Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

338 miejsce

Jasnowidz Krzysztof Jackowski otwiera biuro w Warszawie

Ponad 700 odnalezionych osób, ponad 1000 innych rozwiązanych spraw... Jedyny na świecie jasnowidz posiadający dokumenty policyjne, potwierdzające jego zdolności, planuje otwarcie biura w Warszawie!

Krzysztof Jackowski. Człuchów 2008 / Fot. Mikołaj JastrzębskiKrzysztof Jackowski pochodzi z Człuchowa – miasta znajdującego się na Pomorzu. Przez ostatnie 20 lat zasłynął m.in. udziałem w programie „Eksperyment Jasnowidz”, emitowanym przez telewizję Polsat, zagrał również samego siebie w serialu „Kryminalni” czy „Egzamin z życia”. Jak można przeczytać na jego oficjalnej stroniezostał uznany przez Japończyków najlepszym jasnowidzem na świecie”.

Jasnowidz, niewyróżniający się niczym z wyglądu i nie dążący do sławy, zgromadził liczne dyplomy uznania oraz potwierdzenia policyjne. Jak sam podkreśla, dokumenty te są ewenementem na skalę światową, ponieważ pomimo tego, że oficjalna nauka neguje istnienie jasnowidzenia, dokumenty te są jego prawnymi dowodami wystawionymi przez urzędników państwowych. Pomimo tego, że umiejętności jasnowidza wydają się nieprawdopodobne, trudno dyskutować z tak mocnymi dokumentami.

„Jestem wdzięczna Panu Krzysztofowi, że ocalił życie mojemu ojcu”, „Chciałbym Panu podziękować za bardzo dokładne wskazanie miejsca, gdzie zakopany był słoik z biżuterią” – możemy przeczytać w listach od wdzięcznych osób, którym Krzysztof Jackowski przyniósł pomoc w życiowych problemach. Wśród takich listów nie brakuje podpisów prezydenta Rudy Śląskiej czy misjonarza z Boliwii.

List od misjonarza z Boliwii z podziękowaniem za pomoc. / Fot. http://www.krzysztof-jackowski.infoKrzysztof Jackowski nie umie wytłumaczyć dokładnie, skąd jasnowidzenie wzięło się w jego życiu, ale jest pewien, że jasnowidzenie jest fachem, którego każdy, dzięki odpowiedniemu treningowi, może się nauczyć. Do tej pory prowadził kilka razy kursy jasnowidzenia, a ich uczestnicy sami przekonywali się, że wykonanie wizji wymaga tylko odpowiedniego sposobu myślenia, treningu oraz koncentracji. Na pytanie, czy zamierza jeszcze kiedyś prowadzić podobne kursy, jasnowidz odpowiada bez wahania: „Jeśli tylko będą chętni, oczywiście!”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (44):

Sortuj komentarze:

sadf
  • sadf
  • 24.07.2011 00:25

Są dowody policji - jeżeli byłby to przekręt, to pewnie ktoś by się za to wziął. Były reportaże, ustawiane, nie ustawiane - nie wiadomo. Póki co dowody są po stronie Jackowskiego i tyle w tym temacie.
Gdyby nagle pojawił się dowód naukowy, to pewnie zaraz ktoś by jęczał, że są słabe itp.
W ten sposób można wszystko obalić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hello wszystkim!
W szczególnosci witam mentata ( jeszcze parę lat temu korciło by mnie ab mieć taki pseudonim :-) i grono stowarzyszonych naukowo, racjonalnie myślących i zdrowych sceptyków, których posty wysadzane twardymi, rzeczowymi i zwięzłymi sformułowaniami, błyszczącymi niczym diamenty na lśniącej koronie racjonalizmu, są dla mnie niczym trzeszczący piasek we wspaniałej maszynerii przemian na tej planecie.
Dodam tylko, że maszyneria ta jest w żeczy samej kruszarką :-).
Oczywiście mówię o aspekcie przemian dziejących sie w umysłach/duchach ludzi.
Jak zapewne wszystkim wiadomo ( HA ha ha!!! ) najnowsza gałąź psychologji rozwojowej człowieka- psychologia integralna- rozróżniając stadia rozwoju naszych umysłów już od lat kilku co najmniej rozróżnia następujące po sobie etapy ( zwane również FULKRUM OD 1 DO 8 )
LOGICZNY fulkrum 5
TRANSLOGICZNY fulkrum 6
POSTLOGICZNY czyli fulkrum 7 zwane również poziomen JOGICZNYM
i dalsze...
Jeżeli konsekwencji dla tematyki ktoś jeszcze nie zauważył to podający taśmę z argumentami mówi, że z bunkra skrzynki będą donosili jak co... jeżeli chodzi o bibliografię to polecam świetnie napisane i przetłumaczone na język ojczysty książki profesora KENA Wilbera, uważanego obecnie za jednego z największych myślicieli przełomu milleniów...
Proszę odnależć książkę, przeczytać...
... a łuska poświstując lekko przez powietrze mknęła
nikt poświstywania jednak nie zauważał
bo do łuski kolejnej
już iglica mknęła...

Kochany panie mentat (a kochanie owo... ale to sam musi...) jakże słusznie (a słuszności tej samej również i ja dowodziłem niedawno akwizytorem będąc... za co przepraszam) zauważa pan mentalne mechanizmy czy to w polu autorytetu czy oddziaływań psychologicznych innych, myśli loty zakrzywiające, aż argumenty niczym elektrony w polu retoryki spiralnych róchów nabierają zgodnie z siłą przyłożoną ecetera... oddechu muszę nabrać... i twórcy reklamy Cocacoli cocacolę pili albowiem... elektrony w mózgach ich,mózgach światłych i z prawem fizycznym/reklamy zaznajominych, mknęły jednak po torach... wiadomo jakich...

... za smugowym, w cel i przeciwpancerne poszły
dzielnością bojową wielką odznaczające się
ale taśmę ta głęboko już w bunkrach napełniano
nauczeni ranami, zmuszeni do rozumu śmiercią
i pustką
co czas jakiś karteczkę niby w ciastku dawali
wtedy któren ów wyłuskał ją z trzewi swoich
widział, jakoby idea w nim samym sie narodziła...

Ale naszło mnie ze to sam musi przejść jednak, jak nie zobaczy to nie uwierzy ( no głupi byłby przecierz).
BA!
Jak zobaczy nawet, jak mu włosy zjerzą sie oko w oko z faktem, że krowa mówi ( przykładowo całkiem )
to później chodził będzie i zastanawiał sie, co mu zaszkodziło tak! i gdzie trik ów, mechanizm oszustwa które sam skonstruował, podział się? uwagi umknął?
Co jadłem? Może się prześpie?
NIe ma to jak przełom... ale do całej reszty dochodzi sie powolutku.
Kiedy zapyta ( jakem i ja pytał ) mądrego, co proszony przyszedł wreszcie, co zrobić?
Powiedział mi- kukłe wyłącz, nie ty kukłą jesteś, nie ty mówisz ale tobą mowi
Nie ty czytałeś, nie ty słowem jesteś, ale tobą czyta i tobą jak gębą słów smak próbując patrzy oczami twoimi...

PIłka jedna jest, wznosi sie i opada, równanie piłki jedno jest też, ale całość ruchu piłki od wznoszenia sie do opadania w nim jest zawarta, podstaw czas, otrzymasz wysokość, równanie nie jest piłką, jest piłki ideą.


Powiedział mi weź kukłę przed sie i cofnij się, wyjdź z niej i z jej materialności która trzyma ją w chwili obecnej, idei, tej którą jesteś, nic nie trzyma, wespnij sie, tam, ponad głowę do czakry omega, gdzie dusza twoja łaczy się z duchem, i powiedz kukle w przesżłości co widzi kukła z przysżłości.
Orzeł, reszka, reszka...
Ręce się trzęsą

Słowami nie powiem ci, nie będę "słów" świętych/światłych plastrami szynki układał.
Jeżeli modlitwa jest mówieniem do... Boga.
To medytacja jest słuchaniem go.
Medytacja pustki, bez formy , bez słów.
Boga słuchaj nie człowieka, bóg słowami nie mówi.

W 1933 niemiecki uczony Kurt Godel udowodnił matematycznie, ze każdy system oparty na klasycznych aksjomatach może być jednie:
- sprzeczny ( zawiera błąd )
- niepełny ( nie tłumaczy wszystkiego )
To co ja mogę powiedzieć?
MENTAT!!! CO JAMOGE POWIEDZIEĆ?! Albo co ty możesz powiedzieć, słowami jak dzieci bawimy sie tylko.

A teraz to już tylko ślepo kochać mnie możesz lub śmiać się bo głuszego znalazłeś.

Głupszego co spotkał cię na rozstaju w lesie, po którym wciąż ścieżki starcze go prowadzają.
Powiedział ci gdzie iść masz, mowa starszyzny, któż słucha gdy młody?!
Wyciągnął starzec z dna torby swojej garść tranzystorów co je w dziecińswie lutować lubił.
Mówi popatrz, i ja w piśmie rozumnym zbawienie/rozwiązania widziałem!
Więc teraz słuchaj, w mozgu twoim kable masz (nerwy), możesz wzbudzić metodą Hemi-Sync (żadna poezja teraz ale w siedemdziesiatych latach już metoda opatentowana była, ale instytutowi nie wolno było mówić, teraz można bo telepatów i innych z dostępem do matrycy informacji wszędzie juz jest pełno) częstotliwości pracy umysłu takie jak częstotliwości u tych co mówią... to w co niewierzysz, to czego NIE ma.
MOZNA OPATENTOWANA METODĄ WZBUDZIĆ STAN ELEKTRYCZNY MÓZGU TAKI JAK U JOGINA JEST.
FAKT TECHNICZNY. PODŁĄCZA SIE ELEKTROENCEFALOGRAF I WIDAĆ POPROSTU.
Sprawdż TMI: The Monroe Institute
A wtedy zobaczysz co oni widzą.
Mówisz że NIE ma?
Pole materialne na szczęście pozytywnym jest ( stary już termin fizyczny " pole pozytywne" ) i nic takiego jak "nie ma" tu nie występuje. Jest tylko więcej i więcej.
Stary paradygmat brzytwą Ockhama zwany ma już następce, w awangardzie nauki to żaden ekscentryk ale stary znajomy, nieistnienie bytu udowodnić masz panie albo twierdził będę że różowe słonie, że nawet i w salonie! Nowy paradygmat nauki jest i powiedz starym psorom że stare pierdoły z nich a ich dyplomy z przed lat 40 w muzeum być powinny! A oni głoszą dalej...
A mchy skalne.. a porosty...
A czym ja sie przejmuję...
Rezeerwa w dupę dostałaa!!!! ha ha ha!
TAk mentat, młody jesteś i oszukują cię!
Mamią że przysżłośc widzą... jak sam zobaczysz to zobaczysz w jakim szoku będziesz :-)
Do zobaczenia po tamtej stronie lustra :-)
Tylko zrób coś, zprawdź coś, zaeksperymentój, i nie odpowiadaj mi na tego posta w poprzednim tonie.
Jak chcesz to nie odpowiadaj wogóle.
I tak jesteś nagi w świetle gwiazd.
Starczy. Papaki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż, wiem, że to prawda +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolę sobie napisać jeszcze słów kilka, aby długa i pracochłonna odpowiedź Pana mentata nie poszła na marne ;)

Po pierwsze, z tego co wiem, to kłamcą jest ktoś świadomie i celowo wprowadzający innych w błąd. Z mojej perspektywy wszystko co napisałem jest prawdą, dlatego też nie czuję się w najmniejszym stopniu kłamcą, jak to często mi Pan zarzuca.

Ustosunkuję się tylko do kilku elementów Pana wypowiedzi, bo w całej reszcie raczej bym się powtarzał:

"ignorując fakty podąża Pan za modą New Age, jest wolontariuszem, pomaga zwierzątkom, rysuje, gra i wydaje aby tylko być przez kogoś pochwalonym."
Zdanie to wydaje się pokazywać bardzo dużo na temat Pana światopoglądu. Moim zdaniem niesłychanie egoistycznego. Pan uważa, że pomagając zwierzętom robię to po to, aby być pochwalonym. Mi się wydaje, że po prostu trzeba pomagać, jeśli ma się taką możliwość.
Instrumenty na których gram wpisałem po to, aby ewentualnie móc dołączyć do jakiejś kapeli, która szuka właśnie kogoś kto gra na takich instrumentach - nie po to aby zyskać poklask ;)
I wydaje mi się daleko słuszniejsze robienie czegoś dla innych i tworzenie czegoś niż siedzenie na pupie i kiszenie się przed ekranem komputera z furią obrażając innych ;) . Ale być może i w tym się mylę ;)

"W każdym sądzie czy przy recenzji jakiegokolwiek tekstu naukowego, obowiązuje zasada iż oceniający nie może być w relacji uczuciowej..."
Z tego co wiem, to mój artykuł na tym portalu nie ma charakteru tekstu naukowego, jest zwyczajnym materiałem prasowym, co więcej - w większej części wywiadem.

"Zaś śmiech często jest objawem takich zaburzeń, zwłaszcza dotyczących lęku"
Mi mimo wszystko wydaje się, że śmiech jest zawsze dobry, odpręża - a to z całą pewnością niektórym ludziom bardzo by się przydało :) . I dlatego pozwolę sobie na postawienie jeszcze jednej uśmiechniętej buźki :)
Podobnie uważam, że spokój jest zawsze lepszy od braku spokoju, więc wszystko co Pan napisał mogło zostać napisane spokojniej i kulturalniej, bez obrażania ludzi.
Nie mniej nie czuję się przez Pana w żaden sposób obrażony, i przyznam, że jest mi wszystko jedno co uważa Pan na mój temat, nie znając mnie.
Ja uważam, że ma Pan prawo mieć swoje zdanie, a ja swoje. Tak jak każdy człowiek. I to, że Pana zdanie wydaje się Panu lepsze i bardziej wartościowe, to Pana osobista sprawa i nie czuję się tym dotknięty, nawet jeśli będzie Pan pisał na mój temat elaboraty.

Bardzo podoba mi się również post Tomiego135. Panu mentat chciałbym zadedykować jeszcze dwa fragmenty książki Luca Burgina "Błędy nauki":

"Kiedy pod koniec XIX w. Wilhelm Conrad Röntgen opublikował wyniki swoich badań na temat promieni X, napotkał na falę krytyki, a wielki fizyk brytyjski, lord Kelvin, nazwał te promienie "sprytnym oszustwem""

"Mniej szczęścia miał amerykański biolog Oswald Avery (1877-1955). (...) W latach czterdziestych zidentyfikował on kwas dezoksyrybonukleinowy (DNA) jako nośnik informacji genetycznej i w 1944 roku opublikował swoje ustalenia w renomowanym piśmie „Journal of Experimental Medicine". Przez długie lata nie poznano się na znaczeniu tego odkrycia. Niektórzy naukowcy uznali, że materiał dowodowy potwierdzający istnienie DNA jest nielogiczny, woleli bowiem wierzyć, że geny to cząsteczki białka. W opublikowanej w 1968 roku znakomitej książce o odkryciu podwójnej spirali DNA angielski noblista James Watson wspomina: 'Wielu z nich to uparci głupcy, którzy stale, z nieomylną pewnością stawiali na niewłaściwego konia. Nie można skutecznie uprawiać nauki, jeśli się nie pojmie, że znaczna część naukowców - wbrew obiegowej opinii podtrzymywanej przez prasę i matki niektórych badaczy - to nie tylko ludzie ograniczeni i nudni, ale także po prostu głupi.'"

Na zakończenie chciałbym w imieniu Rektora i Senatu Politechniki Gdańskiej zaprosić Pana (i innych Czytelników) na wykład Krzysztofa Jackowskiego pt. "Współpraca jasnowidza z policją w kraju i zagranicą. I nie tylko".
Spotkanie odbędzie się na Auli Głównej Politechniki Gdańskiej 28 kwietnia (wtorek) o godzinie 18:00. Wstęp wolny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.04.2009 08:57

+
Mikołaju, dziękuję za adresy, kontakt. pan Krzysztof nie dość, że nic o mnie nie wiedząc - opowiedział mi o wszystkich ważniejszych wydarzeniach w moim dotychczasowym życiu, to jeszcze pomógł mi w diagnozie i w podjęciu ostatecznej decyzji o szybkiej operacji przedłużającej mi życie. Pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ mentat
"oraz przejawia tendencje do afektywnego irracjonalizmu (właściwego kobietom z powodu zmienności poziomu hormonów)"

A ja nie przejawiam, znam natomiast facetów do których umysłów logiczny argument nie ma szans na przebicie się przez zleżałe złogi nieświeżego testosteronu.

Tu tylko się czepiam, cała reszta natomiast, no cóż - ostro, ale logicznie.
pozdr.
A.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Menat - twe komentarze to miód dla mych oczu. Czysto, konkretnie, z rozumem! Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.04.2009 18:24

mentat

Chciałam jeszcze dodać, że ja nie przypisuję człowiekowi nadprzyrodzonych wlaściwości, jak to ująłeś. Jeśli jakieś właściwości ma, to ma i nie są one "nadprzyrodzone". Co do "jasnowidzenia" nie wygłaszałam kategorycznej opinii na ten temat, jak to Ty masz w zwyczaju. Jest wiele jeszcze zjawisk, które czekają na zbadanie, zmierzenie, zdefiniowanie - w tym tzw. zjawiska paranormalne. A Twoja wiedza, na którą się powołujesz... któregoś dnia może się okazać nie warta funta kłaków. Chyba nawet Ty nie możesz nie widzieć, że wiedza - jak wszystko, jak Wszechświat - to nie jest coś ostatecznego, nieruchomego, niezmiennego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mentat- Oj...jestem na poziomie przeciętnego przedszkolaka?;( oczywiście nie śmiem się kłócić z Panem! Bo to mogło by się źle dla mnie skończyć...nie chce słyszeć na swój temat, że jestem kłamcą albo kimś o wiele gorszym... a pewnie tak to by się skończyło gdybym napisała coś więcej.Oczywiście nie będę z Panem dyskutować:) I dziękuję bardzo za uświadomienie! Pan jest taki mądry.Tyle przeczytanych książek,niezależnych publikacji,wykłady,spotkania...:)Ale jak ja się teraz odwdzięczę...hm może jako przedszkolak napiszę, że nawet jeśli nie zgadzamy się z innymi ludźmi bardzo nieładnie jest ich obrażać. Świadczy to o braku wychowania. Szkoda, że jak był Pan kiedyś baaaaardzo dawno temu na moim poziomie to nikt Pana tego nie nauczył. Powinien Pan raczej nie zastanawiać się nad jasnowidzeniem(którego oczywiście nie ma)- tylko swoją kulturą osobistą. Nie życzę żeby kiedyś Panu ktoś wytoczył sprawę za publiczne zniesławienie, oszczerstwa czy obrazę...;)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.04.2009 15:42

@mentat: nie chodzi o to czym jest jasnowidzenie, ale o to że takiego zjawiska w ogóle nie ma, i żadne zdarzenie nie wymaga istnienia idei jasnowidzenia aby je wytłumaczyć.

nie wiem co Pan rozumie przez pojęcie jasnowidzenia, ale jesli przepowiedzenie przyszlosci to nie ważne czy zakładamy istnienie swiata zdeterminowanego czy nie - jest to mozliwe (albo jako cos nadprzyrodzonego, albo konsekwencja determinizmu)

@mentat: Świat jest zdeterminowany,

w tym to akurat nie mamy zadnej pewnosci. To zaklada nauka (bo inaczej jej istnienie mialo by sie z sensem), jednak to tylko i wylacznie wstepne zalozenie ktore nie jest w zaden sposob udowodnione i raczej nigdy sie tego zrobic nie uda (zasada Haisenberga).

@mentat: jednak żaden narząd i żadne urządzenie nie jest w stanie precyzyjnie przewidywać przyszłości gdyż wymagałoby to uwzględnienia zbyt ogromnej i złożonej liczby zmiennych. I tu mamy 2 problemy: niedostatek danych (wiedzy o tych zmiennych) oraz ograniczenia mocy obliczeniowej (np. człowiek może jednocześnie operować na najwyżej 8 zmiennych).

o tym co potrafi zrobic mozg poza nasza swiadomoscia tez nie wiem do konca. Nie mamy tez zadnej pewnosci ze to co odbieramy jest wszystkim co tak naprawde istnieje. Mozliwe ze to tylko skrawek rzeczywistosci.

Czlowiek nie jest wszystkowiedzacy, nie ma monopolu na prawde. Jest bardzo ograniczony przez cialo i umysl. Dlatego zycze wiecej pokory. Bo to nie tylko pozwoli Panu oprzytomniec i zrewidowac swoje jedyne sluszne sady, ktore jednak przegrywaja w zderzeniu z bezmiarem wiedzy i ulomnoscia czlowieka, ale tez i te wiedze powiekszyc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.