Facebook Google+ Twitter

Jeden (szalony) dzień z feminizmem

Jednego zaledwie, dzisiejszego, dnia, jeden zaledwie portal internetowy poinformował o aż czterech zdarzeniach oscylujących wokół feminizmu, od których włos może zjeżyć się na głowie.

Pierwsze to działania organizacji kobiecej walczącej o uprzywilejowaną pozycję gwałtów wśród ściganych przestępstw. Drugie to oburzenie po rzekomo seksistowskim zaleceniu wydanym w Polskim Radiu, nakazującym pewne wiadomości odczytywać męskim dziennikarzom tego radia. Trzecie to wyznaczenie przez PSL na swojego wicemarszałka jedynej posłanki tego klubu. Czwarte wreszcie to wprowadzone przez rząd zmiany dotyczące zatrudniania samotnych rodziców.

Z artykułu na temat organizacji feministycznej lobbującej w sprawie ścigania za gwałt, dowiedziałem się, że odsetek skazań za gwałt jest w Wielkiej Brytanii różny w zależności od hrabstwa, i że w 16 z 42 hrabstw odsetek ten w ostatnim roku spadł (dowiedziałem się też, że w niektórych innych wzrósł, choć nie dowiedziałem się w ilu). Dowiedziałem się też, że w niektórych miejscach wynosi on 10-20 proc. i jest 5 krotnie niższy niż w innych. Feministyczna organizacja będąca inicjatorką informacji miała też sporo postulatów dotyczących ścigania gwałtów. Mi jednak w związku z tym wszystkim przyszło namyśl kilka kwestii.

Czy chcemy walczyć z przestępstwami uprzywilejowując jeden rodzaj ofiar? Czy jakiś ideolog (ideolożka?) może wiedzieć o jakichś przestępstwach (tych konkretnych, poszczególnych) więcej, niż sędzia wydający wyrok, prokurator przedstawiający dowody i śledczy je gromadzący? Wreszcie, do czego miałyby zmierzać zmiany w dziedzinie ścigania gwałtów i czy inicjatorzy tych zmian zdają sobie sprawę z konsekwencji ich realizacji?

Już kilka razy w życiu zostałem napadnięty, pobity i okradziony na ulicy. Przestępcy zawsze uchodzili bezkarni. Licząc bójki na dyskotekach chuliganów w szkole itp. zaczepiano mnie już wielokrotnie, mimo że jestem osobą spokojną. Ci przestępcy też zawsze odchodzili wolni. Taka jest już specyfika przestępstw i życia w ogóle, wykrywane są tylko niektóre a życie nie jest idealne. Jeżeli chcemy walczyć z przestępstwami skuteczniej, starajmy się to robić z nimi wszystkimi. Tworzenie organizacji kobiecych do lobbowania jedynie na rzecz zwalczania przestępstw wobec kobiet, gwałtów i pobić, ale tylko tych stanowiących "przemoc wobec kobiet" i łamanie "praw kobiet", to czystej wody seksizm i podłość wobec pozostałych ofiar innych przestępstw. Nie może być zgody na uprzywilejowanie przez prawodawstwo karne osób jednej płci.

Takie prawodawstwo to wynik zwykłego mizoandrycznego przekonania o tym, że mężczyzna musi znieść więcej[1], tego samego, które sprawia, że na wojny wysyła się wyłącznie mężczyzn, że w czystkach etnicznych 90 proc. zamordowanych stanowią mężczyźni[2], że w czystkach politycznych 90 proc. zamordowanych stanowią mężczyźni[3], że 89 proc. ocalonych z Titanica stanowiły bogate kobiety (uprzywilejowanie bogaczy i kobiet jest bardzo podobnym zjawiskiem)[4] i wreszcie tego, że w wyniku działania – zdawałoby się nieprzebierających w swoich ofiarach – tornad i powodzi ginie 2x więcej mężczyzn niż kobiet (po prostu ratuje się kobiety)[5]. Tego samego mizoandrycznego przekonania, które sprawia, że mężczyznom polewa się więcej, i że na leczenie mężczyzn przeznacza się mniej pieniędzy, mimo że umieramy młodziej.

Na takie różne postrzeganie ludzkiego życia, bezpieczeństwa i zdrowia nie może być zgody. Już nawet nie traktowanie chodzi ale właśnie o postrzeganie. To, że spotyka mnie więcej niebezpieczeństw to pikuś w porównaniu z tym, że jakieś seksistowskie i mizoandryczki twierdzą, że musi tak być i że powinno tak być i to w jeszcze większym stopniu niż jest.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (95):

Sortuj komentarze:

Z drugiej strony związki między słowami a ich przesłankami mogą być bardzo dalekie i niebezpośrednie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że oni tak mówili zupełnie bez związku z kobietami. : )) Tzn. moim zdaniem te rozmowy, o których myślę miały niewiele wspólnego z rzeczywistością. Kobiety tak rozmawiają o ciuchach a wędkarze o rybach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko czy oni tak mówili, bo partnerki wymagały, czy partnerki wymagają, bo oni tak mówią? A może to kwestia natury? Ale nawet jeżeli kwestia natury, to po co to podtrzymywać. W końcu kobiety dawno olały swoją naturę dla swojego dobra, kiedy im nie pasował. Ja więc swojej też nie zamierzam na siłę zawsze eksploatować.

Gdyby mi kobieta jęczała cały dzień,że chce. To innym razem ja bym na niej wymusił i ciekawe, jak by się czuła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie to jest znany punkt widzenia. Osobiście jednemu ojcu, żeby pozbawił matkę swojego dziecka praw rodzicielskich bo tak będzie dla dziecka lepiej. Zdarzają się nieodpowiedzialne matki. Nie można myśleć stereotypami. Wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy z nas ma swoje słabości bez względu na płeć.

Co do tej gotowości seksualnej to mężczyźni sami sobie zrobili tą krzywdę. Ile to razy słyszałam rozmowy wśród panów ile który może i jak długo. To się odnosi do tego co wyżej napisałam.. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Każdy może mieć gorszy dzień albo nie mieć ochoty, ale wielu mężczyzn woli podtrzymywać mit, że mogą zawsze i wszędzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie podała pani żadnego przykładu kiedy realizacja maskulistycznych postulatów odbywałaby się kosztem kobiet.Jeżeli nie chce pani tego uczynić i ma zamiar nadal mnie obrażać,to proszę bardzo,lepiej jak Pani przestanie rozmawiać.

P.S. A przez nadskakiwanie kobietom mam na myśli kolejno: inicjatywę i wystawienie się na odrzucenie, kwiaty, prezenty, kolacje, kina, otwieranie drzwi, ustępowanie miejsca i wreszcie gotowość seksualną "jaka przystoi mężczyźnie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

W przedostatnim komentarzu pisałam merytorycznie. Jak Pan nie widzi odniesienia do tematu, to proszę kupić sobie okulary.
Idiotyzm to nie jest wulgaryzm.
Skoro Pan nie potrafi przestać mnie obrażać, to rzeczywiście nie mamy już o czym rozmawiać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więcej niż Pani o mężczyznach.

Jak Pani tak źle,to może na początek Pani by mnie przestała obrażać,bo w żadnym komencie nigdy nie brakuje ad personam,za to odniesienia się do tematu zawsze.

Na przykład z chęcią przyczepi się pani do wulgaryzmu,nie użytego wobec Pani (przy czym,że to Pani zaczęła moje poglądy nazywac idiotyzmami 7 stron wcześniej już Pani nie wspomni).

Albo zaczyna Pani wypowiadać się merytorycznie i tylko merytorycznie,albo nie mamy o czym rozmawiać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie słowo "pieprzony" jest wulgaryzmem.
Nie wiem o jakim nadskakiwaniu kobiety przez mężczyznę Pan opowiada?
Nadal mnie Pan obraża.
"Na szczęście nie muszę spędzać z Panią 50 lat małżeństwa,żeby po tym czasie wysłuchać,jak wyszedłem na piwo 40 lat wcześniej. " - ja nie z tych, ale co Pan w ogóle może wiedzieć o kobietach?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak dla mnie słowo "idiotyzm" jest wulgaryzmem.Nie przypominam sobie,żeby przed użyciem przez Panią tego słowa,ktoś używał wulgaryzmów.No ale niestety,może potem (o ile pokarze Pani te wyrażenia) dyskusja się stoczyła... :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.