Facebook Google+ Twitter

Jelena Janković i Serena Williams w finale US Open

Serbka po pełnym błędów spotkaniu pokonała Jelenę Dementiewą, natomiast Amerykanka nie dała najmniejszych szans innej Rosjance - Dinarze Safinie.

Serena Williams po wygranym meczu z Dinarą Safiną. / Fot. Justin Lane/EPAMecz Sereny Williams z Dinarą Safiną zapowiadał się niezwykle ciekawie. Matt Cronin na oficjalnej stronie turnieju przewidywał trzysetowe spotkanie, z którego zwycięsko wyjdzie Amerykanka. Pomylił się w jednym. Williams wystarczyły dwa sety by całkowicie udokumentować swoją przewagę. Amerykanka grała skutecznie, efektownie, ponadto znakomicie serwowała. Tylko początek spotkania mógł wskazywać, że Safina znalazła sposób na styl gry przeciwniczki.

Rosjanka w pierwszym gemie przełamała podanie Williams, a prowadząc 2:0 miała nawet szansę na podwójnego breaka. W tym momencie do głosu doszedł silny i znakomicie plasowany serwis Amerykanki, która serwując kilka asów z rzędu ostatecznie wygrała swoje podanie. W czwartym gemie młodsza z sióstr Williams szybko zabrała się za odrabianie strat i po emocjonującym gemie obfitującym w doskonałe wymiany doprowadziła do wyrównania w meczu. Od stanu 3:3 gemy w pierwszym secie zdobywała już tylko Amerykanka. Należy jednak przyznać, że solidnie pomogła jej Safina popełniając wiele niewymuszonych błędów.

Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy były to zwykłe pomyłki, czy też miał na nie wpływ silny i zmieniający kierunki wiatr. Silne podmuchy, z którymi nie radziła sobie Rosjanka, nie sprawiały większych kłopotów Amerykance, co skutecznie udowodniła w drugiej partii. Williams w drugim secie dała się przełamać jeden raz, ale sama zdobywała gemy przy serwisie rywalki aż trzykrotnie i wkrótce mogła cieszyć się z awansu do finału wielkoszlemowego turnieju.

Skuteczna obrona, czy nieskuteczny atak?

Jelena Janković tuż po wygranym meczu. / Fot. Justin Lane/EPAZnajdując odpowiedź na to pytanie, jednocześnie można będzie stwierdzić, czy Jelena Dementiewa przegrała, czy też może Janković wygrała spotkanie półfinałowe. Rosjanka grała znakomicie, często atakowała, ale nie przeniosło się to na ilość zdobywanych punktów. Serbka grała w obronie niewiarygodnie, wybierała piłki, do których żadna z obecnie grających zawodniczek nie potrafiłaby dojść. Skuteczną grą w defensywie coraz bardziej deprymowała Dementiewą, która z minuty na minutę wydawała się coraz bardziej bezradna. Nie wykorzystała szans, jakie miała w każdym secie - przewagi przełamania zdobytej w początkowych fazach partii, nie potrafiła utrzymać do końca.

To, co nie udało się Rosjance, udało się Janković, która grając z kontry i korzystając z błędów Dementiewej w najbardziej nawet komfortowych sytuacjach, awansowała do pierwszego w karierze wielkoszlemowego finału. Dementiewa popełniła aż 42 niewymuszone błędy przy 24 bezpośrednio wygranych piłkach, ponadto należy dodać, ze popełniła sześć podwójnych błędów serwisowych. Janković zagrała 13 tzw. "winersów" przy 22 piłkach zepsutych. Statystyki wskazują, że stroną prowadzącą wymiany, a co się z tym wiąże, bardziej ryzykującą była Rosjanka, ale to Serbka zagra w finale o wielkoszlemowy triumf. Kto z konfrontacji Janković z Williams wyjdzie zwycięsko trudno stwierdzić, ale z racji dokonań nieco większe szanse należy przyznać Amerykance.

Wynik spotkań półfinałowych kobiet:
Jelena Janković (nr 2) - Jelena Dementiewa (nr 5) 6:4, 6:4
Serena Williams (nr 4) - Dinara Safina (nr 6) 6:3, 6:2

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Szanse Jeleny na zwycięstwo w turnieju są niestety niemal zerowe. A szkoda. Nie lubię sióstr Williams. W tym meczu przeważy niestety siła i masa mięśniowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Wygra siłowa Williams.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.