Facebook Google+ Twitter

Jarosław "Maxim" Szklarski: reggae to głos wolności

Z liderem zespołu Druga Strona Lustra o porozumieniu pomiędzy dwoma religiami, niewoli babilońskiej i nowej płycie rozmawia Łukasz Cygan.

 / Fot. Materiały promocyjne7 lat na scenie muzycznej to masa wspomnień. Co Ci utkwiło najbardziej w pamięci?
- Było kilka bardzo ważnych momentów związanych z naszą działalnością. Po pierwsze oficjalne wydawnictwa: singiel „Fundamental/Propaganda”, debiutancki album „Język Żywiołów” , udział na składance prezentującej dokonania czołowych ekip polskiego reggae „Far Away From Jamaica”, gościnny udział na płycie Tabu Duby „Friends – Lost Soundtrack” i oczywiście najnowszy album zatytułowany „Maxim Jammin”. Zagraliśmy ponad 100 koncertów na terenie całej Polski – klubowe, plenerowe, największe polskie festiwale muzyki reggae i wspólny występ z zespołem Bakshish z okazji ich 25-lecia działalności. Gościliśmy wiele razy w audycjach radiowych i telewizyjnych, m.in. występ w programie Kuba Wojewódzki. Za wielki sukces uważam fakt, że skład zespołu rozrósł się do 8 osób, co daje potężną dawkę pozytywnej energii podczas występów „na żywo”.

Taki potężny skład sprawia problemy podczas trasy koncertowej?
- Początkowo był drobny problem logistyczny. Trzeba było wynajmować busa, co nie zawsze było łatwym zadaniem. Teraz dysponujemy własnym, co umożliwia nam pełną mobilność. Jesteśmy grupą zgraną nie tylko muzycznie, ale także mentalnie.

Na waszym najnowszym krążku zatytułowanym „Maxim Jammin” wasza ekipa...powiększa się jeszcze bardziej.
- Do gościnnego udziału zaprosiliśmy Darka Melejonka (m.in.Maleo Reggae Rockers, Izrael, przy. red.), Jarexa (wokalistę zespołu Bakshish, przy. red.), Bob Ona i Silesian Sound – młodą ekipę z Ustronia. Ponadto w nagraniach pomogło nam dwóch znamienitych gitarzystów – Marek Bakalarski i Robert Dyduch.

Jak mijała współpraca?
- Od momentu zaproszenia gości do finalizacji nagrań zawsze mija sporo czasu i trzeba mieć w sobie wielkie pokłady anielskiej cierpliwości. Warto jednak było czekać, bo efekt okazał się lepszy od oczekiwań.

W jednym ze swoich tekstów piszesz „Trzeba być gorącym lub zimnym – nie ma form pośrednich”. Czyli między dobrym a złym postępowaniem nie ma odcieni szarości?
- Tak właśnie uważam. Nie można zła wykorzystywać jako narzędzia do osiągnięcia dobrego celu. Tolerancja wszelakich ludzkich postaw i działań prowadzi do relatywizmu moralnego, który zakłada, że każdy człowiek ma własną prawdę. Tymczasem normy moralne nie są tworzone przez moralistów, lecz wynikają z samego faktu, że jesteśmy osobami ludzkimi. Stąd też godność życia ludzkiego musi być najwyższą wartością. Postępowanie zawsze dobrze to oczywiście sytuacja idealna, która z powodu naszych słabości jest niemożliwa w praktyce, lecz warto się starać, żyć jak najbliżej tych idei. Nie wystarczy posiadać wiedzę etyczną. Arystoteles zauważył, że nawet najmądrzejsi filozofowie nie są wolni od zwykłych ludzkich namiętności, a nawet zdarza się, że podlegają im silniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.