Facebook Google+ Twitter

"Jastrzębie" już od roku latają nad Polską

Rok temu do Polski przyleciały pierwsze dwa przeznaczone dla Sił Powietrznych myśliwce F-16. Do dziś polskie lotnictwo otrzymało 27 z 48 zamówionych samolotów. Jednak przez rok armia miała z nimi sporo kłopotów – awarie, brak sprzętu i uzbrojenia, niewystarczająca liczba pilotów...

F-16 są dla polskiej armii znaczącym wzmocnieniem, ale jednocześnie sprawiają dużo problemów / Fot. Głos Wielkopolski/Janusz RomaniszynW kwietniu 2003 roku, w obecności premiera Leszka Millera, doszło do podpisania umowy o zakupie przez Polskę 48 samolotów F-16. Amerykańska propozycja okazała się lepsza od konkurencji – francuskiego Mirage 2000, oraz brytyjsko-szwedzkiego Gripena. Kontrakt na zakup myśliwca wielozadaniowego opiewał na sumę 3,5 mld dolarów. W zamian produkująca F-16 firma Lockheed Martin zobowiązała się do zainwestowania w Polsce przynajmniej 6 mld dolarów. Inwestycje miały objąć przemysł wojskowy i cywilny. Umowę z amerykańską firmą okrzyknięto wówczas „kontraktem stulecia”.

Jednak już wkrótce po rozstrzygnięciu przetargu (23 grudzień 2002) pojawiły się wątpliwości, czy amerykańska oferta jest rzeczywiście najlepsza. Dotyczyły one zarówno samolotu, jak i proponowanego przez Amerykanów offsetu. Niektórzy znawcy rynku lotniczego mówili, że odrzucone w przetargu Mirage i Gripen są samolotami nowocześniejszymi i lepszymi od F-16, a amerykańska oferta wygrała jedynie dzięki niezwykle wysokiemu offsetowi. Wątpliwości dotyczyły także samego offsetu. Jeszcze przed podpisaniem umowy, w marcu 2003 roku, „Rzeczpospolita” podała, że spośród 37 ofert offsetu zaproponowanych przez Lockheed Martina, co trzecia jest nie do przyjęcia przez stronę polską. Także pozostałe nie w pełni zadowalały polski rząd – między innymi wydatki Amerykanów na prace badawczo-rozwojowe w Polsce miały być minimalne.

Do 2009 roku w Polsce ma się znaleźć 48 "Jastrzębi" - wszystkie zakupione przez Polskę. Na razie Amerykanie dostarczyli 27 samolotów / Fot. Gazeta Poznańska/Andrzej SzozdaPrzedstawiciele rządu odpowiadali, że zamówione przez Polskę F-16 C/D Block 52+ zostały znacząco ulepszone w stosunku do wcześniejszych modeli. Argumentowali także, że w przeciwieństwie do Mirage’a i Gripena amerykańskie myśliwce zostały przetestowane w walkach. Uspokajano także, że Lockheed wywiązuje się z zobowiązań offsetowych. We wrześniu 2006 premier Kaczyński zapewnił w „Wiadomościach”, że firma wykonała już 60 proc. offsetu. Jego słowa potwierdził w styczniu 2007 wiceminister gospodarki Paweł Poncyliusz, według którego Amerykanie zainwestowali w Polsce 4 miliardy dolarów.

Pojawiały się jednak głosy mniej optymistyczne. Po przylocie pierwszych samolotów prezydent Lech Kaczyński na konferencji prasowej powiedział, że są problemy związane z wykonaniem offsetu. Jego zdaniem było to spowodowane działalnością układu. Nie podał jednak, kto miałby być w tym układzie, ani w jaki sposób miałby on wykorzystywać offset. Wcześniej także Poncyliusz przyznał, że realizacja offsetu nie idzie sprawnie.

Problemy z przylotem

Pierwsze polskie F-16 wylądowały w bazie wojskowej w Krzesinach 8 listopada ubiegłego roku. Przylot nie obył się bez problemów. Lecące z USA cztery samoloty musiały zawrócić znad Atlantyku. Podczas drugiej próby przelotu dwa z myśliwców musiały lądować na Islandii – powodem była usterka przy tankowaniu – a następnie zaliczyły kolejne międzylądowanie, tym razem w Szkocji.

Mieszkańcy Krzesin, gdzie stacjonują "Jastrzębie", wielokrotnie protestowali przeciw istnieniu bazy wojskowej w pobliżu ich domów / Fot. Gazeta Poznańska/Piotr JasiczekPowstał także spór o miejsce stacjonowania samolotów. Mieszkańcy Krzesin zaczęli protestować przeciw bazie wojskowej. Ich zdaniem hałas powodowany przez startujące i lądujące samoloty jest niebezpieczny dla zdrowia mieszkających w pobliżu lotniska ludzi. Obawiają się także awarii samych samolotów, co miałoby zagrażać katastrofą w Krzesinach. W związku z tym zaczęli domagać się od wojska odszkodowań za uciążliwości powodowane hałasem. Mieszkańcy Krzesin złożyli w sądach kilka tysięcy pozwów. Do dzisiaj, między innymi w związku z opóźnieniem pomiarów hałasu powodowanego przez F-16, sporu nie rozstrzygnięto.

Dziś w Krzesinach stacjonuje 27 „Jastrzębi”. Do lotu gotowe są 24 z nich, 3 oczekują na części zamienne. Do końca roku w Krzesinach powinny znaleźć się wszystkie 32 mające tam stacjonować F-16, czyli dwie eskadry. Jak podaje ministerstwo obrony narodowej myśliwce są w 80-90 proc. gotowe do działania. Modernizowane jest samo lotnisko w Krzesinach i drugie, w Łasku w pobliży Łodzi, gdzie ma stacjonować trzecia eskadra myśliwców.

Nadal problemy sprawiają same F-16. Tylko podczas pierwszego półrocza 2007 roku wykryto w nich 178 defektów – podało MON. W jednym z przypadków samolot musiał awaryjnie lądować na Okęciu. Ministerstwo zapewnia jednak, że żadna z awarii nie była poważna. Do Polski nadal nie dotarły niektóre niezbędne części i urządzenia – w tym uzbrojenie myśliwców.

Pilotów w Polsce szkolić nie możemy

Tylko w pierwszej połowie 2007 roku odnotowano 178 defektów - podało MON. Mimo to ministerstwo zapewnia, że większość samolotów jest sprawna, a żaden defekt nie był poważny / Fot. Gazeta Poznańska/Piotr JasiczekOsobnym problemem jest szkolenie pilotów i personelu. Jak podało ministerstwo 18 pilotów wykonuje loty na F-16 w Polsce, dodatkowo 29 przechodzi szkolenia. Jednak „Rzeczpospolita”, która dotarła do raportu dowódcy Sił Powietrznych generała Andrzeja Błasika, napisała, że samolotom na kilka lat grozi uziemienie. Przygotowany dla ministra obrony Andrzeja Szczygły raport wskazuje, że na szkolenia pilotów i personelu brakuje pieniędzy. Aby wykorzystać wszystkie zakupione maszyny potrzeba będzie 72 pilotów i 1348 osób personelu technicznego. Według gazety taki stan osobowy zostanie osiągnięty dopiero w 2012 roku, a nie jak planowano w 2011. Także modernizacja lotnisk nie przebiega zgodnie z planem.

Pilotów nie można szkolić w Polsce, ponieważ armia nie posiada samolotów ani symulatorów naśladujących F-16. Dotychczas Polacy szkolili się w USA, ale MON rozważa też, czy wysyłać pilotów między innymi do Izraela. Samodzielne szkolenie pilotów będziemy mogli uruchomić dopiero w 2012 roku. Od poniedziałku 22 października piloci rozpoczęli nocne loty na F-16. Jest to kolejny etap ćwiczeń, mający ich przygotować do latania w każdych warunkach. Wszystkie 48 samolotów Polska powinna otrzymać do 2009 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Mieszkam w BARDZO bliskim sąsiedztwie z lotniskiem - na wojskowym osiedlu gdzie wokół mnie są sami piloci, technicy, nawigatorzy. Duża część z nich mówi głośno i otwarcie F16 TO NIEWYPAŁ. Robią więcej hałasu niż stare MiGi, psują się częściej a utrzymanie ich jest kolosalnie drogie. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że Polska dostała jedną bądz dwie maszyny "gratis" ... na części zamienne. Rzecznik 31 Bazy Lotniczej tego nie potwierdz. Rząd również. Wiadomo ... wstyd się przyznać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pracowałem w Koniku - wsi położonej w strefie lądowania F-16 w Krzesinach. Z pewnością na zmniejszonym ciągu robią mniej hałasu, jednak dla mnie to była muzyka dla uszu. Pewnie z tego względu, że jestem pasjonatem lotnictwa. Z drugiej jednak strony współczuję tym, którzy tam mieszkają. Chociaż... MiG-i też hałas robią, dlaczego mieszkańcy wtedy nie protestowali? No i z pewnością większość z tych, którzy dziś sie buntują, wiedziała gdzie sie buduje. Zwabiła ich tania cena za działkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.11.2007 23:42

współczuję tym co nad głowami słyszą te latające potwory. Miałem okazję tego lata płynąć rzeką na pomorzu i na własne uszy słyszeć jaki potworny i nie przyjemny jest to hałas. Niestety bazy muszą gdzieś być ulokowane, jedyne co mnie zastanawia to dlaczego oni latają tak nisko ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaszczembie... genialne. A jeden - jaszczomb :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem w tym, że jaszczembie nie mają uzbrojenia:) ale o tym kiedyś bedzie mowa, ważne, że latają i nie dają spokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"kontrakt stulecia" i do tego strasznie głośny, niestety wiem coś o tym:( potrafią obudzić ze snu umarłego

a propozycja Janusza trafiona:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zaprawdę "kontrakt stulecia"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.11.2007 20:06

Zmienilbym tylko tytul na "Jaszczembie" i byloby ok. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.