Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17047 miejsce

Jedna z tajemnic Charona została rozwiązana. Naukowcy wiedzą skąd bierze się brunatna barwa księżyca Plutona

Gdy sonda New Horizons sfotografowała w ubiegłym roku największy księżyc Plutona, Charon, naukowcy zaczęli się zastanawiać skąd się bierze jego brunatna barwa.

 / Fot. NASA/JHUAPL/SwRICharon to największy księżyc Plutona. Zdjęcia naturalnego satelity planety karłowatej dotarły na ziemię 21 września 2015 r., a zostały zrobione 14 lipca. Fotografie zaskoczyły badaczy z kilku powodów. Uwagę przyciągnął przede wszystkim liczący ponad 1600 kilometrów pas kanionów. Drugą niespodzianką było brunatne zabarwienie księżyca.

Naukowcy poczatkowo nie potrafili odpowiedzieć na pytanie dlaczego Charon ma taką barwę. W magazynie "Nature" ukazał się jednak artykuł, który wyjaśnia tajemnicę. W jaki sposób powstały zatem brunatne obszary szczególnie widoczne na biegunie Charona?

Zdaniem naukowców są one zasługą samego Plutona. Z atmosfery planety karłowatej ma uciekać metan, który zostaje uchwycony przez grawitację księżyca i zamarza na jego lodowej powierzchni - podaje NASA. Metan zamienia się w cięższe węglowodory przy udziale promieni ultrafioletowych, których źródłem jest Słońce. Powstają tzw. tholiny, czyli koopolimery organiczne.

W jaki sposób do tych wniosków doszli naukowcy? Wykorzystali zebrane dane i modelowanie komputerowe, by sprawdzić w jakich warunkach odbywało się "uwięzienie" metanu przez grawitację księżyca. Temperatura na jego powierzchni spada nawet do minus 257 stopni Celsjusza. To wystarczy, by zamienić metan w lodową skałę - podaje NASA.

Sonda New Horizons została wystrzelona 19 stycznia 2006 roku z Przylądka Canaveral. 14 lipca 2015 r. dokonała historycznego przelotu nad Plutonem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.