Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15220 miejsce

Jędrzejczak: Nie wiem, co to Kioto, ale jakby mam wiedzę

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2014-05-06 16:21

Dziś rano w programie "Polityka przy kawie" kandydaci do Parlamentu Europejskiego, Otylia Jędrzejczak i Maciej Żurawski rozmawiali z prowadzącą Justyną Dobrosz-Oracz o tym, czego chcą dokonać w Brukseli. Nie znali podstawowych pojęć.

Kandydatka do PE z list Platformy Obywatelskiej, Otylia Jędrzejczak / Fot. screenshot / tvp.plOtylia Jędrzejczak jest złotą medalistką w pływaniu, a w najbliższych wyborach startuje do europarlamentu z listy Platformy Obywatelskiej. Z kolei piłkarz Maciej Żurawski przyjął propozycję udziału w wyborach od Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Prowadząca program "Polityka przy kawie" zapytała sportowców, czym będą się zajmować w PE jeśli się tam dostaną (Jędrzejczak to "dwójka" Platformy w okręgu kujawsko-pomorskim). Otylia Jędrzejczak ma już plan na swoją pracę w Brukseli. - Idę tam, by działać dla innych - komunikuje. - Co konkretnie? Jakiś projekt ma pani już gotowy? - dopytuje dziennikarka. - Tak, jakby skupiam się na tym, żeby działać dla Polski, dla Europy i dla regionu - opowiada o szczegółach swojego projektu pływaczka. Prowadząca pyta więc, czy Parlament Europejskim ma inicjatywy ustawodawcze. - Tak. - Nie ma. - Nie ma? Aaaa... - dziwi się kandydatka.

Natomiast Maciej Żurawski zamierza "obracać się" w Komisji Edukacji i Kultury i zajmować głównie edukacją sportową dzieci i młodzieży. Nie potrafił wskazać, czym jeszcze. - Mamy przedstawicieli sportowych w naszym parlamencie, myślę, że nie zaszkodzi, a może nawet pomoże, jeśli będziemy mieli swoich sportowców w europarlamencie - powiedział dumnie piłkarz. - Dokładnie - zgadzała się pływaczka.

Dobrosz-Oracz nawiązała do unii energetycznej, forsowanej przez rząd Donalda Tuska. - Czy Polska powinna popierać pogłębianie porozumienia z Kioto? - zapytała piłkarza. - Z Kioto? Pani wyjaśni bardziej, co to z tym Kioto - odparł kandydat do Parlamentu Europejskiego z list SLD. - A pani wie, co to jest porozumienie z Kioto? - zwróciła się prowadząca w stronę pływaczki. - Yyy, nie - powiedziała po chwili zastanowienia.

Prowadząca wyjaśniła zatem przyszłym europosłom, czym było porozumienie i jakie ma ono wpływ na politykę wewnętrzną państwa polskiego oraz Unii Europejskiej, w strukturach której będą pracować. - Jakby unia energetyczna jest bardzo ważna - zgodziła się Jędrzejczak. - Po prostu nie znałam stwierdzenia "Skioto", natomiast o całym zdarzeniu jakby mam wiedzę - wytłumaczyła przyszła europoseł PO.

Kandydaci nie wiedzieli, jakie państwo przewodniczy obecnie UE. Otylia Jędrzejczak kilka razy powtarzała, że "Unia Europejska to 28 państw i ich zjednoczenie jest dzisiaj bardzo trudne", a na pytanie o kontakty z Rosją i wojnę na terenie Ukrainy, pływaczka odpowiedziała, że warto w Unii doceniać program Erasmus.

Musisz to zobaczyć: LINK

W Platformie Obywatelskiej listy z kandydatami do PE zatwierdził sam premier Donald Tusk.


PS. Przypomina mi się scena z kultowej polskiej komedii "Kogiel Mogiel", kiedy Kasia ląduje w łóżku docenta Wolańskiego, a rano - nakryta przez jego żonę - tłumaczy, że "ma referencje, że ona naprawdę ma referencje". W podobny sposób przyszła europoseł PO tłumaczyła się ze swojej niewiedzy przed dziennikarką TVP. (Zobacz fragment filmu).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.05.2014 02:19

Pani Beato, zgoda - jak najbardziej. To tak jak się idzie na rozmowę o pracę, warto żeby oprócz nazwy stanowiska coś o tej firmie wiedzieć, no i o samym stanowisku coś poczytać. Nawet w internecie w smartfonie przed wejściem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

/A czy dyplom w dzisiejszym świecie cokolwiek znaczy?/

"Cokolwiek" znaczy.
Zależy jaki dyplom, co i dla kogo ma znaczyć.
Dyplom jako ekwiwalent wiedzy? A co to jest wiedza i jak ją mierzyć ? Czy wiedza to znajomość ( nietrwała) faktów, czy zrozumienie ich współistnienia, oddziaływania i skutków na możliwie najgłębszym poziomie ? ( też nie trwające wiecznie, ale przynajmniej znacznie dłużej)
Wreszcie czy wiedza, nawet w tym ostatnim wydaniu, to też umiejętność jej zastosowania ?
A jak już ktoś ma wiedzę w najgłębszym sensie, potrafi ją zastosować, to jeszcze pozostaje pytanie: w jakim celu ?

Dopiero, IMO, rozbierając to wszystko na czynniki pierwsze, można szukać odpowiedzi.
W przypadku nastolatka wybierającego studia, jest o tyle "niesprawiedliwie", że zwykle nie ma on najmniejszej szansy odpowiedzieć sobie na te pytania.
Jego decyzja to wypadkowa presji rodziny, własnych wyobrażeń i obserwacji, parcia na szkło, itd..

A wracając do naszych zuchów - sportowców, jednego nie można im odmówić.
Nie są leniwi. Przynajmniej nie byli do tej pory...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co znaczy dyplom mgr w tych czasach? - pyta Łukasz.

Rzeczywiście te tytuły się zdewaluował. Z wielu powodów. Już skończyły się czasy, gdy mgr inż - odczytywano: można g...o robić i nieźle żyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dlaczego mnie to nie dziwi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Łukaszu, zgadzam się, że nie znaczy wiele więcej oprócz papierka. Osobiście znam kilka osób z wyższym wykształceniem, które są ignorantami, oraz wiele tych bez wyższego, które są oczytane, inteligentne i bystre. Tym niemniej, jeśli się kandyduje do PE, to-bez względu na wykształcenie- warto coś o tej Unii wiedzieć...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.05.2014 15:31

A czy dyplom w dzisiejszym świecie cokolwiek znaczy? Znam ludzi, którzy ukończyli dwa i trzy kierunki studiów i pracy znaleźć nie mogą. Znam i takich, którzy są po maturze, ale pracę zaczęli wcześnie i doświadczenie mają większe niż ci, co kończyli równocześnie kilka uczelni.

Co znaczy dyplom mgr w tych czasach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i skoczkowie narciarscy - jeżeli chodzi o lotność...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bycie sportowcem nie eliminuje człowieka z grona wiedzących, tak jak habilitacja nie odkretynia... :)
AWF pozwala na rozpoczęcie kariery naukowej w dziedzinach "okołosportowych".
Wyższe wykształcenie (niż inni sportowcy) po AWF osiągają niewątpliwie tyczkarze... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo! Jakież oni mogą mieć wykształcenie? Pewnie skończyli coś na AWF-ie, a praca mgr była na temat:"Mikroklimat w śpiworze". albo " Wpływ stopnia umięśnienia łydki na szybkość jazdy rowerem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swoja drogą możemy sobie pokpiwać z Otylii, ale ten kandydat to już tragedia na serio. Wykidajło kandydatem do PE!
https://pl-pl.facebook.com/Kowalski.Marian

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.