Facebook Google+ Twitter

Jaśmin - historia lubi się powtarzać

Historia lubi się powtarzać w każdym przypadku. Przykładem jest Jaśmin - klacz, która dwa razy została uratowana sprzed bram rawickiej rzeźni.

 / Fot. Fot.Paweł KrymarysGdy była około dwuletnią klaczą zawieziono ją przed bramę rawickiej rzeźni dla koni. W tym dniu skupowano konie od prywatnych właścicieli. Kolejka była długa. Co chwilę metalowa brama się otwierała, właściciele wwozili konie, przeprowadzali na wagę, inkasowali pieniądze, wyjeżdżali.

Znów brama się otwierała, wwożono kolejne konie. Jaśmin była już niedaleko tej bramy. W takim dniu pod bramą rzeźni bywają również tacy ludzie, którzy chcą po cenie skupu kupić konia dla siebie. Jaśmin spodobała się pewnemu człowiekowi, który potrzebował klaczy do pracy w lesie, przy zrywce drzewa. Pojechała w okolice Zgorzelca. Mijały lata, Jaśmin ciężko pracowała, rodziła źrebaki, kręgosłup zrobił się wygięty, ścięgna pozrywane, ucho od ciągłego wykręcania przez człowieka, zniekształciło się. Zrobiła się stara i schorowana. Jej właściciel podjął decyzję - rzeźnia w Rawiczu. Klacz miała wrócić pod tę sama bramę, pod która już stała. Tym razem nie byłoby już dla niej możliwości odwrotu.

 / Fot. Fot.Paweł KrymarysO losie tej klaczy dowiedziała się pani, która nigdy obojętnie nie przechodzi obok skrzywdzonych zwierząt. Kolejne końskie istnienie dostało drugą szansę. Po przyjeździe do Tary klacz o kolorze kwiatów jaśminu rozjaśniła stado miejscowych koni.

Po przyjeździe to Tary
Pierwszą czynnością, jaką wykonaliśmy było rozkucie klaczy. Nie było łatwo: choć była pod wpływem silnych leków uspokajających, walczyła jak lwica. Potem odrobaczenie, kilka dni postoju na kwarantannie i Jaśmin została dołączona do stada staruszków. Początkowo nie wykazywały one nią zainteresowania, jednak po pewnym czasie zauroczyła Aniona i Tajfuna, które do tej chwili nie odstępują jej na krok - mówi Scarlett Szygłalis, szefowa fundacji Tara.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

cudna..

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ucho - siedzę, czytam i łzy mi kapią na klawisze. Czy istnieje jakas granica ludzkiego okrucieństwa? :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antoni nie czyń drugiemu co tobie nie miłe , on zostanie osadzony w dniu sądu ostatecznego (co ja wypisuję za głupoty ) nie badzim tez tacy jak ten kolesi co tego zwierzaka zranił , na początku klacz się bała ludzi potem mi zaufała i dał sie głaskać

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.01.2010 20:45

Oj, dorwać takiego kata na konie i wybatożyć go, wcześniej uszy nakręcić, może wtedy by zrozumiał, gdyż inaczej chyba nie dotrze do niego to, że koń tez jest stworzeniem i czuje ból......

Komentarz został ukrytyrozwiń

wkręcani ucha częste jest właśnie na zrywce drzewa w górach ale tez inne sposoby do zmuszania zwierzaków tez jest norma

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.01.2010 19:18

Najprawdopodobniej poprzedni właściciel prowadził konia za ucho, samemu idąc obok, po krętych ścieżkach leśnych terenów zrywki drewna. Nie ważne, że zwierzę cierpi, ważna praca.... Widziałem podobne traktowanie koni w Bieszczadach. Żeby tak - mógł koń zamienić się miejscami z takim brutalem, ciekawe, jakim głosem, by on wtedy piał......

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.01.2010 19:13

Pawełku, masz może adres tego debila od wykręcania ucha? Ja mu chętnie wykręcę nie tylko ucho - na mój koszt. Powiem że promocja:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

na zdjęciach widać wykręcone ucho tej pięknej klaczy jest to spowodowane zakrecaniem ucha kiedy koni już nie chciał iści z powodu zmechacania przy pracach przy zrywce

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś, przypadkiem widziałam konie pracujące przy zrywce drzewa.
Potwornie ciężka praca, a robotnicy - pewno nie wszyscy - bez litości!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Dobrze, że jest takie miejsce jak Tara.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.