Jarosława Kaczyńskiego, PiS-u... Przecież wiadomo,że nie napisze pan krytyki na miłościwie panujących: Donka, Grześka czy Bronka. I dziękuj pan Bogu,że Opatrzność czuwa nad Jarosławem Kaczyńkim bo i pana i wszystkich czołowych bublicystów czekała by klęska,albo i odstawka na całkiem uboczny tor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.