Nasilająca się ofensywa saudyjskich wojsk przeciwko rebeliantom w północnym Jemenie coraz bardziej zaognia sytuację w rejonie. O jego zapalnym charakterze świadczą chociażby reakcję USA i Iranu.
Niebezpieczna eskalacja
Konflikt jemeński zaczyna niebezpiecznie się zaogniać, co może spowodować jego eskalację na cały region. Mimo iż do tej pory przebiegał on w zdecydowanym cieniu światowych mediów, zdążył już wywołać reakcję dwóch ważnych graczy w regionie Bliskiego Wschodu. Według portalu "Debka", powołującego się na kontakty wywiadowcze, Stany Zjednoczone wydelegowały w rejon Zatoki Adeńskiej krążownik "USS Chosin", którego zadaniem ma być patrolowanie jemeńskiego wybrzeża.
Jako swoistą odpowiedź na amerykański ruch można odczytać oświadczenie dowódcy irańskiej marynarki wojennej, Habibollaha Sayyari`ego, który zapowiedział, że w ten sam rejon zostaną wysłane cztery irańskie okręty podwodne klasy Ghadir. Nie określono jednak dokładnego celu ich ewentualnego wysłania. Jak podkreślają eksperci, te miniaturowe łodzie podwodne poruszają się na tyle cicho, że są w stanie uniknąć wykrycia przez radary amerykańskiej marynarki wojennej. Gdyby tak się stało, Iran po raz pierwszy użyje ich poza wodami Zatoki Perskiej.
Do tej pory u wybrzeży Jemenu stacjonowały tylko jednostki floty Arabii Saudyjskiej, które odcinały tym samym kanały przerzutu broni dla jemeńskich rebeliantów. Jednostki amerykańskie oraz irańskie odbywają służbę na Morzu Czerwonym, co jest elementem międzynarodowej walki z somalijskim piractwem.
Z pewnością aktywności nowych irańskich łodzi podwodnych z uwagą przyglądać się będą eksperci z USA i Izraela, gdyż w razie ewentualnego ataku na Iran, właśnie one będą prawdopodobnie pierwszą linią obrony wybrzeża tego kraju. Jest wielce prawdopodobne, że obecność zarówno amerykańskich jak i irańskich jednostek u wybrzeży Jemenu stać się może przyczyną prowokacji jednej ze stron. Rząd w Sanie, walczący z rebeliantami od 2004 roku, zarzuca Teheranowi wspieranie antyrządowych bojówek. Nie od dziś wiadomo również, że to Arabia Saudyjska jest jednym z ważniejszych partnerów biznesowych Waszyngtonu. W związku z tym pojawiają się liczne spekulacje, jakoby wysłane w rejon zatoki Adeńskiej jednostki amerykańskie i irańskie, posiadały odmienne, a nawet sprzeczne cele.
***
Źródła: http://www.debka.com/headline.php?hid=6387,
http://english.aljazeera.net/news/middleeast/2009/11/20091123133924522522.html