Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15657 miejsce

Jednak "Z blogu drzewiarza"!

Podczas pisania ostatniego dyktanda, coś mi nie grało w tytule - "Z bloga drzewiarza". To "A" w "bloga" było jakieś "przyziemne"... Natychmiast napisałem emajla do prof. Mariana Bugajskiego ze swoimi wątpliwościami. Dzisiaj mi odpowiedział.

W moim liście elektronicznym napisałem m.in.:
"Panie Profesorze! Jak się Panu podoba tytuł ("Z bloga drzewiarza") tegorocznego dyktanda? Kiedyś omawiał Pan biernik (poprawnie *załóż swój blog*, a nie *załóż swego bloga*), a teraz mamy dopełniacz. Myślę, że słowo *blog* powinno być deklinowane wg wzoru *blok* (mieszkalny, rysunkowy, energetyczny), zatem - blog, blogU, blogowi, blog, blogiem, blogu. Powoływanie się na częstość (*bloga* jest parokrotnie więcej niż *blogu* w Googlach) nie jest właściwe, bowiem *blogu* występuje w dopełniaczu i miejscowniku, zaś *bloga* występuje (jako forma niewłaściwa) w bierniku i może być błędnie zaliczana do statystyki na rzecz dopełniacza. Tak czy owak, czy podziela Pan pogląd, że *blog* powinien być odmieniany wg *blok*? Miałoby to praktyczny i dydaktyczny (ułatwienie) sens.
Pozdrawiam Pana z Gdyni! Mirnal

Dzisiejsza odpowiedź Profesora na łamach Radia Zachód :
- Uważam, że wyraz BLOG powinien się odmieniać tak, jak BLOK.

Przy okazji zapytałem o zdanie, które zamieszczono na "Wiadomości 24" - "co było pretekstem do wybuchu wojny i że podczas tych strasznych lat..." - w którym miejscu należy postawić przecinek? I odpowiedź:
- Tu przecinek wcale nie jest potrzebny. Pozdrawiam serdecznie. Marian Bugajski

Reasumując, jeśli ktokolwiek będzie pisał o swoim albo czyimś blogu, to proponuję, aby pisał "Z blogu mojego (pana X., pani Y.) skopiowano", nie "z bloga". No i oczywiście - "załóż swój kolejny ilustrowany blog", nie "załóż swojego kolejnego ilustrowanego bloga".
PS. Piszę *emajl* (jak *koktajl*), ponieważ w ten sposób powinniśmy pisywać (nie *e-mail*, nie *koktail*), ale niech każdy sobie pisze, jak chce...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Kolejne pytanie do Profesora

***Panie Profesorze!
Sorki, ale wczoraj zapytałem dodatkowo o deklinację nowego słowa *tag*. Czy podobna jest do wyrazu *blog*? Bo o ile się nie mylę, tłuszcza będzie znowu po swojemu deklinować...
Może oszczędzimy (a właściwie to Pan) jej błądzenia?
Pozdrawiam
Mirnal z Gdyni 2006-10-20

Przepraszam, ale Pańskie wypowiedzi są z reguły dość długie i muszę je skracać. Skróciłem i pominąłem ten problem. Ja uważam, że te wyrazy powinny się odmieniać podobnie: M. blog, tag; D. blogu, tagu; B. Blog, tag. Pozdrawiam serdecznie. Marian Bugajski. PS „Tłuszcza” to nieodpowiednie słowo na oznaczenie ogółu użytkowników języka.***

**********************


***Panie Profesorze!
Właśnie przeczytałem w Onecie –
[...]
I mam pytania - owszem, czytać [imejl], ale [email]? Czy jednak nie [emajl]? Napisano tu również *e-mailu*, ale powszechnie słyszymy w dopełniaczu i bierniku *tego e-maila*.

Ponieważ język polski nie lubi rzeczowników z końcówką -U w dopełniaczu i -A w bierniku, przeto wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest - *e-mail, e-mailu {nie *e-maila*}, e-mailowi, e-mail {nie *e-maila*}, e-mailem, e-mailu*. Ale co począć, kiedy tłuszcza myśli inaczej? Podobnie jest zresztą z wyrazem *blog*, a rozpowszechnia się także w tej branży słowo *tag* (wiodące słowo artykułu). I jak je odmieniać, bo czuję, że zajdzie podobna sytuacja jak z wyrazami *e-mail, blog*...
Co Pan o tym sądzi, a ponadto - czy Pana nie śmieszą wyrazy *e-mailowy, e-mailować*? Kto wymyśla takie dziwolągi?
Z poważaniem
Mirnal z Gdyni 2006-10-19

Na temat mejla (mejlu) już się wypowiadałem, na temat blogu też. A przymiotnik i czasownik utworzony od tych wyrazów wcale mnie nie śmieszy, chociaż myślę, że lepiej byłoby te formy tworzyć od postaci już spolszczonej, a więc mejlowy i mejlować. Pozdrowienia. Marian Bugajski***

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, ale wersja *mejl* jest przeze mnie również zwalczana, bo powinno być *(e)majl*. Poza tym, sekretarz omówila szereg wyrazów, które nie posiadały uchwały RJP. A jeśli już ktoś daje uchwałę, to nie po to, aby za 10 lat zmienić wyraz kolejną uchwałą. I najważniejsze - jaki czasownik i przymiotnik utworzymy od oficjalnej wersji (e-mail)? Bo przecież nie od potocznej formy (mejl).
Z tą literówką to zażartowałem; nie chciałem dobijać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie literówka, tylko ordynarny błąd :( Tu akurat niestety zdaję sobie doskonale sprawę z moich "niedoskonałości". Na usprawiedliwienie tylko dodam, że staram się starać :)
Przywołałem Pana artykuł dot. e-maila, gdyż nie było w nim żadnych uwag krytycznych o uchwale RJP. Dopiero w komentarzach przeczytałem Pana opinię, jak też informację, że artykuł został przez redakcję mocno pocięty (delikatnie mówiąc). Stąd wynikało moje wcześniejsze "czepialstwo". Bo generalnie z Panem się zgadzam - i odnośnie do blogu, i (w odrobinę mniejszym zakresie) odnośnie do "emajla".
I jeszcze kontynuując ten temat, podrzucam list sekretarza Rady Języka Polskiego. Nie rozwiązuje on poruszanego przez Pana problemu majl vs. emajl, ale jako ciekawostkę warto poznać (jako uzupełnienie tematu).

(...) wyrazy obcego pochodzenia na początku swego "życia" w języku polskim pisane są w postaci oryginalnej. Po jakimś czasie na ogół wyraz się przystosowuje do polskiego systemu i zaczyna być pisany (oraz odmieniany) zgodnie z rodzimymi wzorcami. Tak się działo ze słowami komputer, kompakt czy lider, które - gdy przyszły do polszczyzny - były zapisywane przecież jako computer, compact, leader. Dziś taka pisownia razi przeciętnego użytkownika naszego języka.
Sądzę, że nazwa listu elektronicznego "przeżywa" teraz okres przejściowy - obecna jest ciągle jej anglojęzyczna forma (e-mail), lecz jednocześnie coraz częściej pojawia się wersja spolszczona (mejl). Która z nich zwycięży - pokaże czas. Jednak obie są poprawne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.10.2006 07:22

Gratuluję dociekliwości i wytrwałości w obronie j. polskiego! Nawet jeśli czasem pomysły są bardzo kontrowersyjne to i tak uważam, że choćby za same chęci należy się "+"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

* (jak to się już niejednokrotnie zdażało)* - a cóż to jest, Panie Darku? Literówka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszemy - nie* ma jednego e-maila* lub *e-mailu*. Ale *mówimy tylko o jednym e-mailu*, nie *e-majla*. Wielu ludzi mówia w bierniku wysłałem *e-maila*, zamiast *e-mail*, ale zliczarki zliczają jak leci *e-maila* nie wnikając w przypadek. I Bańko powołał się na zliczarki a ja z tym polemizuję. Biernik *e-maila, esesmesa* uznawany jest za potocznie dopuszczalny,zatem w szkole na przerwie, ale nie na lekcji j. polskiego, a na pewno nie na pierwszych stronach gazet.
Więc, skoro mamy normę *blok/bloku* to po co wymyślać inne formy, ktore balamucą nam w głowie a ponadto dają tylko potoczne formy z A na końcu. A po co uczyć się dwóch form - potocznej i oficjalnej? Szansa na popelnienie błędu w towarzystwie z górnej półki wzrasta!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ ja wcale się nie uważam za adwokata prof. Markowskiego! ;) Jedynie chciałem zasygnalizować, że w gronie językoznawców sprawa nie jest tak jednoznaczna (jak to się już niejednokrotnie zdażało). I proszę zwrócić uwagę, że Bańko nie tylko opiera się na statystyce z google - próba wysnucia analogii z odmianą e-maila i SMS-a też zasługuje na uwagę. Odnośnie do e-maila SJP dopuszcza przecież obie odmiany - e-maila lub e-mailu:
e-mail (poczta elektroniczna) e-maila a. e-mailu; e-maile, e-maili a. e-mailów.
I chyba rzeczywiście analogicznie będzie z blogiem. Choć (gdyby to ode mnie zależało) ja również optowałbym za wersją z "u" na końcu.
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku - myśli Pan, że nie znam tej uchwały? *nieprawdą jest, że piszemy "email"*. Oczywiście, że nie. Piszemy wg RJP: e-mail, ale ja napisałem emajl (jot). Proszę się zapoznać z opinią - http://www.mirnal.neostrada.pl/emajl.html.
I cóż, że pisałem o tym 3 tygodnie temu? Jakie wnioski? Uważam, że powinniśmy pisać *emajl* i że uchwała jest błędna! Czy uważa Pan, że RJP jest nieomylna?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Onet podaje jeszcze inne znaczenie - log (Europa)
(ang.) przyrząd określający szybkość statku w odniesieniu do otoczenia lub mierzący przebytą przez statek drogę.
log (Wilga)
tego logu, tym logiem; tych logów, tym logom
Zatem *logu*
Opinię prof. Bańki znam. I cóż to jestza opinia? Że częściej piszemy *bloga*? To polonista opinię opiera na częstotliwości występowania słowa? Prof. Bugajski nie powołał się na Google, ale na rozum. A gdyby *szłem* było częstsze niż *szedłem*, to co Page?
A co z argumentem, że Google zliczją błędny biernik *bloga* zamiast *blog*? I rachunki biorą w łeb!
Podobieństwo *blog* i *blok* jest tak sugestywne, że poloniści powinni dać się posiekać za identyczną deklinację!
Jestem rzecznikiem - jeśli istnieją dobre i sprawdzone wzorce odmiany, to należy się ich trzymać, a nie wymyślać inne! Jeśli nawet prof. Markowski uznał, że obie formy są dobre, to powinien użyć *blogu*, bowiem to też dobra forma, a ponadto lepsza! I tego zdania jest pewnie większość polonistów, chyba że boją się AM jako szefa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze raz ja. Panie Mirosławie - o tym "e-mailu" przecież Pan pisał zaledwie 3 tygodnie temu :)
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.