Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4790 miejsce

"Jazda z Żydami!" czyli Ameryka o polskim futbolu

CNN zainteresowała się ostatnimi doniesieniami o polskiej piłce nożnej. Uwagę Ameryki ogniskuje orzeczenie prokuratora z Poznania, który nie dosłyszał pieśni kibiców. Czy rodzimy futbol zasługuje tylko na taką popularność za wielką wodą?

Kibice Wisły Kraków; wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. Piotr Drabik"Jazda z Żydami! Waszym domem Auschwitz jest! Do gazu was wysłać!"* - taki zwiastun emocji i sportowego uniesienia można napotkać tytułem wstępu w CNN. James Masters, autor artykułu zwraca uwagę, że takie słowa mogły być na porządku dziennym w Europie roku 1940, ale w 2014?

W zdarzeniu rozpatrywanym przez poznańską prokuraturę starano się wykazać, że treści podnoszone przez kibiców miały jawnie antysemicki wydźwięk. Przykładowy mecz kolejki ligowej Lecha Poznań przeciwko Widzewowi Łódź (23 września 2013 r.) zaniepokoił Amerykanów. Prokuratura dowodzi, że doping ze strony gospodarza (Poznań) nie niósł z sobą złej intencji, czyli nie nawoływano przeciwko narodowi Izraela. Sporne kwestie w formie skandowanej czy zaśpiewem chóralnym tyczyły się tylko kibiców drużyny przyjezdnej (Łódź). Nieobecność zainteresowanych ("naród wybrany") nie stanowiła uchybienia wobec stwierdzonego faktu ukierunkowanego przekazu.

CNN przytoczyła wypowiedzi krajowych znawców zagadnienia (Michał Zachodny) oraz wybór cytatów z oświadczenia władz klubu z Poznania. Przygotowuje to grunt dla czytelnika zza wielkiej wody na tyle, by uwierzył, że ten kraj Europy Wschodniej posiada swoją policję, kibiców, pewne struktury administracyjno-prawne i inne znaki świadczące o istnieniu złożonych form życia. Następnie odbiorca tekstu jest zapewniony, że "antysemityzm w polskim futbolu nie jest nowym zjawiskiem." Masters słusznie rozumuje, że kraj, który doświadczył okropieństw wojny i był zmuszony zmagać się z takim wtrętem jak hitlerowska "idea" obozu Auschwitz jest poruszony epizodem z trybun stadionu. Dalej jest już "podręcznikowo" w formie okrojonej, a przystępnej dla łaknących egzotyki.

James Masters wyjaśnia, że odniesienie jako do "żydowskiego klubu" ma dla łódzkich klubów piłkarskich te same konotacje jakie na co dzień towarzyszą Tottenhamowi Hotspur czy Ajaksowi Amsterdam. To pewnego rodzaju projekcja nienawiści na wybrany cel, której ładunek emocjonalny jest zabarwiony znaczeniowo rasistowską ideologią i faszystowską pseudopolityką. Oczywiście, nie podejrzewam aby Masters doszukiwał się znaków równości pomiędzy KKS, a KKK, czy innych przebarwień.

Amerykański potentat medialny przypomina, że "Polska była domem największej społeczności żydowskiej w Europie przed Holokaustem, kiedy to 90 proc. z 3,3 mln Żydów zostało zabitych przez nazistów".

Mosze Kantor, przewodniczący Europejskiego Kongresu Żydów zaznacza, że antysemityzm to "ostatnie z akceptowalnych uprzedzeń w piłce nożnej". Polska nie jest jedynym krajem, który niechlubnie się wyróżnia: "Niestety, skrajnie antysemickie pieśni jak te w Poznaniu są regularnie słyszane na wielu europejskich stadionach, łącznie z Anglią i Holandią, a reakcja władz jest minimalna". Jednakże nasz kraj stał się obiektem badania CNN. Masters uściśla, że oprócz Łodzi i Poznania jest jeszcze kilka innych miejsc, na których nie zawiedzie się żaden łowca wrażeń. Cracovia, to świetny przykład. "Klub założony przez Żydów w 1906, pozostaje w powiązaniu nienawiścią z Wisłą, rywalem z ich miasta, Krakowa". Kibice Wisły znani jako "Anti Jude Gang" słyną ze swojej nieskrępowanej twórczości. Może lepiej pominąć cytat. Masters wydaje się być nieźle zorientowany.

Ameryka poznaje PZPN. Ten tajemniczy skrótowiec mogący kojarzyć się z organizacją podobną do KGB lub rumuńskiej służby celnej, to tylko ofiara ogólnie panującej frustracji z powodów, które są tematem materiału CNN. Następuje dalsza wyliczanka. Wspomnienie o Resovii nie dotyczy zakazu palenia papierosów na balkonie, niestety. Kibice z Rzeszowa zasłynęli gościnnym słowem powitania w postaci oprawy plastycznej podczas meczu przeciwko Stali. Wymowa grafiki zasadzała się w przedstawieniach "żydowskiego człowieka w oświęcimskim uniformie ze znakiem "zakazu wejścia" kreślącym jego twarz i sloganem "Śmierć garbatym nosom." Władze polskiej piłki narzekają na policję, tamci wskazują na prokuratorów, ci znów nie mogą postawić kibiców przed obliczem sądu, gdyż zamiary mijają się z celem.

Większym prestiżem w tym korowodzie nienawiści i z pewnymi sukcesami Temidy jest warszawska Legia. CNN odnotowuje wrzesień 2011 roku i spotkanie z Hapoelem Tel Awiw. Niestety, tekst Mastersa zawiera jakąś lukę i nie wspomniał o kunsztownie wykonanym koszmarze, który UEFA wstępnie wyceniła na jeden milion euro kary dla klubu. Transparent z deklaracją "JIHAD LEGIA" na zielonym tle przypominał barwy państwowe jednego z zasobniejszych krajów arabskich. Liternictwo efektowne, acz dalekie pismom sabejskim i zaledwie śladowo stawiane w oparach wąwozu piaszczysto-trawiastego na Służewcu. Jak dalej podaje Masters, już dwa tygodnie później rozległo się gremialne: "Hamas, Hamas, Jude Auf Den Gas!" (CNN version: "Hamas, Hamas, Jews off to the gas). Amerykanie mają tego sporo. Zapewne i niższe szczeble rozgrywek zostały poddane ocenie. Wszędzie terror. Sytuację ratuje Michał Zachodny: "Nie mógłbym powiedzieć, że wszyscy polscy kibice są antysemitami czy też, że jest to powszechna sytuacja, ponieważ tak nie jest."

Problem jest bardziej złożony, niż amerykańskie zeznania podatkowe. Przede wszystkim daje się zauważyć, że nie jest to sezonowa moda, ale zakorzenione od lat przekonania o wyraźnie daleko idących prawicowych kierunkach. Ten kibolski ekstremizm jest podyktowany niewłaściwie rozumianym patriotyzmem. Wielu postępuje w ślepym naśladownictwie nie wiedząc, że istnieją takie pojęcia jak antysemityzm czy rasizm. Polski Związek Piłki Nożnej wciąż jawi się przy tym jako ciało porażone niemocą. Ogranicza się do komentarzy i sporadycznych działań. Takie suche fakty zatrącają powielaniem papki jakiej nie powtarzają nawet nastoletni blogerzy. Cóż, kiedy Amerykanie częściej kojarzą piłkę nożną z agresywnym nacjonalizmem niż z dobrą zabawą. Zaś mundial ujmowany jest w statystykach przede wszystkim jako czynnik przeciążający "Twittera". Nawet Adam Hoffman mógłby poczuć się nieswojo.

Chyba nas Amerykanie trochę nabierają swoją troską o piłkę nożną. Soccer zdaje się tam być wciąż tylko ciekawostką i przywoływanie jakichkolwiek demonów przeszłości niczego nie zmieni. Więcej uwagi w ostatnich dniach zwróciły na siebie polskie dzieci i David Cameron niż hordy w barwach wybranych. Niemniej takie zainteresowanie za Wielką Wodą to już coś i może to coś więcej niż dociekanie amerykańskich służb co do pewnej zielonej flagi. Resztę wymyśli Edward Snowden.

* - tłumaczenie i odbiór w Stanach Zjednoczonych mogą być różne od spodziewanego efektu i stanowić przyczynę nieporozumień.

Źródło: CNN

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

"Klub założony przez Żydów w 1906, pozostaje w powiązaniu nienawiścią z Wisłą, rywalem z ich miasta, Krakowa"
Jeśli Masters tak twierdzi, to powinien się dokształcić. Owszem, w Krakowie działały żydowskie kluby, ale powstały nieco później: w 1909 r. "Makkabi", a w 1910 r. "Jutrzenka" (pamiątką po "Makkabi" jest obecny stadion klubu "Nadwiślan Kraków").
Określenie "żydowska drużyna" pojawiło się w okresie międzywojnia, kiedy w związku z narastającymi nastrojami nacjonalistycznymi i antysemickimi niektóre kluby piłkarskie nie przyjmowały w swoje szeregi Żydów oraz domagały się wyeliminowania klubów, sędziów i piłkarzy żydowskich z PZPN. "Cracovia" sprzeciwiała się wówczas tym praktykom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daleko im do marines. Taka nacja. Sport.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe dlaczego akurat tylko Żydom tak się obrywa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.