Pozycja materiału w rankingach:
Na pierwszy rzut oka film Shanleya to nic więcej, jak tylko zarejestrowany kamerą spektakl teatralny. Myli się jednak, kto polega na pierwszym wrażeniu.
Przy całej statyczności inscenizacji „Wątpliwość” jaskrawo eksponuje jeden z istotniejszych atutów, dzięki którym dziesiąta muza posiadła na Parnasie przewagę nad swymi scenicznymi siostrami. Zbliżenia i plany średnie tworzą tu bowiem warunki intymnego kontaktu ze światem przeżyć bohaterów. Wprowadzają w sam środek napiętej psychologicznej gry, jaką na ekranie symulują aktorzy w najwyższej formie.Zobacz także:
Artykuły
(19)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 26 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lucyna Rozlatowska 23.02.2009 09:43
Świetna recenzja (+)
Moim zdaniem, Streep za tę rolę zasługiwała na Oscara, szkoda, że Akademia zadecydowała inaczej. Nawet nie przeszkadzała mi wyraźna sceniczność obrazu.
Livia Kolan 21.02.2009 12:59
Plus. Zachęciłeś mnie do obejrzenia tego filmu.
Anna Winczakiewicz 21.02.2009 12:57
Pomysł na taką scenę jak najbardziej mnie przekonuje, ale w realizacji czegoś tam zabrakło - mam wątpliwości czego ;)
Marcin Januszewski 21.02.2009 12:46
Moim zdaniem ostatnia scena, w której Streep wybucha płaczem, to przejmujący akord na koniec. Takie ostatecznie zagubienie wśród domysłów i podejrzeń tworzy wstrząsający kontrast z wcześniejszą twardością siostry Aloysius:) Mnie to ostatecznie przekonało do Wątpliwości.
Amy świetna, ale jeśli jako jedyna z obsady filmu dostanie Oscara, to będzie to lekka przesada. Jeśli nagradzac, to wszystkich, łącznie z Hoffmanem i Meryl:)
Anna Winczakiewicz 21.02.2009 12:28
Amy Adams była wprost idealna do tej roli. A sam film - chwała za to że udaje się trzymać widza w napięciu oferując tak niewiele akcji.
Za to końcowe sceny mnie troche rozczarowały (rozmowa Amy & Meryl)
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)