Facebook Google+ Twitter

Jej krew - Kowalska z repertuarem Ciechowskiego w Lublinie

Trasa koncertowa Kasi Kowalskiej zatytułowana "Moja Krew" obejmuje wiele polskich miast. Artystka wystąpiła wraz z zespołem 18 marca w Filharmonii Lubelskiej, gdzie została ciepło przyjęta przez fanów.

Kasia Kowalska, 18.03.2011 r., Filharmonia Lubelska / Fot. Elżbieta RubiecOsobiste interpretacje utworów zespołu Republika i Grzegorza Ciechowskiego, które zostały zarejestrowane pod nazwą "Kowalska/Ciechowski: Moja Krew", wzbudzały ciekawość jeszcze przed oficjalnym wydaniem płyty. Zwłaszcza, że wokalistka podkreślała istotną rolę, jaką odegrał na jej drodze twórczej Ciechowski. Artystka złożyła muzykowi swój prywatny hołd w postaci albumu z cyklu "Tribute to", a podczas promocyjnej trasy koncertowej towarzyszyło jej wielu muzyków.

W podobnej, jak okładka stylistyce, utrzymano wystrój sceny - w stronę publiczności zwrócone były dekoracje "republikowe", w czarno-białe pasy. Kowalska rozpoczęła występ od energicznego utworu "Republika" pochodzącego z albumu "1991", skąpana w oparach czerwonego światła patetycznie wyśpiewywała piosenkę swego muzycznego mentora. Podczas "Obcego astronoma" wybrzmiała niemal transowa elektronika, ubrana w miękki wokal artystki, zdecydowanie lepiej sprawdzającej się w rockowym, niż popowym repertuarze.

Kasia Kowalska z zespołem, 18.03.2011 r., Filharmonia Lubelska / Fot. Elżbieta RubiecKolejność utworów na setliście była prawie podręcznikowo zgodna z porządkiem repertuaru na płycie, więc zaznajomionych z albumem nie czekało zbyt wiele niespodzianek. Liryczna interpretacja "Nieustannego tanga" leniwie kołysała publiczność, a przebudzenie nadeszło podczas promujących płytę "Telefonów". Wreszcie był ogień i mocny śpiew, w którym artystka sprawdza się najlepiej i który tchnie autentyzmem. Kowalską poniosła energia - zrzuciła wysokie obcasy na rzecz pląsania po scenie w rytm solidnych, rockowych gitar. Zgromadzeni w Lubelskiej Filharmonii usłyszeli także zaaranżowane na jazzowo "Reinkarnacje". Większość dość krótkiego - bo zaledwie nieco ponad godzinnego - koncertu została wypełniona nieśmiertelnym repertuarem zespołu Republika i solowymi dokonaniami Grzegorza Ciechowskiego: min. wysublimowanym "Tak długo czekam (ciało)", pełnym smutku "Nie pytaj o Polskę" i energetycznym "Tak...tak...to ja", jako zwieńczenie występu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Bogumił Zarzycki
  • Bogumił Zarzycki
  • 29.03.2011 13:06

Nie chcę być uparty, ale...
"(...) i energetycznym "Tak...tak...to ja", jako zwieńczenie występu."
"Rozgrzani kultowym "Tak...tak...to ja" domagali się więcej. Pojawiły się zatem dwa bisy (...)".

Dla mnie istotnie zapomniano o prawdziwym zwieńczeniu, no ale... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zapomniano, tylko nie wymieniałam wszystkich ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bogumił Zarzycki
  • Bogumił Zarzycki
  • 24.03.2011 11:00

Zapomniano w relacji o utworze "Moja Krew", który to istotnie zwieńczył występ ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe, wszystkich pewnie nie, ale te najważniejsze jak najbardziej ;] Dzięki Michaś ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No Ruda, w filharmonii to ty chyba wszystkie kąty znasz.

Wielki (+) za rozwój kultury w serwisie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.