Pozycja materiału w rankingach:
Na początku września europoseł Jarosław Wałęsa uległ wypadkowi. W bardzo ciężkim stanie przetransportowano poszkodowanego do szpitala. 25 października został przesłuchany w charakterze świadka w prowadzonym w tej sprawie śledztwie.
Przesłuchanie, które odbyło się w warszawskim szpitalu, prowadził prokurator z Sierpca. Waldemar Sowiecki, szef Prokuratury Okręgowej w Płocku, zauważył, że te zeznania są potrzebne do ustalenia całokształtu okoliczności wypadku. Poruszane kwestie dotyczyły warunków na drodze, położenia uczestników wydarzenia, a także prędkości pojazdu prowadzonego przez Wałęsę. Sowiecki stwierdził jednocześnie, że obecność psychologa była zbędna. Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.96)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BUB 13.11.2011 12:53
Choroba rodzinna ; "pomroczność jasna" , jak trzeba odpowiadać.
Po co mu pamiętać , trzeba mu tylko pieniądze i posadę , wpływy.
Dalej będzie za sznurki pociągał i pod potrzebę przypominał dla swojego wyłącznie dobra.
jerzy.podkowa@gmail. 13.11.2011 11:10
Jestem kierowcą od 1960 roku /od wojska/ i nie miałem wypadku, ale w 1971 jako pasażer "Jawy 250" przy prędkości ok. 110 km/godz. "wyleciałem z siedzenia, koziołkując w powietrzu , upadłem na betonową jezdnię autostrady przed Legnicą z stwierdzonym skręceniem stawu skokowego" . Powodem tej sytuacji był wystrzał w tylnym kole i próba prowadzącego hamowania "nożnym hamulcem", co skutkowało gwałtownym zachwianiem równowagi i uślizgiem tylnego koła, a następnie "przewrotką" itp., itd. Współczując posłowi w tej tragedii, nie widzę żadnych okoliczności łagodzących Jego współudziału w wypadku. Przez miliony przejechanych kilometrów po drogach wszystkich województw i poza granicami kraju, naoglądałem się różnych sytuacji drogowych, także z udziałem motocyklistów, którzy /w większości/ za nic mieli przepisy "ruchu drogowego", rozsądek i zasadę "wzajemnego ograniczenia zaufania wobec innych użytkowników drogi". Tłumaczenie, "że się nic nie pamięta" jest najlepszym wyjściem z sytuacji w przypadku europosła. Pozdrawiam i życzę zdrowia, a także rozsądku i poszanowania prawa. Jerzy P.
mn 26.10.2011 11:14
Spowodował wypadek - więc najlepiej stracić pamięć ,to najlepsze wyjście dla niego....
Krzysztof Bień 26.10.2011 07:53
Pomroczność jasna, tego już nikt nie kupi nawet idiota. A więc trzyma się wersji, że nie pamięta o tym, ile jechał w momencie wypadku. Ale to jest do zmierzenia. Tylko który biegły będzie chciał podpaść Bolkowi by powiedzieć prawdę o tym, że jego syn jechał 190km/godz. W momencie wypadku a potem 40 mb. w powietrzu zaraz po nim.
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)