Facebook Google+ Twitter

Jaworzno walczy z pijącą młodzieżą

Z inicjatywy posła Wojciecha Saługi w mieście rozpoczęła się akcja „Bezpieczne wakacje”. Urzędnicy chcą zachęcać mieszkańców do interwencji w przypadku spożywania alkoholu przez nieletnich. Statystyki potwierdzają, że to spory problem.

Miesiąc temu jaworznicki poseł zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych i administracji z wnioskiem o podjęcie kroków przeciwdziałających zjawisku sprzedaży alkoholu nieletnim. Jak się okazało, sprawą zainteresował się Paweł Silbert, prezydent Jaworzna. Szybko zdecydował, że miasto weźmie udział w takiej akcji. Kampania „Bezpieczne wakacje” została oparta na działaniach edukacyjnych połączonych z kontrolami punktów sprzedaży alkoholu przez służby mundurowe. Dane funkcjonariuszy jasno wskazują, że w Jaworznie młodzież nadużywa środków alkoholowych.

- Tylko od początku roku policjanci i strażnicy miejscy ujawnili 47 osób nieletnich pozostających pod wpływem alkoholu. Siedmiu z nastolatków złapano na terenie ich szkoły, ale nie zabrakło też przypadku wizyty w szpitalu z zatruciem alkoholowym, czy też skierowania siedemnastolatka do izby wytrzeźwień po tym, jak wywołał domową awanturę – przyznaje sierż. Katarzyna Kępka z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie. – Dotychczas ujawniliśmy też jeden przypadek sprzedaży alkoholu nieletniemu w barze, sprawą zajęła się prokuratura – dodaje.

Dlatego kampania ma zostać skierowana nie tylko do właścicieli punktów sprzedaży, ale też mieszkańców, którzy powinni zwracać uwagę na nieletnich trzymających w ręku butelkę wyskokowego trunku.

W najbliższych dniach na jaworznickich skwerach, placach zabaw i parkach pojawią się naklejki z hasłem „Alkohol jest tylko dla pełnoletnich”. Charakterystyczne, różowe logo akcji zostanie rozklejone na ławkach i elementach infrastruktury.

- Postanowiliśmy sięgnąć po niestandardowe środki przekazu – opowiada poseł Wojciech Saługa. – Rozpowszechnianie naklejek na zasadzie „marketingu partyzanckiego” zostanie wsparte dużo formatowymi przystankowymi citylightami, będącymi wzorem graficznym naklejek – mówi.
Tadeusz Kaczmarek, zastępca prezydenta Jaworzna dodaje z kolei, że naklejki maja również pełnić funkcję prewencyjną. Powszechność różowych znaków z umieszczonym alarmowym numerem telefonu być może spowoduje, że nieletni jaworznianie przed sięgnięciem po alkohol zastanowią się dwa razy.

- Trzeba sobie zdać sprawę, że problem nie wiąże się tylko z nieprzyjemnym widokiem zataczającego się młodzieńca. Inną konsekwencją spożywania alkoholu, za którą często płacimy wszyscy jako społeczeństwo, jest dewastacja mienia publicznego – wyjaśnia Tadeusz Kaczmarek.

Wkrótce wakacyjna kampania śląskiego miasta zostanie poszerzona o działania w tematach bezpieczeństwa na drodze i podczas wypoczynku nad wodą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A ja myślę, że problem alkoholizmu nieletnich wynika z pozostawienia młodzieży samej sobie. Ja pamiętam, że za moich młodzieńczych lat, dużo więcej od nas wymagano. Zachęcano nas do inicjatyw i pracy. Pracy przy budowie np. boiska do nogi, siatki, kosza czy innych obiektów. Nie płacąc za to, kieszonkowego też nie miałem, a pieniądze musiałem zarobić sam, np. sprzedając surowce wtórne. Tak zarobionych pieniędzy nie marnotrawiło się na bezwartościowe używki. U mnie na osiedlu każdej zimy sami robiliśmy lodowisko, organizowaliśmy nawet Podwórkowe Igrzyska Olimpijskie, sami robiliśmy sprzęty do dyscyplin, medale, dyplomy i listy pochwalne za uczestnictwo. O nagrodach nikt nie myślał nawet. Bo zaszczytem było samo uczestnictwo w Olimpiadzie. Ale zawsze znalazł się dorosły człowiek który miał dla nas czas i dyskretnie inicjował nasze pomysły. I nie byli to zawodowi psycholodzy czy wychowawcy młodzieży ale rodzice naszych kolegów i koleżanek, w zależności kto dysponował czasem. dzięki temu, nie mieliśmy czasu na to co nie dozwolone czy zakazane dla młodzieży. A poza tym rzekome bezstresowe wychowanie bez przemocy / bicia / nie wychodzi jakoś czego sygnały słychać wszędzie. Ja złapany na paleniu papierosów w wieku 16 lat w szkole, dostałem od Ojca pasem. Ale nie za to, że paliłem tylko za to, że nie posłuchałem go bo ostrzegał mnie o szkodliwości palenia. Dziś wiem do czego służą używki i w jakiej formie je stosować. Dziś młodzież ma pieniądze dużo wolnego czasu bez opieki. I to jest przyczyną rozluźnienia obyczajów. Tu hasła i slogany nie pomogą i nie wychowają młodzieży.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.