Facebook Google+ Twitter

Jedenaście strzał Temidy - recenzja "Zatrutych piór"

Śmierć policjanta w Tatrach Wysokich oraz historia pewnej rodziny na tle dziejów Pomorza Gdańskiego i konfliktu międzynarodowego, NFZ, lekarze i pacjenci, politycy i tajne organizacje... - każdy może być mordercą, każdy może się mścić.

Śmierć policjanta w Tatrach Wysokich oraz historia pewnej rodziny na tle dziejów Pomorza Gdańskiego i konfliktu międzynarodowego, NFZ, lekarze i pacjenci, politycy i tajne organizacje, niby zwykli turyści na wakacjach, aktorzy i biznesmeni. Co ich łączy? Przypadki, losy, a może nić Ariadny? Innych może tak, ale nie bohaterów antologii kryminalnej Zatrute pióra, stworzonej przez jedenastu uznanych i debiutujących polskich pisarzy kryminałów. Jej bohaterów łączą ramy antologii oraz labirynt losów, w którym się znaleźli i do którego wepchnęły ich ręce ślepej sprawiedliwości. Strzały, jakimi Temida ich ugodziła, zostały zatrute uczuciem i chęcią zemsty.

Jak wyżej napisałem, Zatrute pióra. Antologia kryminału jest zbiorem opowiadań. Zaprezentowane czytelnikom zostały w nim oddzielne historie o bardzo różnym ciężarze gatunkowym. W omawianej przeze mnie książce, której motywem przewodnim jest zemsta, przeważają opowieści poruszające trudne tematy społeczne i historyczne, ale czytelnicy znajdą w niej także opowiadania o wakacjuszach przebywających w pięknych nadmorskich polskich kurortach. Cytując słowo od wydawcy:

[...]W antologii znajdziemy najróżniejsze podgatunki kryminału: społeczny, obyczajowy, gangsterski, z wątkiem historycznym, kryminał z przymrużeniem oka, a nawet dreszczowiec w stylu Alfreda Hitchcocka...

Taka grupa bohaterów, jaką wymieniłem na początku niniejszej recenzji sugeruje, że każdy może celowo lub przypadkowo znaleźć się na równi pochyłej, stanąć nad przepaścią i, choć jest winny, niechcący pierwszy rzucić kamieniem i to niekoniecznie w łotra. Osobiście do listy bohaterów dopisałbym jeszcze jakiegoś sędziego i pisarza. Ale czy zemsta może być dziełem przypadku? Na to pytanie odpowiedzieli autorzy, których opowiadania znalazły się wydanej przez wydawnictwo Replika antologii kryminalnej Zatrute pióra. Są nimi zaproszeni przez wydawcę, znani miłośnikom kryminałów i kryminalików z powieści i opowiadań, pisarze: Anna Klejzerowicz, Krzysztof Koziołek, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Gaja Grzegorzewska, Marcin Pilis, Robert Ostaszewski, Joanna Jodełka, Jacek Skowroński i Agnieszka Krawczyk, oraz dwie świeżynki na rynku kryminalnym – Romuald Pawlak i Lucyna Olejniczak. Pawlak jest czytelnikom znany głównie z powieści fantastycznych, historycznych i obyczajowych, chociaż w jego dorobku znajdują się także utwory kryminalne dla młodzieży, a Olejniczak z opowieści obyczajowych z wątkiem historycznym.

Niestety, bardzo trudno jest mi ocenić Zatrute pióra i napisać, które z nich jest najmocniejsze, a które najsłabsze, albowiem wszystkie są na bardzo wysokim poziomie. W pamięci pozostaną mi na pewno wakacyjne opowiadania: Wakacjusz Romualda Pawlaka i Efekt domina Jacka Skowrońskiego (Pawlaka choćby dlatego, że autor skrzętnie ukrył motyw zemsty i jego opowiadanie przeczytałem kilka razy, żeby go odkryć, a Skowrońskiego, ponieważ najbardziej mnie zaskoczył nieoczekiwanym zwrotem akcji). Czuły na ślady przeszłości i tajemnice nie zapomnę także historii przedstawionych przez Annę Klejzerowicz (Zatruta krew) oraz Agnieszki Krawczyk (Memento). Wstrząsnęły mną opowieści Transakcja Marcina Pilisa i Zabawy przy torach Gai Grzegorzewskiej. Pozostałym kryminalikom także nie mogę niczego ująć, ale ich ocenę pozostawię innym czytelnikom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.