Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16632 miejsce

Jeden wąż dusi trzy tygrysy

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-06-15 16:37

O tym, jak Litwa Łotwa i Estonia najpierw skorzystały, a teraz cierpią przez obecność w "przedsionku strefy euro".

Moneta - 1 euro / Fot. UESystem ERMII (European Exchange Rate Mechanism) służy dostosowaniu polityki kursowej państwa X do trendów, które kierują wartością euro. Często określa się go jako „przedsionek strefy euro”, gdyż kraje aspirujące do niej odbywają przymusową, co najmniej dwuletnią, obecność w systemie. Technika usztywniania kursy danej waluty wobec euro odbywa się z zastosowaniem mechanizmu „węża w tunelu”. Oznacza to, że parytet wymiany nie może się odchylić od wcześniej ustalonego bardziej niż o jakąś wielkość. Obecnie pułap dopuszczalnych wahań wynosi 15 proc. Taki został również zastosowany w przypadku Litwy, Łotwy* i Estonii.

Budujące początki

Trzy republiki bałtyckie szybko podjęły wyzwanie pobytu w ERMII**. Ostatnia z nich - Łotwa - zrobiła to 2 maja 2005 roku. Od tamtego czasu wiele się w tych państwach wydarzyło. Przyczynił się do tego również tytułowy „wąż”. Przez pierwszych kilka lat obserwowaliśmy niezwykłe, jak na warunki europejskie, przyrosty dochodu narodowego. Gospodarki Litwy, Łotwy i Estonii okrzyknięte zostały tygrysami UE ze względu na często dwucyfrowy przyrost PKB. Przypadek republik zaprzeczał powszechnemu poglądowi o systemie ERM, jako strefie „mechanizmu wiecznej recesji ” (ang.: Eternal Recession Mechanism). Wydarzania uzmysławiały analitykom, że powiązanie z silnym euro pobudzało inwestycje i stymulowało dynamiczny wzrost gospodarczy.

Dzięki potrzebie zbieżności państwowych polityk monetarnych do tej prowadzonej w strefie euro, bałtyckie kraje zmuszone były niejako do utrzymywania niższych stóp procentowych, niż wskazywałaby na to występująca inflacja. Wywołało to boom kredytowy, który rozgrzewał gospodarkę oraz powodował równolegle wysoką inflację. Do krajów napłynęła też duża ilość skandynawskiego kapitału, będącego od jakiegoś czasu właścicielem znaczącej części sektorów bankowych opisywanych państw. Na tamtą chwilę obecność w ERM przynosiła więc wymierne profity. Jednak co wydarzyło się dalej? W 2007 roku gospodarka łotewska odnotowała inflację w wysokości 13,2 proc. Impulsami powodującymi taką wysokość wskaźnika był szybki wzrost gospodarczy oraz luźna polityka pieniężna banku centralnego. Sytuacja w Estonii i na Litwie wyglądała podobnie. I mimo iż estońska polityka gospodarcza była przez kilka ostatnich lat stosunkowo wstrzemięźliwa (niskie deficyty budżetowe, małe zadłużenie), ostatnie miesiące pokazały, że koniunktura na dopalaczu jest zawsze bronią obusieczną. Ekonomiczne wyniki krajów były więc w roku 2008 bardzo podatne na wszelkie wstrząsy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Litwie do przyjęcia euro równocześnie ze Słowacją zabrakło ciut-ciut. Byli o włos. O pół włosa, konkretnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokojna, wyważona opinia o problemie. Ciekawe, więc czyta się dość przyjemnie. Temat trudny, w związku z tym trudno też dyskutować, kiedy nie zna się faktów. Ale generalnie - materiał O.K.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.