Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16090 miejsce

Jeanne Calment była starsza niż telefon, żarówka, radio i samolot

Długowieczność to odwieczne marzenie człowieka. Według części naukowców, w przyszłości będzie możliwe nawet nieśmiertelne życie, ale to dopiero przed nami. Teraz szacuje się, że na świecie żyje ok. 455 tys. stulatków. Najdłużej żyła Francuzka Jeanne Calment.

Sonda

Chcesz dożyć 100 lat?

Jeanne Calment / Fot. public domainDziś 15. rocznica śmierci Francuzki Jeanne Calment, która przeszła do historii, jako potwierdzona oficjalnie przez badaczy, rekordzistka długości życia ludzkiego. W kranikach francuskich i światowych zapisano, że 4 sierpnia 1997 roku – po swoich 122. urodzinach i 164 dniach od ich obchodów, zmarła Jeanne Calment. Okazało się, że przeżyła 329 młodszych od niej, zweryfikowanych przez lekarzy, superstulatków (osoby, które dożyły 110 lat).

Jeanne Calment pochodziła z rodziny długowiecznej. Była córką ojca Nicolasa - budowniczego statków i matki Marguerite, z rodziny młynarskiej. Ojciec żył 93 lata a matka 86. Natomiast jej starszy brat - François przeżył 97 lat. Jeanne była najmłodszą z czwórga rodzeństwa. Brat Antoine zmarł mając cztery lata, a siostra Marie - rok po urodzeniu.

Mając 21 lat, Jeanne wyszła za mąż za kuzyna, Fernanda Nicolasa Calmenta – bogatego właściciela sklepów. Majętność męża dawała jej gwarancję lekkiego i łatwego życia przez kolejnych 101 lat. Pędziła żywot bez zmartwień materialnych i konieczności pracy, w klimacie przyjemności i rozrywek – w teatrze, operze oraz niekończącej się grze w tenisa i jeździe na rowerze. Próbowała też szczęścia w szermierce.

Los poskąpił jej szczęścia w życiu rodzinnym. W wieku 59 lat przeżyła śmierć 36-letniej - jedynej córki - Yvonne. Osiem lat później zmarł jej mąż, w wieku 74 lat, po deserze z zepsutych wiśni, a jej jedyny wnuk, Frédéric - zmarł mając 37 lat, w wyniku ran po wypadku samochodowym.

Śmierci wnuka Frédérica, postawiła poważną przeszkodę w planach na przyszłość, szczególnie w tym, komu zapisać dom. Jeanne Calment, w wieku 90 lat decyduje o zawarciu umowy z prawnikiem François Raffrayem, który w zamian za prawo własności do domu, miał jej wypłacać dożywotnią pensję, w wysokości 2500 franków miesięcznie. Obliczona wartość domu była wtedy równa przewidzianej pensji na 10 lat.

Jednak François Raffrayem niespodzianie zmarł na raka (1995) w wieku 77 lat. Przez kolejnych 30 lat, aż do śmierci pani Jeanne Calment, musiała wypłacać pensję wdowa po prawniku Raffrayem. Ogólna kwota płatności wyniosła ponad 180 tys. dolarów, czyli była dwukrotnie większa niż wartość mieszkania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajny tekst.
5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.