Facebook Google+ Twitter

Jazda bez trzymanki drogą 655

Po raz kolejny, zgodnie z naszą świecką tradycją, służby drogowe zapominają, że jest zima. Umknęła im z pamięci stara prawda, że jak zima jest, to zimno, śnieg i lód też bywają. Stąd też pewnie o oblodzonej drodze nr 655 dzisiaj zapomniano.

Droga w lesie Pobondzie-Lizdejki (arch.) / Fot. Krzysztof MasłowskiNormalny i nawet miły, choć poniedziałkowy poranek. Nastrój pogodny, bo za oknem pomimo trzynastostopniowego mrozu jasno świeci słońce. Ostre odbijające się od śnieżnej bieli promienie rażą oczy jednocześnie dodając wigoru o poranku. Będzie fajny dzień.

Radio w moim samochodzie podaje dane o krajowej statystyce wypadków na początku tego roku. Okazuje się, że poniosło w nich śmierć o ponad 100 osób więcej niż w roku poprzednim. Wyjeżdżam do pracy jak zwykle trasą 655 z Suwałk w kierunku Rutki-Tartak, gdy nagle cały spokój pryska. Samochód zachowuje się dość niepewnie, więc obniżam prędkość do bezpiecznej. W tych warunkach jednak pojęcie prędkość bezpieczna wydaje się być nieco enigmatyczne. Bezpiecznie to byłoby stanąć i czekać aż niektórzy obudzą się z zimowego snu. Jedyne, do czego mogę porównać stan drogi na wielu odcinkach, to tor do biegów dla łyżwiarzy lub specjalnie przygotowana trasa do motocyklowych czy samochodowych wyścigów na lodzie tak popularnych w Rosji. A tu nie Rosja, nie wyścig, a i na oponach mojego pojazdu żadnych kolców nie uświadczysz. I tylko ta droga...

Na lśniącym w słońcu lodzie pokrywającym prosty jak stół odcinek drogi przed miejscowością Jeleniewo wyprzedzający mnie samochód zatańczył na lodzie. Hamować jednak nie próbuję, bo w tych warunkach to zabójstwo. Jadę dalej już ze znacznie podwyższonym poziomem adrenaliny, a moim głównym zajęciem, poza ściskaniem kierownicy, jest wieszanie psów na odpowiedzialnych za stan nawierzchni służb. Nie, nie podoba mi się to określenie. Służby to coś bezimiennego, a przecież za ten skandal odpowiedzialny jest konkretny człowiek dumnie noszący tytuł brygadzisty, kierownika czy dyrektora. Nazywam to skandalem, bo nie potrafię inaczej pisać o zaniedbywaniu obowiązków, o bezmyślności prowadzącej do zagrożeń w ruchu drogowym. Jak inaczej nazwać ignorancję i brak wyobraźni, których skutkiem mogą być tragiczne wypadki? Jak można na drogę, która fragmentami tworzy kilkusetmetrowe pasy lodu na całej jej szerokości, nie wysłać piaskarki, nie sypać na nią soli czy piasku? Trudno przy takim braku odpowiedzialności przyjmować jakiekolwiek usprawiedliwienia. Szczególnie tę od lat powtarzaną mantrę o braku pieniędzy i obiektywnych trudnościach. A może, jak to bywa w przypadku takich interwencji, służby pracowały sumiennie tylko niewdzięczni kierowcy nie zauważają efektów ich sumiennych działań?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jambo j
  • Jambo j
  • 26.04.2012 22:29

Mógł Pan chociaż wrzucić zdjęcie z 655, a nie jakaś wiocha. Drogowcy pracują na tej trasie wcale nie tak źle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Binkowski
  • Janusz Binkowski
  • 19.02.2011 01:42

Niestety, jak zawsze to samo. Od wypadku do wypadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.