Pozycja materiału w rankingach:
Szpital jak szpital. Bure ściany, niewygodne łóżka, a pod moją pościelą spał wcześniej pewnie jakiś trup. Telewizor na pieniądze, lekarze nie do końca "obcykani" w swoim fachu. Ale cóż, gdzieś trzeba rodzić.
Pierwszy dzień w szpitalu. Zgłosiłam się 3 maja, bo tak wyliczono mi termin rozwiązania. Pierwsze pytanie jakie padło, zanim położna w ogóle stwierdziła, że może mnie przyjąć:Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 26 | Miejscowość: Sieradz | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Spisak 19.06.2007 22:29
cyt. "A myślisz ze w innym szpitalu jest dużo lepiej ? Myślę ze dużej różnicy nie ma .. "
Owszem jest różnica. Niedawno urodziłam córeczkę i na kilkadziesiąt osób, jakie spotkałam w szpitalu (oczywiście mówię o personelu), tylko jeden lekarz był kompletnym imbecylem pozbawionym ludzkich uczuć (delikatnie mówiąc)... na warunki też nie narzekam, nic nie płaciłam.
Anna Mucha 31.05.2007 20:48
aż nie chce się wierzyć, że w Polsce są jeszcze miejsca, gdzie kobiety muszą rodzić w takich warunkach...oby takich szpitali było jak najmniej!
Sara Kowalska 19.05.2007 11:16
A myślisz ze w innym szpitalu jest dużo lepiej ? Myślę ze dużej różnicy nie ma ..
Oliwia Piotrowska 19.05.2007 09:58
Saro, czy nie możesz urodzić w innym szpitalu?
Sara Kowalska 19.05.2007 07:15
Heheee.. W mieście którym mieszkam po co reklamować szpital jeszcze by sie wszyscy z okolic zjechali do tego szpitala i bym nie miała gdzie rodzić a muszę tam wrócić!! Obawiam się ze niedługo już tam znów wrócę ale tylko na trzy dni i wrócę z dzidzią!!!
Jadwiga Kowalczyk 19.05.2007 06:52
Saro! gdzie Ty ten koszmar znalazłaś?! Dlaczego nie nazywasz po imieniu tej "placówki służby zdrowia"?
Piotr May 18.05.2007 22:40
Smutne. Moje dzieci przyszly na swiat w Poznaniu na Polnej. Corka 10 lat temyu Syn rok temu. Bylem przy obydwu narodzinach. Syn rodzil sie praktycznie w krolewskich warunkach. Opieka rewelacyjna. Sala oczywiscie pojedyncza. Specjalny fotel dla mnie. Osobna lazienka. (zeby nie bylo watpliwosci - zlotowki nikomu za ten porod nie zaplacilismy) Corka rodzila sie w gorszych warunkach (nie bylo nowej czesci szpitala jeszcze) ale opieka i sam porod tez byl rewelacyjny. Widac. mozna. Tylko trzeba chciec.
Autor usunął profil 18.05.2007 21:46
(+) eh, przykre to wszystko. Ale Matka Polka musi rodzi, bo mało dzieci mamy w kraju.
A jak jej się warunki w szitalu nie podobają, to niech sobie inne stworzy, albo zapłaci za poród w prywatnej klinice. Godne warunki opieki zdrowotnej,,, Czy ktoś w tym kraju o tym słyszał? Może zamiast budować kolejne sanktuarium Maryjne, porodówki remontować? Matka Boska nie obraziłaby się przecież... Oj, dawno mnie tak nie wkurzył temat artykułu! Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Paulina Plizga 18.05.2007 20:43
Trzymam kciuki aby następny termin był ok.
Test mocny. Jak klaps w pupę noworodka... :)
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)