Facebook Google+ Twitter

Jaruzelscy goszczą na łamach "Wprost"

Najnowszy numer tygodnika "Wprost" przedstawia wywiad z Wojciechem Jaruzelskim i zapowiedź książki napisanej przez jego córkę. "Towarzyszka panienka" Moniki Jaruzelskiej zapowiada się bardzo ciekawie. Premiera już 17 kwietnia.

Wojciech Jaruzelski - 1968 wikipedia/public domain / Fot. unknown Rodzina Jaruzelskich zagościła na łamach "Wprost" dzięki wywiadowi z generałem i materiałem na który złożyły się fragmenty książki, której autorem jest jego córka. Rozmowa Magdaleny Rigamonti "Życie w klatce" i artykuł czytelniczo-literacki "W cieniu generała" będący swoistą formą promocji. Nie znalazłem w tej historii familijnej niczego niezwykłego. Jak zwykle. Ilekroć jednak Jaruzelscy pojawiają się na łamach prasy we właściwym sobie formacie, to zawsze staram się być obecny. Jako czytelnik otrzymuję tą odrobinę sensacji należnej tytułem pamięci o trzaskających mrozach, pomrukującym złomie na ulicach, niewypałach oświatowców i najuczciwszym rock and rollu w Układzie Słonecznym. Lektury, których bohaterem jest Wojciech Jaruzelski przyprawiają mnie o niebezpieczne rozrzewnienie, którego podłożem jest uwarunkowanie wyniesione z czasów szkolnych, a mające w swoich metafizycznych granicach znamiona syndromu sztokholmskiego.

Narodziny Moniki były opiewane przez panie domu dość obrazowo: „Jaruzelskie są nieładne, ale wszyscy Jaruzelscy żenią się z pięknymi kobietami.” Córka Wojciecha Jaruzelskiego przytacza w swojej książce wiele szczegółów z dawnych lat i o samym przyjściu na świat wspomina również. Generał dał upust swojej radości oddając się w samotności konsumpcji cukierków czekoladowych. Nie świętował na wspólnej wódce z kolegami pojawienia się nowego członka rodziny. Jest abstynentem i nie pali, chociaż zdradzał pewną słabość przez kilka miesięcy stanu wojennego. Zasłał zatem owego dnia dywan papierkami po słodyczach i nie domyślał się nawet ile lat będzie trzymana przed nim pewna tajemnica. Mianowicie o chrzcie swojej córki dowiedział się po dłuższym czasie. Takiego sekretu rodziny Jaruzelskich udało się dowiedzieć tygodnikowi "Wprost":

- Kiedy się pan dowiedział, że teściowa cichaczem ochrzciła pana córkę?
- Post factum. Po latach. Wmówiła Monice, że ten pan w czarnej sukience, który jej polał głowę wodą, to taki fryzjer.

Wojciech Jaruzelski przyznaje, że nie był dobrym ojcem, gdyż jego obecność w rodzinnym domu była sporadyczna. Praca i Monika Jaruzelska jaruzelska@eteksciki.info/CC3.0 / Fot. eteksciki.infopolityka przesłaniały wszystko. Jednakże jako zaledwie gość we własnym domu nie znalazł, aż tak nieprzychylnego obrazu własnej osoby jaki spodziewał się napotkać w książce Moniki. Jak sama autorka przyznaje jej zamiarem było odmalowanie pewnej dozy ironii, dystansu i sporej dawki szczerości. Tak więc, dowiedzieć się można, że generał będący człowiekiem obowiązkowym, rozmiłowanym w wojskowym drylu był zarazem uległy wobec swoich kobiet. Wypada w tym momencie wspomnieć o żonie Wojciecha Jaruzelskiego. Generałowa to osobowość otwarta, ze skłonnościami do samouwielbienia i przede wszystkim jest kobietą władczą. Mężowi, który zamierzał podtrzymywać tradycje i spędzać święta z choinką i opłatkiem starała się takie zapędy wyperswadować. Pani Barbara, jak przystało na kobietę niezależną od zawsze wyróżniała się. Tancerka mająca doktorat z germanistyki o praktycznym usposobieniu, które przejawia się w dysponowaniu finansami. Co ciekawe, generał Jaruzelski nie przywiązuje większej wagi do pieniędzy. Nie zajmował się w życiu drobiazgami i potrafi podnieść zapatrzenie narodu w ocet do rangi afrodyzjaku.

"Kocham wojsko w każdym jego wcieleniu" - mówi pan domu. Wspomina, że szkołę oficerską ukończył jeszcze w Związku Radzieckim w Riazaniu. Żałuje, że został ministrem obrony narodowej: "Byłem przecież szefem Sztabu Generalnego i tę robotę uważałem za bardzo ważną. Gomułka huknął i uległem, no i tym samym znalazłem się w wielkiej polityce." Pytany o zaproszenie na Kongres Lewicy wyraził zainteresowanie. Nie uszło jednak jego uwadze i przeczytał, "że Duda, szef „Solidarności”, powiedział, że jeśli będzie Jaruzelski, to on nie przyjdzie." Stwierdził, że obecność szefa związkowców w takim miejscu ma większe znaczenie i nie będzie rozdzierać szat z tego powodu.

- Pana córka już kilka razy dowiedziała się o pana śmierci
.
- Ja również. Jak to mówił Mark Twain, wiadomość o mojej śmierci okazała się trochę przedwczesna. W moim przypadku już może dojrzewa.

90-letni generał walczy z chorobą nowotworową. Szybko rozwijający się chłoniak wymagał chemioterapii. Pacjent narzeka ale zapowiada, że jeżeli tylko odczuje poprawę postara się zagościć na forum publicznym. Córka obawia się o zdrowie swojego ojca nie mniej od matki. Pani Barbara pomstuje na dziennikarzy chcących uszczknąć trochę czasu na pogawędkę z legendą kraju nad Wisłą. Przeżywają ciężkie chwile. Jednocześnie wydaje się, że łatwiej rozpamiętywać gorsze momenty z minionych lat. Monika wspomina w swojej książce dzień w którym jej ojciec ogłaszał stan wojenny. Śpiewała beztrosko: „Tera je wojna / Kto handluje, ten żyje…”. Niedługo później dowiedziała się, że jej tato ma wiele wspólnego z manipulacjami wokół Wojciech Jaruzelski wikipedia/CC2.0 / Fot. colasito77osoby Lecha Wałęsy: "Czułam, że jest to niehonorowe, nieoficerskie, brudne w swojej wymowie." Jako dziecko osoby publicznej często obwinianej o zło całego świata jest przekonana o swojej wyjątkowości. Nie skłania się do ujednolicenia swojej osoby i rodziny z podobnymi liderami mocarstwowych ambicji minionych lat. 17 kwietnia będzie miała miejsce premiera jej książki pt. "Towarzyszka panienka" w której stara się przedstawić zwyczajną i normalną rodzinę jakich wiele.


article by Paweł Jankowski

utwór udostępniany na licencji CC3.0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zauważyłem ciekawostkę.Monika Jaruzelska wspomina o tym że jej tato miał dużo wspólnego z manipulacjami wokół Lecha Wałęsy . Pisze :Czułam, że jest to niehonorowe, nieoficerskie, brudne w swojej wymowie

I tu jest pewna nieścisłość . Z artykułu wynika że owe manipulacje miały miejsce po wprowadzeniu stanu wojennego.

Ze źródeł historycznych możemy się dowiedzieć że niebieskie służby mundurowe na początku lat 70 przekazały akta T.W. Bolka zielonym , których zwierzchnikiem był Jaruzelski .
Oczywiście odbyło się to w inny sposób. Sam Lech Wałęsa wspomina że w tym okresie , jak to on nazywa rozgrywał z UB, ale szybko zakończył odnotowaną współpracę Rozpoczął działalność na znacznie wyższym szczeblu, bezpośrednio z przełożonymi Jaruzelskiego i Moskwy
I chyba Monika Jaruzelska ten właśnie okres ma na myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wzruszająca to opowieść , generał to wspaniały człowiek i przywódca.
Kim Ir Sen może mu pozazdrościć poważania i szacunku jakim się cieszy w kraju nad Wisłą.

Mnie jednak nurtuje jedna kwesta.

Generał w latach 60 przeprowadzał na dużą skalę czystki w Ludowym Wojsku Polskim z wrogiego elementu syjonistycznego.

Przecież ten człowiek odpowiedzialny za wywiezienie z Polski kilku tysięcy żydów powinien być napiętnowany i poniżany. Stało się inaczej , dziś sam Adam Michnik mówi o generale - człowiek honoru.
Może w książce znajdę odpowiedź , choć to mało prawdopodobne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.