Facebook Google+ Twitter

Jedni mają krasnale, inni zoboty

Jak to się stało, że roboty stały się częścią naszego życia i kultury? Dlaczego na Śląsku można spotkać zoboty? Krok po kroku dochodzimy do postindustrialnego klimatu tego regionu.

Zobot Q-FELEK / Fot. http://www.industriada.pl/Robot, czyli ciężka praca. Źródłosłów kieruje nas do Czech. Kraj pochodzenia jest zaskakujący, jednak fakt, że początkowo znaczenie odnosiło się do sztucznego człowieka, przeznaczonego do ciężkiej pracy, zadziwia nieco mniej.

Dawno, dawno temu...


Możemy sobie z tego nie zdawać sprawy, ale sztuczne istoty towarzyszą nam od zamierzchłych czasów. Już w mitologii greckiej znajdziemy wzmianki o tworach przeznaczonych do pracy, a przypominających wyglądem człowieka. Być może nie spodoba się to paniom, ale tworem Hejfajstosa - greckiego boga ognia, byli mechaniczni służący, a wśród nich zbudowane ze złota inteligentne istoty o kobiecych kształtach. Nie tylko w mitologii, ale także w ówczesnej rzeczywistości powstaje istota sztuczna - około 350 r p.n.e. grecki matematyk Archytas z Tarentu wykonał mechanicznego ptaka nazwanego "Gołąb", który napędzany był parą. Jak głoszą przekazy historyczne ptak ten potrafił latać!

Zobot WIERCISŁAW / Fot. http://www.industriada.pl/

Tajemnicza Torriano


Przeskoczmy jednak nieco dalej - bo oto w 1495 w „robociej” historii zapisał się Leonardo da Vinci, który stworzył zbiór rysunków mechanicznego rycerza - mógł on siadać, poruszać rękami, głową i szczęką. Niestety nie wiemy, czy Leonardo zbudował zaprojektowaną postać. W tym samym wieku powstały pierwsze androidy w ludzkiej formie, stymulujące prawdziwych ludzi. Podobno niektóre z nich potrafiły grać na instrumentach muzycznych. Jednym z pierwszych
androidów była kobieta Torriano, potrafiąca grać na lutni. Obecnie możecie ją spotkać w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu.

Ślub z robotem


Dzisiaj mamy różnego typu roboty jednak zdaje się, że najbardziej jesteśmy przywiązani do klasycznej postaci robota - topornego, przypominającego nieco człowieka, powoli dukającego pojedyncze słowa. Jednak to już dawna przeszłość – dziś roboty to twory o niemalże prawdziwie ludzkich rysach, a często także zwierzęcych kształtach. I tutaj przykładem może być dwunożny robot ASIMO lub robot AIBO przypominający wyglądem i zachowaniem psa. Warto także wspomnieć o nowym trendzie w Japonii, gdzie roboty przewodzą ceremonii zaślubin!



Uważaj, zobot się do Ciebie uśmiecha!


Jedno jest pewne - roboty zawsze kojarzyły się z postępem technologicznym; towarzyszyły i nadal są integralną częścią szeroko rozumianego postępu. Dlatego też wpisują się w historię Śląska, będąc spójnymi z postindustrialnym klimatem tego województwa. Śląsk to miejsce nowoczesne i mocno zautomatyzowane. Region od zawsze był postrzegany, jako teren przemysłowy i industrialny, dlatego sympatyczne zoboty idealnie się tu wkomponowują. Nie zdziw się więc, jak będąc na Śląsku spotkasz uśmiechniętego zobota.

Zdjęcia zobotów pochodzą ze strony http://www.industriada.pl/

Źródła:

http://wszpwn.com.pl/pub/Informatyka_szkola_podstawowa/KlikPlik/plyta_CD_KlikPlik_klasy4-6/Historia_robotow.pdf
http://www.industriada.pl/
www.thetech.org/robotics
http://pl.wikipedia.org/wiki/Robot

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Q-Felek jest najlepszy ;) Na stronie Industriady mają swoją galerię ;) Podobno budowanie nowych zobotów wyszło rewelacyjnie :) Na imprezach towarzyszących Industriadzie zbudowano ich łącznie 250 :D Więc Śląskie ma teraz małą armię ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najkrócej mówiąc, a właściwie pisząc zoboty: "to zabytkowe roboty, które zamieszkały na Szlaku Zabytków Techniki, w regionie śląskim w którym technika jest jak żywa" - taką informację otrzymałam od organizatorów akcji :)

Mamy w sumie 5 zobotów, są nimi: "Parochwał – Nie znosi korków, uwielbia kolej i kolejki. Zawsze z przodu, dumnie prowadzi industrialnymi ścieżkami. Buchmistrz – Zobot pozytywnie dokręcony. Energia aż z niego bucha! Gasimir – Fan polewania, wróg olewania. Niezłomny w walce z pożarami, jego zapału nie jest w stanie zgasić nic! Q-Felek – Ksywka „Otwieracz”. Pasjonat chmielu, niestrudzony gawędziarz Wiercisław – Niespokojny duch, wierci się nieustannie. Pasjonują go podziemia, uwielbia kolor czarny" :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*.Ciekawe Polecam:http://kronikarz.org.pl/opinie/97-hyde-park/513-industriada-czyli-wito-szlaku-zabytkow-techniki-

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.06.2010 15:01

Fajniutkie, nie powiem podoba mi się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wciąż "chodzą za mną" te zoboty : )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Analogia do "roboty" ale czy coś więcej? Nie wiem, drążę temat; efekty dalszych poszukiwań mam nadzieję już - wkrótce :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie skąd ta nazwa i dlaczego "zoboty"? za tekst 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie ale skąd ta nazwa 'zoboty' bo nie rozumiem. Czemu zoboty a nie koboty czy loboty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to jedno z miejsc na Szlaku Zabytków Techniki, polecam link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.