Facebook Google+ Twitter

Jazda próbna. Lexus IS F - Sport bez ostentacji

Zabawa jak w kolejce górskiej w wesołym miasteczku, tylko że to my wybieramy kierunek.

 / Fot. LexusLexus to marka luksusowych aut o ugruntowanej pozycji na rynku. Z salonu takimi modelami jak eleganckim GS, czy hybrydowa limuzyna LS 600h wyjeżdżają osoby zamożne, o odpowiedniej pozycji społecznej. Ceniące sobie dyskrecję, jaką zapewniają nie rzucające się w oczy modele japońskiego producenta. Przez wiele lat jednak z pustymi rękoma salony opuszczali kierowcy szukający auta, które z jednej strony eleganckie i nadające się do codziennego użytku, potrafi dostarczyć sportowych emocji. Kierowali swe kroki do salonu Mercedesa, BMW czy Audi. Aż do czasu gdy Lexus zaprezentował 423 konny model IS F.

Lexus IS F został zbudowany na bazie znanego modelu IS – pięcio-nudno-osobowej limuzyny klasy premium. IS F ma ponad dwa razy więcej mocy niż jego spokojniejszy brat i przyspiesza od 0 do 100 km/h 100 razy szybciej niż Twój samochód (w 4,8 sekundy). Jego silnik jest krewniakiem jednostki montowanej w IS, jednakże odpowiednio naostrzonej przez inżynierów z Yamahy, którzy znani są z produkcji superszybkich motocykli.

W uzyskaniu doskonałych osiągów pomaga świetna, ośmiobiegowa skrzynia biegów, precyzyjnie zmieniająca przełożenia. Szczegóły techniczne tracą na ważności, gdy zasiadam za sterami testowego IS F, w wygodnych, sportowo wyprofilowanych, kubełkowych fotelach. Po wciśnięciu przycisku start, który uruchamia auto, kierownica sama przesuwa się do odpowiedniej pozycji, a zegary błyskają niebieskim światłem. Tuż po błysku słychać basowy dźwięk potężnego silnika V8 o pojemności 5 litrów. To zapowiedz sportowych emocji, rodem z toru formuły 1 w Fuji w Japonii, gdzie narodził się ten niezwykły samochód.

Zanim ruszę, jeszcze rzut oka na wnętrze. Luksus skórzanych foteli i czytelnego ekranu nawigacji satelitarnej łączy się tu z nadającymi sportowego charakteru karbonowymi i aluminiowymi wstawkami. Wszystkie materiały są naprawdę wysokiej jakości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Tak jak zapowiadałem: tym razem autobus. No prawie: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będzie, będzie :) Tym razem coś dużego. Prawie autobus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja czekam na kolejną jazdę próbną w twoim wykonaniu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ all: dzięki za ciepłe słowa!
@ Łukasz Mic: miałem na myśli, że nie zobaczysz gości w lexusie pod marketem jeźdżących na ręcznym ;-)
@ Mateusz, Jakub, Michał i Adrian: warto wpaść do salonu i zobaczyć dwie rzeczy: błysk zegarów przy uruchamianiu i dwa Lexusy stojące obok siebie -- normalnego is i is F.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezłe cacko. Oj przejechałbym się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jaki wygląd, jakie zegary! +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ceniące sobie dyskrecję, jaką zapewniają nie rzucające się w oczy modele japońskiego producenta." Hehe dobre, bo ja luksusową markę Toyoty widzę na kilometr, a może tylko, ja mam takie zboczenie? :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten samochód to naprawdę morzenie +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.