Facebook Google+ Twitter

Jedenastka 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

W meczu upadłych gigantów - Wisły i Lecha, padł niesatysfakcjonujący nikogo remis. Legia po wygranej z Podbeskidziem umocniła się na pozycji lidera. Tempa nie zwalnia Korona, na razie najlepsza drużyna wiosny. Jak wygląda jedenastka kolejki?

 / Fot. Opracowanie własneBRAMKARZ:

Sergei Pareiko (Wisła Kraków) - dwa razy uratował "Białą Gwiazdę" po strzałach Mateusza Możdżenia. I to by było na tyle... To kolejna seria spotkań,
w której bramkarze nie zostali zmuszeni do zapadających w pamięć interwencji.

OBRONA:

Tomasz Brzyski (Polonia Warszawa) - dżoker w talii trenera Jacka Zielińskiego. Świetna dwójkowa akcja z Dwaliszwilim zakończona bramką na 3:1, asysta przy ostatniej bramce Teodorczyka.

Tadas Kijanskas (Korona Kielce) - wniósł znaczący wkład w czwarte z rzędu zwycięstwo Korony - najpierw wpisał się na listę strzelców, potem w samej końcówce świetne zablokował strzał Pietrasiaka z kilku metrów.

Dudu Pairaba (Widzew) - bez dwóch zdań najlepszy lewy obrońca w Ekstraklasie. Stałe fragmenty gry w jego wykonaniu to majstersztyk, do tego kilka udanych ofensywnych eskapad i równa postawa przez całe spotkanie z Bełchatowem. Z pewnością wielu dyrektorów sportowych z polskich klubów i nie tylko ma już w swoim notesie jego nazwisko, a kartoteka dokonań Brazylijczyka powiększa się z każdym meczem.

POMOC:

Ivica Iliev (Wisła Kraków) - Serb był najjaśniejszą postacią dość bezbarwnego piątkowego widowiska. Z przyjemnością patrzyło się na jego grę - zwrotny, zdecydowany, swobodnie operujący piłką, sam stwarzał sobie sytuacje. Futbol nie jest sprawiedliwy - jak to możliwe, że Iliev ma na koncie tylko jedno trafienie i dwie asysty...

Paweł Sobolewski (Korona Kielce) - po jego wrzutkach z rzutów rożnych padły obie bramki dla "Złocisto-krwistych" (swoją drogą najciekawszy przydomek wśród klubów Ekstraklasy). O ile Vuković i Vlastimir Jovanović stanowią pierwszą instancję defensywy, to Sobolewski jako pierwszy daje sygnał do ataku i dyryguje poczynaniami kolegów. W zasadzie po każdym meczu Korony w tej rundzie można powtarzać to samo - bezwzględnie dominują w środkowej strefie boiska.

Rafał Wolski (Legia Warszawa) - bramka, jaką strzelił pomocnik Legii zdarza się raz w karierze. Nie mając na liczniku nawet 30 meczów w Ekstraklasie potrafi połączyć w jednej akcji kilka elementów znamionujących klasowego zawodnika - zwinność, spryt, technikę, doskonałą orientację. Oglądający z trybun to spotkanie Franciszek Smuda ma duży ból głowy, czy nie dać szansy w kadrze 19-latkowi. Wolski na dziś jest liderem naszpikowanej znanymi nazwiskami Legii.

Aleskandar Vuković (Korona Kielce) - serce Korony. Tak jak cały zespół Leszka Ojrzyńskiego świetnie przygotowany fizycznie, nie widać po nim upływu lat. Niemiłosiernie uprzykrzył życie Sebastianowi Mili i Rokowi Elsnerowi, którzy zostali zmienieni w drugiej połowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.