Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69021 miejsce

Jemen – nowa beczka prochu (część 1)

Dostrzeżony przez media Jemen został okrzyknięty nowy frontem w walce z terrorem. Należy jednak zwrócić uwagę, jak skomplikowana jest sytuacja w kraju, w którym władze utraciły kontrolę nad większością terytorium.

Wiadomości z krajów arabskich od jakiegoś czasu zostały zdominowane przez doniesienia płynące z Półwyspu, detronizując Irak oraz konflikt izraelsko - palestyński, dotychczas królujące w serwisach informacyjnych. Trwający od 2004 roku walka pomiędzy rebeliantami a armią jemeńską w ostatnich tygodniach zyskała na dynamice, głównie z powodu przyłączenie się do konfliktu Arabii Saudyjskiej. Media szczególnie skupiły się na sytuacji w Jemenie po nieudanym, grudniowym zamachu na samolot lecący do Detroit, którego próbował dokonać szkolony w Jemenie Nigeryjczyk. Te wydarzenia powodują wśród części opinii światowej błędne utożsamianie rebelii z Al-Qaidą i Osamą Bin Ladenem (nota bene pół-Jemeńczykiem), przy nie zdawaniu sobie sprawy ze skomplikowanej sytuacji w kraju.

Jemen jako państwo, od czasu zjednoczenia północy z południem na początku lat 90., jest stale areną niepokojów, nie tylko związanych z Al-Qaidą (należy pamiętać, że słynny atak na niszczyciel USS Cole został przeprowadzony właśnie u wybrzeży Jemenu), której problem nie jest, i raczej długo nie będzie, priorytetowy dla władz. Rząd w Sanie utracił właściwie kontrolę nad większością kraju, musząc stawiać czoła, oprócz tak zwanym "szyickim rebeliantom" na północy, także separatystom z południa, uważającym, że zostali zdominowani przez północ i pozbawieni kontroli nad złożami ropy naftowej. Niemałym problemem dla władzy centralnej są także kwestie socjalne - pomimo zasobów naturalnych, Jemen jest jednym z najbiedniejszych i najsłabiej rozwiniętych państw arabskich. Problemy społeczne widać także w sposobie traktowania kobiet - nie tak dawno świat obiegła informacja o rozwodzie ośmiolatki w tym właśnie kraju. Całości smaku dodaje narodowa używka Jemeńczyków – żute przez większość mężczyzn i niemałą grupę kobiet liście koki, na których produkcje wykorzystuje się bardzo duże zasoby w państwie, gdzie połowa dzieci jest niedożywiona, panuje 30 proc. bezrobocie, a ponad 50 proc. ogólnej populacji (w tym ponad 70 proc. kobiet) nie umie czytać. Kraj ten znajduje się wśród najbiedniejszych na świecie pod względem PKB na osobę (według CIA World Factbook – dopiero na 174 miejscu), będąc, pomimo tego, celem uchodźców z jeszcze biedniejszej Somalii, leżącej po drugiej stronie Zatoki Adeńskiej.

Mająca swoje miejsce na północy kraju rewolta, nazywana często "szyicką", wybuchła już 2004 roku, w przygranicznej z Arabią Saudyjską górzystej prowincji Saada, zamieszkałej między innymi przez wyznawców trzeciego co do wielkości, chociaż samego w sobie niezbyt licznego, odłamu szyizmu - zajdyzmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.