Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37858 miejsce

Jeden Bóg-różne oblicza. Monoteizm a tolerancja religijna

Trzy wielkie religie: judaizm, chrześcijaństwo i islam, na pierwszy rzut oka - całkowicie różne - mają ze sobą wiele wspólnego. Ich wyznawców łączy wiara w Jedynego - nie zawsze tolerancyjnego oraz „chwiejnego w swych nastrojach"- Boga.

Półksiężyc - symbol islamu / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:IslamSymbol.svg&filetimestamp=20060721020139Czy można pogodzić wiarę w jednego Boga z tolerancją dla innych wyznań? Po obserwacji otaczającej nas rzeczywistości odpowiedź jest prosta: oczywiście że tak. Jednakże biorąc pod uwagę myślenie kategoriami ludzi żyjących w starożytności odpowiedź jest zgoła inna. Skąd taka rozbieżność? Wynika ona z obrazu Boga kreowanego przez święte księgi trzech wielkich religii monoteistycznych. Są nimi: Tanach (Biblia hebrajska), Pismo Święte (Stary i Nowy Testament) oraz Koran.

Wspomniane księgi pełne są nakazów oraz zakazów, dotyczących spraw związanych z wszelkimi przejawami życia codziennego. Stosunek wyznawców Jedynego Boga do obcych kultów oraz cudzoziemców (niejednokrotnie określanych mianem „bałwochwalców”) ulega zmianom jak w kalejdoskopie. Co na to Bóg Żydów, Chrześcijan i Muzułmanów? Jak rozszyfrować jego nastroje?

Wyróżnikiem starożytnych Izraelitów, którzy sami -nota bene -okazali się agresorami (choć istnieje wiele różnych hipotez na temat ich osiedlenia się w ziemi Kanaan) był z góry ustalony przez Jahwe stosunek do wyznawców innych bogów. Relacje międzyludzkie były wówczas kształtowane przez pryzmat czci, jaką im oddawano. Jeżeli ktoś (np. Hebrajczyk) deklarował wiarę w Jedynego Boga to automatycznie inni ludzie (czyt. cudzoziemcy) byli dla niego bałwochwalcami, a tym samym wrogami. Na tym polega właśnie idea mesjanizmu żydowskiego. Gdyby nie zwycięskie pasmo wojen, które Izraelici, z pomocą Jahwe, toczyli z niewiernymi, nie ukształtowałoby się przekonanie o ich własnej wyższości wobec innych, którzy czczą „fałszywych i odrażających bożków”. W Księdze Rodzaju (15:18-21) czytamy, że wyrazem Przymierza Boga z Abrahamem jest obietnica ziemi (którą należy zdobyć na drodze wojny): „Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

> w islamie i chrześcijaństwie - te religie nastawione są również na nawracanie pogan

...Jak pokazala historia - wszelkimi mozliwymi sposobami (w tym ogniem i mieczem)...To ja juz osobiscie wole nieprozelityczny chrakter judaizmu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słusznie zauważyłeś, że monoteizmy "z natury" są nietolerancyjne - wynika to ze sposobu pojmowania istoty religii oraz podziału na wyznawców (dobrych) oraz niewiernych (złych). Szczególnie w przypadku judaizmu, który nie ma charakteru prozelitycznego, inaczej jest w islamie i chrześcijaństwie - te religie nastawione są również na nawracanie pogan. Ponadto nie tylko w przypadku chrześcijaństwa nie można mówić o monoteizmie w czystej postaci; w judaizmie również mamy do czynienia z wiarą w istoty nadprzyrodzone (zarówno dobre jak i złe, np. Lilith, demony pustyni, anioły, potwory - Rahab, Lewiatan, Behemot). Wspomniana wiara była uwarunkowana wpływami obcych religii (głównie perskiej); nawet pierwotny jahwizm cechował się tym, iż dopuszczał koegzystencję innych mniejszych bóstw lokalnych, stąd tak liczne w Biblii przykłady na oddawanie kultu przez Hebrajczyków nie tylko Jahwe ale i innym, zapożyczonym od ludów ościennych, bóstwom lokalnym. Rzeczywiście, chrześcijaństwo w gruncie rzeczy przeczy istocie monoteizmu, stąd, jak sądzę, liczne kontrowersje (np. chrystologiczne lub ikonoklastyczne) z jakimi mieliśmy do czynienia w przeszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze monoteizmy neijakoz definici sa bardziej skonne do tolerowania wszelkiego rodzaju nietolerancji. Po drugie tak naprawde trudno w przypadku chr-janstwa mowic o rzeczywistym monoteizmie (przy jednym lecz jednak w trzech osobach Bogu, calym zastepie istot uduchowionych - aniolow i swietych, magicznych przedmiotach - swietych figurach, obrazach, relikwiach, praktykach magicznych - chrzest)...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bry,
"Co na to Koran? Oto niektóre przykłady wzywające do tolerancji oraz nietolerancji religijnej :
„Zaprawdę, ci, którzy wierzą, ci, którzy wyznają judaizm, sabejczycy i chrześcijanie, ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni i którzy czynią dobro - niech się niczego nie obawiają; oni nie będą zasmuceni!” (5:69)
(...)
„Jako drogę prostą dla ludzi i On zesłał rozróżnienie. Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w znaki Boga - czeka kara straszna! Bóg jest potężny, włada zemstą!” (3:4)"
Wydaje mi się, że druga porcja cytatów niekoniecznie kłóci się z pierwszą - wszak w pierwszej jest określone, o kogo chodzi w kontekście wierzących w Boga...?

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 22:05

Każda z religii jak mniemam zawiera w sobie frakcje konserwatywne i bardziej liberalne! To czas w historii decyduje jaka frakcja bardziej dojedzie do głosu wśród społeczności. I nie ważne czy jest to ISLAM, JUDAIZM czy KATOLICYZM - to jak wspominiałeś na samym końcu to wszystko pokazuje człowiek i jak interpretuje Święte księgi danej Religi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 za tekst, pod warunkiem, że rozwiniesz temat w kolejnych. I 5 dla Was obojga za kulturę dyskusji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadza się, moje poglądy wynikają głównie z głębokiej wiary, ale i studiowania Biblii od wielu lat. Nauka nie zawsze pomaga poznaniu Boga... ale szukam odpowiedzi na moje pytania w wielu miejscach.
Ja też cieszę się, że mogliśmy skonfrontować nasze poglądy i pozdrawiam również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że mogliśmy skonfrontować swoje poglądy:-) czytając Twoją wypowiedź widać, że kierujesz się swoją głęboką wiarą, gdyż sama podkreślasz, że dla "Ciebie to znacząca różnica" - oczywiście punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia; starałem się jedynie przedstawić problem z punktu widzenia nauki; co do Lucyfera to zauważ, że termin "niosący światło" również odnosił się do Jezusa ("Ja jestem światłością") dopiero później (tradycja chrześcijańska) Lucyfera utożsamiono z Szatanem jako przywódcę buntu aniołów (o czym można już przeczytać w apokryficznej Księdze Henocha - tzw. "okres międzytestamentalny"). Wpływ na osobowe pojmowanie zła miał niewątpliwie dualizm religijny przeniesiony ze Wschodu (zaratusztrianizm) po niewoli babilońskiej (Żydzi zetknęli się tam po raz pierwszy ze światem złych duchów, stąd np. porównanie Arymana do Szatana). Tyle gwoli ścisłości... Dziękuję za komentarze i pozdrawiam serdecznie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za wyjaśnienia... Jasne, że mówimy o tym samym Bogu, niezmiennym od początku. Bóg jest jeden (w trzech osobach). Zgadzam się też, że Bóg NT to Adonai. I dla wyjaśnienia, pisząc "On jest miłością" miałam na myśli Boga, nie Jezusa, chociaż Jezus też jest miłością. I w tym względzie rozumiem Twój celowy zabieg pominięcia Jezusa. Jednak zauważ... że w ST dostęp do Boga był przewidziany tylko dla Izraela, ale to się zmieniło w NT przez objawienie się Boga w Jezusie (sam Jezus mówi "kto widział mnie, widział Boga) i Jego śmierć. Na tę różnicę chciałam tylko zwrócić uwagę, dla mnie znaczącą różnicę. Wydaje mi się, że wszelkie dyskusje na temat Boga, Jego charakteru w ST i NT nie mają aż tak wielkiego znaczenia, jak to, żeby podkreślić, że Bóg ST był Bogiem tylko Izraela, a w NT przez śmierć Jezusa jest Bogiem wszystkich ludzi.
Z pozostałymi rzeczami się zgadzam. Podoba mi się Twoje zwrócenie uwagi na fakt, że zło nie pochodzi od Boga a od Szatana, w co tak trudno jest ludziom uwierzyć i zrozumieć. Bóg jest dobry i nie ma w Nim ani odrobiny zła, czy nienawiści. Oczywiście w NT diabeł to również ojciec kłamstwa.
Masz ogromną wiedzę, gratuluję i podziwiam. Polecam Ci książkę "Upadek Lucyfera" Wendy Allec. Tak jak w tytule historia upadku Lucyfera. Bardzo ciekawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niewątpliwie masz rację, że Bóg Starego Testamentu to Bóg narodu wybranego aczkolwiek weź pod uwagę fakt, że ten sam Bóg (YHWH) jest - nota bene - Bogiem z Nowego Testamentu (Adonai); nie może być mowy o dwóch różnych Bogach (Jezus jako Bóg to zupełnie inna kwestia nie chciałbym poruszać w tym miejscu kontrowersji trynitarystycznych); rozumienie Boga w kategoriach zły/dobry wynika właśnie z istoty monoteizmu; pierwotny jahwizm cechował się tym, o czym już pisałem, że nie dopuszczał wiary w istnienie innych sił wyższych; inaczej spoglądała na ten problem tradycja chrześcijańska (gł. Św. Paweł, Ojcowie Kościoła) - stąd np. wątek Zła - w ST pochodzi również od Boga, który jest Najwyższy i Wszechmogący (nagradza i karze), w NT Zło nie pochodzi od Boga a zostało poddane personifikacji - pochodzi ono od Szatana ("władcy tego świata") - spójrz chociażby na złożoność problemu pojmowania Szatana w ST; jest on przeciwnikiem i oskarżyciel (hebr. satan) - późniejsze tłumaczenia (Septuaginta) na język grecki (diabolos) przyczyniło się do utożsamiania go z przeciwnikiem Boga (o czym nie ma mowy w Biblii Hebrajskiej), stąd np. próba utożsamiania Szatana z wężem, który skusił pierwszych ludzi.

Jezus ma Ojca Niebieskiego - jest to Bóg ze ST (chrześcijaństwo nie stworzyło nowego Boga - to, że pominąłem Jezusa było zabiegiem przemyślanym, poza tym zauważ, że nie wspomina o Nim artykuł z The Time na który się powołuję); w księdze Malachiasza czytamy wypowiedź Boga "Ja się nie zmieniłem" - Bóg nie jest zmienny. Na koniec porównajmy Jahwe do Boga jakiego znamy z Nowego Testamentu. Otóż ich obrazy są w rzeczywistości do siebie podobne. W Ewangelii wg Mateusza czytamy wypowiedź Chrystusa który mówi: "wszyscy którzy chwytają za miecz, od miecz giną". Chwilę później mówi on jednak do jednego z uczniów: "A czy myślisz że nie mogę zwrócić się do mego Ojca, aby mi w tejże chwili dal więcej niż 12 legionów aniołów?" Chrystus rozpowszechnia znany już (ze ST) model walki duchowej. Przypomina jednak, że wciąż wojowniczy Bóg, w każdej chwili może na prośbę Syna, użyć swego niebiańskiego wojska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.