Facebook Google+ Twitter

"Jedenastka" 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Starcie Wisły z Legią, podobnie jak poprzednie mecze z przymiotnikiem "szlagierowy", rozczarowało. Na pozycji wicelidera melduje się Ruch, który do lidera z Łazienkowskiej traci już tylko punkt. Kto zasłużył na wyróżnienie w tej serii spotkań?

 / Fot. Opracowanie własneBramkarz:

Dusan Kuciak (Legia Warszawa) - nie miał wiele pracy, ale kiedy musiał interweniować, zachowywał się jak na najlepszego bramkarza Ekstraklasy przystało. W dużej mierze to jego zasługa, że Legia po 24 kolejkach ma tylko 13 straconych goli.

Obrona:

Sebastian Madera (Lechia Gdańsk) debiut w barwach "biało-zielonych" uwieńczył bramką. Pracy mu nie zabraknie, bo defensywa Lechii nie stanowi monolitu. Wielbicielem jego talentu jest sam Zbigniew Boniek.

Michał Żewłakow (Legia Warszawa) - dyrygował całą grą defensywną Legii, uszczuploną przez ostatnie kilkanaście minut o dwóch zawodników. Boiskowa inteligencja, rozsądek, umiejętność przewidywania rozwoju sytuacji - bezcenne. Rozmowy o przedłużeniu z nim kontraktu powinny znaleźć szybki finał.

Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa) - prezes Janusz Wojciechowski nie jest przekonany co do ustawiania go na pozycji stopera, ale tym razem reprezentant Polski spisał się na medal.

Pomoc:

Paweł Wszołek (Polonia Warszawa) - młody, ale bardzo silny, mocno trzymający się na nogach skrzydłowy siał popłoch w szeregach Śląska. Miał udział przy dwóch golach. Nowy trener Polonii Czesław Michniewicz będzie miał z niego pożytek.

Mateusz Możdżeń (Lech Poznań) - pod nieobecność skreślonego już w Poznaniu Stilicia wyrasta na najważniejszą postać drugiej linii Lecha. Coraz pewniejszy swoich umiejętności, pokazuje się partnerom do gry. Strzelec pierwszej bramki, asystent przy drugiej, autor kluczowego podania przy trzeciej.

Łukasz Trałka (Polonia Warszawa) - to Śląsk dłużej utrzymywał się przy piłce, ale dzięki m.in. defensywnemu pomocnikowi "Czarnych Koszul" nie stwarzał żadnego zagrożenia pod bramką Przyrowskiego. Przez Leo Beenhakkera nazwany był "piranią".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bartosz
  • Bartosz
  • 03.04.2012 21:52

Szczerze przyznam, że Kelemna nie brałem pod uwagę, bo sam bagaż trzech bramek trochę dyskwalifikuje, niezależnie od odpowiedzialności. Zastanawiałem się jeszcze nad Skorupskim z Górnika, który miał ważne trzy interwencje w końcówce meczu z Koroną, jednak po głębszym namyśle doszedłem do wniosku, że w przypadku, gdyby przepuścił któryś ze strzałów to bramka ewidentnie obciążałaby jego konto. Kuciaka wyróżniłem za paradę po mocnym strzale Meliksona z 15 m i jeszcze za jedną sytuację, której w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć... Dodam jeszcze bardzo pewną grę na przedpolu. Czyste konto z Wisłą było pretekstem do umieszczenia go w "11", bo zasłużył sobie za całokształt, prezentując najrówniejszą formę z bramkarzy i tak jak napisałem w uzasadnieniu, to dzięki niemu Legia traci najmniej bramek ze wszystkich zespołów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kibicujesz Bartku Legii? :)
Pytam ponieważ zwykle zgadzam sie z Twoimi wyborami "11" kolejki, jednak w tym wypadku nie mogę. Dla mnie jeśli chodzi o bramkarza to zdecydowanie numerem 1 w tej kolejce był Kelemen. Pomimo że wpuścił 3 bramki to dzięki jego interwencją Śląsk nie przegrał spotkania znacznie wyżej. Słowak robił co mógł tym bardziej że obrona wcale nie pomagała. Wybronione sytuacje sam na sam dwie, dobra gra na przedpolu. Zdecydowanie postać nr 1.
Bramkarz Legii nie miał żadnych interwencji które mogły by zachwycić bo i Wisła nie stworzyła ku temu powodów.
Co do Stefańskiego to zgadzam się w 100%, mylił się on i mylili liniowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.