Pozycja materiału w rankingach:
Urodziłem się pod niebem tym samym, co wszyscy Polacy. Coraz częściej zadaję sobie jednak pytanie, czy ono dla nas wszystkich jest takie samo? Dzisiejszy dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że niestety nie.
Zobacz także:
Artykuły
(129)
Galerie
(25)
Średnia ocen
(4.24)
Miejscowość: Wrocław 68 | Kraj: Polska
O mnie: Krzyczę wszem, mówię Wam/ A i tak ogół swoje wie/ Racja tu, racja tam/ Wiara pozostaje/ Czyżbym sam, wierząc w to Miarę słów, miernik sum Wszystko pozostawiał Żadne och, żadne ach Myśli pozostaną Czułość dusz, wiara w sens Jedność... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lukasz Szczepaniak 25.06.2011 21:22
Żenadą jest Pana artykuł, chociaż określenie artykuł na zwykły zajadły tekst bez żadnych racjonalnych dowodów pozwoli świadczyć, że nijak się to ma do jakiegokolwiek dziennikarskiego obiektywizmu....jeszcze jeden "Antykaczor" bez uzasadnienia... a szkoda....Pozdrawiam!
Łukasz Wolski 13.04.2011 13:33
I za odpowiedź dziękuję. Tylko utwierdza mnie to, jak niekompetentny i podatny na telewizyjne hasełka jest autor. To jest właśnie minus dziennikarstwa obywatelskiego, że zbyt często "kopiuje" od dziennikarzy zajmujących się tym profesjonalnie (co nie znaczy, że dobrze).
Ewa Łazowska 12.04.2011 21:55
Świetnie! Kardamon do kawy też będzie. Osobiście go dostarczę. :)
Ewa Łazowska 12.04.2011 20:57
No i bardzo ładnie. Ta tysięczna odsłona Twojego artykułu to było akurat moje kliknięcie. Chyba gadam nie na temat, ale w końcu tysiąc to tysiąc i fakt ten trzeba zaakcentować. :-)
Alicja Pływaczyk 12.04.2011 20:03
Irku,
w momencie - tak, na moment (śmierć Papież, tragedia smoleńska - znicze, kwiaty, żałoba),
a potem jakieś irracjonalne reakcje, bardzo oddalone od szacunku dla żałoby.
Ireneusz Mosiczuk 12.04.2011 19:38
Alu, o nie niektórym najtrudniej. Ciężko przychodzi nam moment refleksji, zadumy w takich momentach. Ciężko przychodzi pogodzenie się z niewygodnymi faktami.
Alicja Pływaczyk 12.04.2011 19:28
W swoim, bardzo subiektywnym odczuciu, odnoszę wrażenie, że oddzielne uroczystości mniej były by rażące, gdyby państwowe odbyły się w Warszawie, nawet, jeżeli PiS-owska taka wola oddzielnie, ale Prezes J. Kaczyński był tam, gdzie być powinien w takim Dniu - przy grobie Brata na Wawelu, myślę, że więcej zyskał by autorytetu, o który tak zabiega. Chyba, ze Brat zza światów irracjonalnie uwolnił się od wpływów bliźniaka?
Tekst refleksyjny, prowokujący przebudzenie a nie oburzenie, znaczone komentarzami.
Łukasz Wolski 12.04.2011 16:06
Pytanie: na jakiej podstawie pisze pan o podziałach w społeczeństwie i o dzieleniu jego.
A żadnej nobilitacji na temat miejsca zamieszkania nie było. Napisałem, żeby pokazać podobieństwo, że żyjemy w jednym mieście. I tyle. Czytanie ze zrozumieniem to można było dzisiaj poćwiczyć na teście do gimnazjum.
Nie interesują mnie Twoje wywody na temat inny, niż w tekście. Odnosimy się teraz do tekstu, ja nie komentuje tutaj innych spraw. Nie dam się wciągnąć w poboczne tematy. To coś z serii "a tam biją Murzynów"...
A co do wieku, proszę bardzo możemy się pobawić, podeszły w wieku człowieku. Rozumiem, że to troszkę Ci przeszkadza, jak ludzie Cię postrzegają przez pryzmat pewnej grupy, do której mentalnie nie przystajesz. Ach te bolączki, chyba bolą podwójnie.