Facebook Google+ Twitter

Jedyna prawda o końcu świata

Bardzo przejęłam się zapowiedziami końca świata. Uczucia te wzmogły się jeszcze po apelu redakcji o napisanie tekstu traktującego o wyżej wymienionym. Postanowiłam przeprowadzić w tym celu moje prywatne badania.

Browar Unibroue - piwo La Fin du monde / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Unibroue_-_La_fin_du_monde.jpgCzytałam o ponurych wizjach Nostradamusa, wybrakowanym kalendarzu Majów, wieszczeniach innych panikarzy. Przestudiowałam sposoby zapobiegania zespołowi lękowemu przedkońcowoświatowemu i godnego oczekiwania ostatecznej katastrofy na szampańskich zabawach sylwestrowych. Uspokoił mnie nieco Stanisław Jerzy Lec twierdzeniem, że „Optymizm i pesymizm różnią się jedynie w dacie końca świata”. Doszłam do wniosku, że pan Lec jest optymistą, gdy znalazłam jego oświadczenie: „To się będę śmiał, gdy nie zdążą ze zniszczeniem świata przed jego końcem”.

Dopiero przeszukawszy zasoby internetowe w języku francuskim wreszcie znalazłam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie: koniec świata jest piwem z Kanady, a ściślej mówiąc z Quebecu!

Oryginalna nazwa brzmi La Fin du Monde. Rzeczone piwo jest wytwarzane przez piwowarów z firmy Unibroue, którzy eksperymentowali 18 miesięcy, by w końcu w lutym 1994 roku otrzymać piwo w typie średniowiecznych mnichów trapistów, pierwszy tego rodzaju napitek w Ameryce Północnej. Dzięki potrójnej fermentacji ma ono aż 9 proc. alkoholu.

Co prawda, Wikipedia twierdzi, że nazwano je tak na cześć odkrywców Ameryki, przekonanych, że dotarli na koniec świata, ale ja tam swoje wiem.

La Fin du Monde jest piwem jasnym. Przechowywane w temperaturze 12 do 14 stopni Celsiusza, jest zdatne do spożycia 3 lata, a nawet dłużej. Przetrwa więc zapowiadany najbliższy koniec świata. Rodakom przypominam, że piwa nie pije się do piwa, lecz do posiłku. Piwo Koniec Świata może z powodzeniem zastąpić wina białe i czerwone, uwypuklając smak spożywanych dań. Gdybyśmy chcieli urozmaicić naszą konsumpcję istnieje wiele gatunków piwa z tego samego browaru, w tym dwa o wdzięcznych nazwach Don de Dieu – Dar Boży 9 proc. zawartości alkoholu, oraz Eau Bénite – Święcona Woda - 7,7 proc. czystego etanolu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Proszę się podzielić wrażeniami:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuję za namiary, sprawdzę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie samą zaskoczyły wyniki moich badań:)
Dziękuję za komplement.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najdowcipniejszy i najoryginalniejszy artykuł na ten temat, jakie kiedykolwiek czytałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję:)
Pisząc tekst, odreagowałam frustrację związaną ze zbliżającym się końcem świata:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny materiał! Puszczam go w obieg! ;) Pozdrawiam autorkę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tam byle czego nie zażywam przed końcem świata:))
Jest pyszne! A bistro w Brukseli ma fajny klimat.
Kanadyjskiego piwa niestety nie degustowałam, ale znam belgijskie piwa wyrabiane przez trapistów i z czystym sumieniem mogę je polecić. Powinnam chyba napisać o nich osobny artykuł:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wow! to piwo nie jest kapslowane lecz korkowane.... bardzo nobliwe... ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie okrasiłam artykuł zdjęciami poglądowymi. Mam nadzieję, że się redakcja nie zdenerwuje i nie posądzi mnie o promowanie pijaństwa przed końcem świata. Jeśliby jednak koniec świata miał nastąpić, to przecież i tak nie zdążymy się uzależnić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale gdzie się podziało zdjęcie ? przecież jest, ale go nie ma.?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.