Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171150 miejsce

Jastrzębie wygrywa ze Skrą!

W pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Polski w siatkówce mężczyzn, po dość dziwnym pięciosetowym boju, Skra Bełchatów niespodziewanie uległa Jastrzębskiemu Węglowi.

Pierwszy punkt w meczu padł łupem podopiecznych Roberta Santilliego, a zdobył go atakiem ze środka Wojciech Jurkiewicz. W odpowiedzi bełchatowianie zatrzymali potrójnym blokiem Roberta Prygla. Od początku oba zespoły bardzo dobrze grały w obronie. Gdy asem serwisowym popisał się Evgeni Ivanov Jastrzębie prowadziło 6:4. Świetnie spisywał się Dawid Murek, przez którego najczęściej grał Nikolay Ivanov. Po dość długiej wymianie i skutecznym obiciu bloku przez Prygla wicemistrzowie Polski prowadzili 10:7. Skra bardzo szybko doprowadziła do wyrównania. Jednak dzięki bardzo dobrej grze środkowych i asie Ivanova, jastrzębianie na drugiej przerwie technicznej prowadzili ponownie trzema "oczkami".

Po czasie bułgarski rozgrywający znów zaskoczył Dana Lewisa, a potem Jastrzębie wygrało dwie ważne kontry i było już 18:13. Gdy Dawid Murek zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, wszyscy kibice w poznańskiej hali Arena wiedzieli, że wicemistrzowie Polski nie przegrają tego seta. Skra miała dość duże problemy ze skończeniem pierwszej akcji w ataku czego efektem była porażka do 19.

Druga partia zaczęła się od prowadzenia jastrzębian 5:2, przede wszystkim dzięki dobrej grze w obronie i skutecznych kontrach. Co chwilę obserwowaliśmy bardzo długie wymiany, które częściej wygrywali podopieczni Roberta Santilliego. Na pierwszej przerwie technicznej Skra przegrywała aż 3:8! Piotra Gruszkę zmienił Michał Bąkiewicz, ale na niewiele się to zdało bo po bloku na nim Jastrzębie prowadziło już 11:4.
Bełchatowianom nie wychodziło dosłownie wszystko. Wprowadzony na boisko "Bąku" nie potrafił przebić się przez bardzo szczelny blok.
Skra popełniała bardzo dużo błędów własnych przez co przegrała aż 15:25.

Trzecia partia rozpoczęła się tak, jak dwie poprzednie, od prowadzenia Jastrzębia 3:1. Skra jednak nie poddała się tak łatwo. Szybko odrobiła straty i nawet wyszła na prowadzenie 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. Gdy bardzo długą wymianę w końcu wygrali bełchatowianie Robert Santilli poprosił o pierwszą przerwę dla swojego zespołu w tym meczu. Następnie wyraźny błąd popełnił sędzia, który uznał, że piłka po zagrywce Mariusza Wlazłego wylądowała w boisku. Nie zgodzili się z tym gracze Jastrzębia za co ujrzeli żółtą kartkę i przegrywali już 12:18. Ta ewidentna pomyłka sędziego tak bardzo zdekoncentrowała zawodników wicemistrza Polski, że oddali tę partię praktycznie bez walki i przegrali do 17.

Czwarty set z nadziejami na tie-break, bełchatowianie zaczęli od prowadzenia 4:1. Teraz to jastrzębianie nie mogli skończyć pierwszych akcji w ataku. Tylko Igor Yudin grał na wysokiej skuteczności. Bardzo wiele problemów podopiecznym włoskiego szkoleniowca sprawiało przyjęcie zagrywki. Siatkarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu Skry 8:4. Po czasie obserwowaliśmy świetną grę bełchatowian zarówno w obronie jak i w kontrataku. Przy stanie 12:6 bezradny Robert Santilli poprosił o przerwę. Na niewiele się to zdało, bo Jastrzębie grało bardzo nieskutecznie, nawet Yudin nadziewał się na szczelny blok Skry. Gdy było 18:11 włoski trener wicemistrzów Polski wpuścił na boisko rezerwowych co pokazało, że chciał aby jego podstawowi zawodnicy oszczędzili siły przed piątą partią. Niespodziewanie zmiennicy napsuli bełchatowianom sporo krwi, ale Skra pewnie wygrała tego seta 25:20.

W piątej partii od początku grał Brazylijczyk Rafa, który zastąpił Yudina. Tie-break rozpoczął się lepiej dla Skry. Gdy asa serwisowego zdobył Mariusz Wlazły, bełchatowianie odskoczyli na dwa punkty. Obaj rozgrywający grali bardzo dużo przez środkowych. Po bloku na Gruszce i błędzie w ataku Stephana Antigi na tablicy świetlnej widniał wynik 7:6 dla Jastrzębskiego Węgla. Po zmianie stron gdy zablokowany został Daniel Pliński Skra przegrywała już 8:10. Następnie dzięki fantastycznej obronie Pawła Ruska i skutecznej kontrze wykończonej przez Roberta Prygla Jastrzębie odskoczyło na trzy punkty. Skra nie była już w stanie doprowadzić do wyrównania i po ataku ze środka Wojciecha Jurkiewicza Jastrzębie wygrało ostatnią partię 15:11 i całe spotkanie 3:2.

Porażka Skry w półfinale jest sporą niespodzianką. Oznacza to, że po raz pierwszy od czterech lat Puchar Polski nie powędruje do Bełchatowa. Najlepszy zawodnikiem meczu i prawdziwym liderem swojej drużyny był z cała pewnością Dawid Murek.

Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 2:3
(19:25, 15:25, 25:17, 25:20, 11:15)

Składy:

Skra: Dobrowolski, Heikkinen, Pliński, Antiga, Gruszka, Wlazły, Lewis (libero) oraz Neroj, Bąkiewicz, Wnuk, Maciejewicz
Trener: Daniel Castellani

Jastrzębie: N. Ivanov, E. Ivanov, Jurkiewicz, Murek, Yudin. Prygiel, Rusek (libero) oraz Łomacz, Rafa, Czarnowski, Gorzewski
Trener: Robert Santilli

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.