Facebook Google+ Twitter

Jean-Marie Le Pen podejrzewany o ukrywanie majątku na Bahamach

Założyciel Frontu Narodowego podejrzewany jest o ukrywanie około 2,2 mln euro w szwajcarskim banku. Zatajenie takich informacji przed fiskusem może przysporzyć kłopotów Jean-Marie Le Penowi.

Jean-Marie Le Pen, założyciel francuskiego Frontu Narodowego. Fot. staffpresi_esj / flickr.com/photos/politiqueaunord/402109666 / Fot. flickrJean-Marie Le Pen (86), założyciel francuskiego skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, rzekomo ukrył na koncie w szwajcarskim banku spory majątek. Z pomocą zaufanej osoby zdołał zgromadzić około 2,2 mln euro, w tym 1,7 mln euro w sztabkach i złotych monetach.


Prokuratura w Nanterre (aglomeracja paryska) została zawiadomiona o możliwym przestępstwie przez Tracfin, rządową agencję do walki z praniem pieniędzy. Jeżeli informacje dotyczące tajnego konta zostaną potwierdzone, może to oznaczać postawienie zarzutów Le Penowi, za zatajenie informacji o dochodach przez urzędem skarbowym i oszustwa podatkowe.

Front Narodowy, którym obecnie kieruje Marina Le Pen, córka Jean-Marie Le Pena, często występował z otwartą krytyką francuskich elit, które oskarżał o korupcję. Skrajnie prawicowa partia przedstawiała się jako jedyna rozsądna alternatywa dla wykazywanego stanu rzeczy. Powszechnie uważa się, że dzięki obraniu takiego wizerunku, FN sporo zyskał w wyborczych bojach, zdobywając sobie kolejne władze miast, lokalnych samorządowców, a także posłów i senatorów.

Brytyjski Guardian powołując się na doniesienia Mediapart podaje, że Gérald Gerin, bliski asystent Le Pena, opisywany jako majordomus francuskiego polityka, a obecnie sprawujący funkcję lokalnego radnego z ramienia FN, miał w 2008 roku stać się kimś w rodzaju męża zaufania z legalizowanym tytułem właściciela beneficyjnego dla operacji finansowych na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Do 2014r. korzystano z konta w szwajcarskim banku HSBC. Następnie środki zostały wytransferowane na Bahamy, gdzie trafiły pod opiekę kolejnego szwajcarskiego banku - CBH. Wybór takich, a nie innych instytucji finansowych nie dziwi, to miejsca ulubione przez polityków unikających zainteresowania obywateli.

Gérin zaprzeczył udziału w finansowym przedsięwzięciu i oznajmił, że rozważa konsultację ze swoimi prawnikami oraz zwróci się o wyjaśnienia do Le Pena, który odmawia mediom komentarzy.

Źródła finansowania Frontu Narodowego to temat wielu pytań i dociekań. Obecnie śledczy zajmują się ustalaniem, czy aby w pełni legalnie finansowano kampanię FN w wyborach kantonalnych w 2011r., oraz podczas wyborów parlamentarnych i prezydenckich w 2012r. Poza tym, francuscy narodowcy zwrócili na siebie uwagę agencji antykorupcyjnej UE, która została powiadomiona, że asystenci eurodeputowanych FN pobierają wynagrodzenia od Parlamentu Europejskiego za pracę, która w rzeczy samej jest wykonywana tylko dla ich partyjnej macierzy. W tym miesiącu, grupa Socjalistów wystąpiła o zbadanie pożyczek jakich udzielili Rosjanie partii Le Pena. Według ich twierdzeń, było to działanie oparte na pozyskaniu politycznego poparcia dla Władimira Putina.

Nie pierwsze to kłopoty Jean-Marie Le Pena z fiskusem. W 2013 roku paryska prokuratura wszczęła wstępne dochodzenie w sprawie deklaracji majątkowych prawicowego polityka, po tym jak doniesiono o możliwych nieścisłościach w wykazywanych dochodach w latach 2004-2009.

W przyszłym tygodniu Le Pen stanie przed partyjną komisją dyscyplinarną. Wieloletni przewodniczący Frontu Narodowego trafił pod osąd własnej partii po rodzinnym zgrzycie, zadenuncjowany przez swoją córkę, która potępiła jego podżegackie komentarze lekceważące holokaust, a broniące marszałka Petaina, przywódcę kolaboracyjnego rządu Vichy, czyli francuskiego reżimu nazistowskiego.

źródło: Guardian

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.