Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52101 miejsce

Jason Bourne znowu w akcji

Ostatnie starcie agenta z systemem możemy od września śledzić na białym ekranie. Wiele osób uważa, że zawsze najlepsza jest część pierwsza, a reszta jest robiona na siłę. Jakie jest "Ultimatum Bourne'a"?

Amerykański plakat promujący "Ultimatum Bourne'a" / Fot. ProducentNa ekranach kin od jakiegoś czasu gości trzecia i niestety ostatnia już część jednej z najlepszych serii szpiegowskich jakie dane mi było obejrzeć. Pościgi, strzelaniny, doskonała gra aktorska - to wszystko, bez kosztujących miliony dolarów pokazów pirotechnicznych, możemy obejrzeć w "Ultimatum Bourne'a".

Wątek trzeciej części przygód Jasona Bourne'a rozpoczyna się w Turynie. To właśnie tam, Simon Ross będący dziennikarzem gazety "The Guardian", spotyka się z informatorem, który jest szefem komórki CIA w południowej Europie. Przekazuje reporterowi informacje dotyczące tajnego projektu "Black Briar", w którym kluczową postacią jest Bourne. CIA przechwytuje rozmowę telefoniczną dziennikarza, co skutkuje rozpoczęciem kolejnego polowania. Celami są zarówno Ross jak i Jason. W "Ultimatum Bourne'a" udamy się w podróż do Moskwy, Turynu, Londynu, Madrytu, Tangery i wreszcie do Nowego Jorku.

Za trzecią część przygód agenta, stworzonego przez znanego pisarza Roberta Ludluma, jest odpowiedzialny Paul Greengrass, który przeniósł na duży ekran także "Krucjatę Bourne'a" . Tak samo jak poprzednie części, tak również ta, może śmiało uchodzić za kawał dobrego, szpiegowskiego kina. Pościgi piesze i samochodowe, sceny walki, strzelaniny, a to wszystko zostało podane bez zbędnych fajerwerków, takich jak wysadzania w powietrze połowy miasta. Całość dopełnia bardzo dobrze dobrana muzyka, która sprawia, że film staje się jeszcze bardziej dynamiczny, a napięcie wzrasta z każdą chwilą.

Autorzy ekranizacji trylogii odsłaniają nam kawałek po kawałku to, kim jest i kim był Jason Bourne, co sprawia, że po każdej części filmu widz czeka na więcej. W tej części znajdziemy odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań, które dotąd pozostawały bez odpowiedzi.

W głównej roli wystąpił oczywiście Matt Damon. Na próżno szukać podobieństw między postacią, którą odgrywa a Jamsem Bondem. Jason Bourne nie nosi drogich garniturów, nie używa super gadżetów, ani nie rozbija się samochodami za setki tysięcy dolarów w towarzystwie pięknych kobiet. Nie jest też tak wylewny jak Bond. Po prostu robi swoje walcząc o to, by sprawiedliwości stało się zadość.

Jeśli powyższa recenzja nie zachęciła Was do wybrania się do kina na "Ultimatum Bourne'a" to na zakończenie napiszę tylko jedno: szkoda, że to już ostatnia część.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

skoro tam, to gdzie? W filmografii Greengrassa? Damona? W artykułach? Recenzjach? W ogóle, co to za źródło sprawdzonych informacji - onet? :) Zamiast iść w zaparte lepiej babola poprawić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

film.onet.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

podaj źródło informacji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wg. informacji, które znalazłem w internecie odpowiada :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Greengrass odpowiada za "Krucjatę" oraz "Ultimatum", za "Tożsamość" - Doug Liman
2. Damon - nie Daemon
3. interpunkcja!
4. film od dwóch miesięcy w polskich kinach, więc tekst lekko spóźniony

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie z kolei pierwsza i trzecia podobały się najbardziej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

osobiście nie zauważyłem niczego super fajnego w trzeciej odsłonie, choć oglądało się całkiem przyjemnie. Jedno zastrzeżenie pisze się Matt Damon

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.