Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51840 miejsce

Jedwabista przyjemność w rewelacyjnej cenie

Podczas odwiedzin u znajomych wpadł mi w ręce katalog kosmetyków. Sto stron, które mogą przyprawić o zawrót głowy… i refleksję, że świat chyba jednak zwariował.

Niby wiadomo, że naczelną zasadą marketingu jest stwarzać potrzeby, których klient nawet nie przeczuwa. I kiedy czasem słyszę: „podaruj sobie odrobinę luksusu” i „jesteś tego warta” – to nawet zdarza mi się zastanowić, czy akurat nie kończy mi się krem. Ponieważ jednak telewizję oglądam rzadko, takie sytuacje zdarzają mi się sporadycznie i nie były dotąd powodem głębszych przemyśleń. Może dlatego tak piorunujące wrażenie zrobiła na mnie skoncentrowana dawka 100 stron rozmiękczającej mózg reklamy. Nieco bezmyślnie, tak jak się sięga po kolorowy magazyn, sięgnęłam po katalog jednej z firm sprzedających kosmetyki. Lektura najpierw wprawiła mnie w osłupienie, a potem przydała uciechy całemu towarzystwu, któremu odczytałam na głos co lepsze kąski. Właścicielka katalogu ze zdumieniem zauważyła, że nigdy dotąd nie dotarła do niej w pełni treść reklamowych sloganów. Pocieszające?

Zmysły i blask, luksus i doskonałość – to najważniejsze


Teraz już wiem, co jest mi potrzebne do szczęścia - ma być gładko i błyszcząco, miękko i luksusowo. Jak Samoopalająca chusteczka do twarzy i ciała / Fot. kopia katalogu reklamowego Oriflamemogłam dotąd o tym nie wiedzieć? „Satynowa zmysłowość, doskonała formuła”, to… pomadka do ust. „Blask perłowej zmysłowości. Pozwól sobie na luksus” – to inna pomadka. Muszę ją mieć. Tylko nie wiem jeszcze, czy lepsza będzie zmysłowość satynowa czy perłowa. A może trzeba kupić obie? „Jedwabista przyjemność w rewelacyjnej cenie. Otul ciało gładkością jedwabiu i miękkością kaszmiru”. To reklama kremów zawierających proteiny jedwabiu i ekstrakt… kaszmiru. Jedwab w szamponie – pamiętam, to już było. Ale jak mogłam nie wiedzieć, że krem bez wełny to lipa? Nie wiem co prawda, po co kaszmir w kremie, ale może od tego jest bardziej miękko? A jak już jest nam dostatecznie miękko, to w następnej kolejności należy zrobić wrażenie na otoczeniu. Oto zalecenia: „Nadaj rzęsom bajeczną moc uwodzenia”, „Krzycz kolorami”, „Przyćmij swoim blaskiem gwiazdy na zimowym niebie”, „Uwiedź perfekcyjną opalenizną”. Hitem w ostatniej grupie produktów jest niewątpliwie „samoopalająca chusteczka do twarzy i ciała – wystarcza na twarz, dekolt i ramiona lub… obie nogi”. A może bardziej awangardowo - dekolt i jedna noga? To by dopiero było coś!

Zaskakujące rozczłonkowanie ludzkiego ciała


Zawsze miałam uczucie, że moje ciało tworzy harmonijną i nierozerwalną całość. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że różne jego członki żyją własnym życiem, a mnie pozostaje pilnie się wsłuchiwać w wewnętrzne potrzeby tych autonomicznych bytów: „Podaruj ustom uczucie gładkości i komfortu!” Dzięki za podpowiedź, skąd miałabym wiedzieć o czym marzą moje usta? Katalog radzi również: „Spraw święto swoim paznokciom”. „Mnóstwo czułości” – taki nagłówek nosi dział… kosmetyków do stóp. No w końcu mnie noszą, więc może faktycznie dotąd okazywałam im zbyt mało czułości? „Delikatna pielęgnacja kobiecości” – to kosmetyki do higieny intymnej. Jednak to wszystko przebija – „liftingujący kompleks 3D”. Ten preparat – „chroni biust kosmetycznym biustonoszem, który utrzymuje jego ponętny kształt”. Czy mi się zdaje, czy branża bieliźniarska coś przespała?

Naukowo udowodnione?


Zmarszczki to twój wróg, wiadomo. Oriflame radzi: „Wygraj ze zmarszczkami. Pokonaj zmarszczki naukowo”. To jest pomysł, ale trochę mnie zniechęca ten wszechobecny pseudonaukowy bełkot. Przykładowo, jeden z „siedmiu prowokujących zapachów”, ten o ponętnej anglojęzycznej nazwie „Material” - pachnie kwiatami, piżmem i… aldehydami. Nawet domyślam się dlaczego – wiele syntetycznych zapachów kwiatowo-owocowych to proste związki organiczne, m.in. aldehydy i ketony. Gorzej, bo komuś najwyraźniej się zdaje, że aldehyd to coś jak paczula czy kwiat jaśminu.

W ogóle jesteśmy zauroczeni chemią i nowoczesnymi technologiami: „Nowa formuła z dodatkiem silikonu sprawia, że kredki (do oczu) są bardziej kremowe” – dla mnie – super! Ale „zabłysnąć elegancją” można także dzięki „innowacji”, czyli „mikro-pigmentom” zawartym w emalii do paznokci, które „mają tak mikroskopijne rozmiary, że trudno je sobie wyobrazić!”. Jednak największym osiągnięciem technologii i medycyny jest niewątpliwie preparat, który gwarantuje: „Płaski brzuch w 4 tygodnie”. Jak podaje odnośnik na dole strony, są to „Dane z testów klinicznych z udziałem 28 kobiet stosujących krem przez 8 tygodni.” Nie wiem jak wy, ale ja rzucam gimnastykę. Po co się tak męczyć, skoro mogę mieć ten sam efekt w promocyjnej cenie, za jedyne 39,90 zł.


Twój całoroczny biznesplan, czyli jak systematycznie pozbywać się pieniędzy


Na wypadek, gdyby zabrakło nam konceptu, jakie jeszcze luksusowe, jedwabiste, satynowe czy „naukowe” cudo sobie kupić, katalog radzi, aby wydawanie pieniędzy uczynić elementem systemu pracy nad sobą („Noworoczne postanowienie”) i dbania o siebie: „Będę dbać o swoją skórę. Dopasuję pielęgnację do różnych pór roku. Będę chronić skórę przed słońcem.” Systematyczne zakupy i niezłomna wiara mogą zdziałać cuda: pamiętaj, że „twój wygląd zależy od ciebie” i poweźmij silne postanowienie: „będę czuć się i wyglądać młodo.” Może w tym pomóc np. seria kosmetyków „Time reversing”. Do nabycia również elegancki szal z tej samej serii. Zachodzę w głowę, jakie magiczne właściwości może mieć taki szal „odwracający czas”? Niestety, ten dział katalogu sugeruje, że główna myśl przewodnia na nowy rok powinna brzmieć: „Nie pozwól by kilka zmarszczek zdradziło twój wiek.”

O zapachach, zamiast pointy


Perfumowana woda toaletowa Divine Sensual / Fot. kopia z katalogu reklamowego OriflameJednak ciągłe myślenie o zmarszczkach może przyprawić o depresję. Może więc lepiej „dać się ponieść namiętności”- co ma nam ułatwić - „kulkowy dezodorant (który) chroni przed poceniem i pachnie nutą Nomadic Him”. Praktyczne i romantyczne, zarazem. Z kolei zapach S 8 to „Eksplozja młodości i energii. Zapach dynamiczny, orzeźwiający, wyprzedzający światowe trendy.” Okazuje się, że bycie „trendy” już nie wystarcza, trendy trzeba… wyprzedzać. Co będzie, jak nie nadążymy?

Zgrabne podsumowanie tych kosmetyczno-filozoficznych rozważań podsunęła mi moja ośmioletnia córka. Zainteresowana tym co piszę zaczęła przeglądać sławetny katalog i z zachwytem (!) odczytała mi opis perfumy „Bosko zmysłowowa”: „Mówią, że życie to teatr… Zagraj w nim główną rolę i poczuj się jak gwiazda, a cały świat padnie do twoich stóp. Jeśli pragniesz poczuć na sobie pełne podziwu spojrzenia, ubierz się w kuszący zapach Divine Sensual – esencję kobiecej zmysłowości.” Najwyraźniej na odbiorcy w tym przedziale wiekowym tekst reklamowy robi należyte wrażenie. Ja jednak poproszę o inny repertuar w tym teatrze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

+ bardzo duży plus. Za język, który sprawnie prowadzi czytelnika od myśli do myśli. Za spostrzegawczość, określenie indywidualnego oryginalnego tematu, nowatorskie spojrzenie na podmiot wyjściowy, zgrabne prowadzenie wywodu, umiejętność syntezy i zgrabną puentę.
Bardzo dobra publicystyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uśmiechałam się od pierwszej do ostatniej linijki tego artykułu.Brawo i + dla Autorki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesamowity artykuł!Po prostu spece od reklamy i marketingu dostali po nosie satyrą ;)
Uśmiechałam się od pierwszej do ostatniej linijki tego artykułu.Brawo i + dla Autorki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm, jakby się głębiej zastanowić, to pewnie można go użyć do "utrzymywania ponętnych kształtów" innych... części ciała. Jednak sądzę, że specjaliści od marketingu nie pochwalają macgaiverowskiego podejścia. Nie po to wymyślają kosmetyki na każdą porę roku i każdą część ciała, żeby smarować nogi kremem do rąk :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Plus oczywiście i mam pytanko : czy „liftingujący kompleks 3D” ma szersze zastosowanie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał, celowo nie nadużywałam nazwy firmy, bo chodziło mi o zjawisko, a nie o konkretną firmę. Chociaż muszę przyznać, że porównałam ten katalog z katalogiem Avonu i ten drugi wypadł dużo "słabiej" jeżeli chodzi o ilość i "jakość" sloganów reklamowych. Nie byłby równie wdzięcznym obiektem satyry.
Zapewniam Cie również, że gdybym zupełnie nie podała nazwy firmy, to ktoś inny by mi to wytknął jako minus. Trudno wszystkich zadowolić :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

mogę sobie tylko wyobrazić ile wysiłku kosztuje marketingowców wymyślanie tych kwiecistych formułek! tylko podanie nazwy firmy jest tutaj niekoniecznie potrzebne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, teraz to i ja się uśmiałam czytając Wasze komentarze :)
Albo mi się udało dobrze rzecz opisać, albo to zasługa tych speców od reklamy - ich teksty "same się bronią" :)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale sie uśmiałam, plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maćku, właśnie miałam to samo napisać :) Brawa dla autorki, czytałam z uśmiechem +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.