Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26578 miejsce

Jennifer Lawrence o ludziach, którzy oglądali jej intymne zdjęcia: Powinni tarzać się ze wstydu

"Byłam przestraszona. Nie wiedziałem, jak to wpłynie na moją karierę" - powiedziała magazynowi "Vanity Fair" Jennifer Lawrence. Aktorka twierdzi, że wyciek jej intymnych zdjęć nie jest zwyczajnym skandalem, ale przestępstwem seksualnym.

https://flic.kr/p/ffWSsq / Fot. Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0W najnowszym numerze "Vanity Fair" Jennifer Lawrence, aktorka znana z takich filmów, jak "Igrzyska Śmierci" czy "Poradnik pozytywnego myślenia" opowiada m.in. o wycieku jej intymnych zdjęć.

"To było przestępstwo seksualne" - twierdzi i dodaje, że konieczne są zmiany w prawie. Aktorka zarzuciła mediom, że zależy im wyłącznie na zyskach. Także w sytuacji, gdy doszło do nadużyć seksualnych. "Dlatego też serwisy internetowe są za to odpowiedzialne" - mówi.

Jennifer Lawrence uważa również, że każdy kto oglądał jej nagie zdjęcia w internecie "utrwala przestępstwo". "Powinieneś tarzać się ze wstydu" - ocenia. "Nie pozwoliłam ci patrzeć na moje nagie ciało" - dodaje.

W wywiadzie dla "Vanity Fair" aktorka wspomina o trudnej dla niej rozmowie z ojcem po tym, jak zdjęcia ujrzały światło dzienne. Mówi, że wolałaby nie mieć pieniędzy, które zarobiła na "Igrzyskach Śmierci" i uniknąć tej sytuacji.

Gwiazdy pozywają Google. Żądają 100 milionów dolarów


Jennifer Lawrence to jedna z wielu ofiar przestępstwa. Wśród poszkodowanych znalazły się m.in. Kirsten Dunst i Avril Lavigne. Po raz pierwszy fotografie udostępniono w serwisie 4chan. Zdjęcia pochodzą z chmury, czyli wirtualnego dysku. Wbrew powielanej często opinii, ofiary nie musiały umieszczać ich umyślnie w sieci, bo proces wysyłania zdjęć do Apple iCloud, Dropboksa, Google Drive czy OneDrive jest zautomatyzowany.

Poszkodowane gwiazdy domagają się, by Google usunął ich zdjęcia z wyników wyszukiwania w przeciwnym razie będą domagać się 100 milionów dolarów odszkodowania. Pełnomocnik celebrytek oskarżył koncern, że nie zrobił nic, by powstrzymać rozprzestrzenianie się fotografii. Przedstawiciele Google bronią się twierdząc, że wykasowali tysiące zdjęć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

A jak dwóch panów z rządu przy wódzie w sposób pornograficzny ocenia sytuacje w kraju "chu..du..ka..ku", po czym te nagrania trafiają do opinii społecznej. Zatem jest to naruszanie osobistej intymności nielegalnie nagrywanych ? Wszyscy, którzy słyszeli, "powinni tarza się ze wstydu" .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Hadrian Komiński
Proszę zerknąć na swój pierwszy komentarz, potem proszę westchnąć... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Gębka, co pan chrzanisz? Dla mnie osobiste autoportrety typu selfie to pretekst do zamknięcia zakładki w przeglądarce. Chyba że nie wyłapałem sarkazmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciężko się nie zgodzić w tej kwestii z Panią Jadwigą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie pozwoliłam ci patrzeć na moje nagie ciało" - to po jaką cholerę zakładasz album w sieci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Hadrian Komiński

Goła pupa - osobisty autoportret typu selfie jest pretekstem do dyskusji na temat prywatności, intymności, a także technologii zabezpieczeń takich wynalazków jak dysk w chmurze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po co w ogóle piszecie o tych bzdurach? O prostactwie rzecz, prostactwem inspirowana, przez prostactwo zrealizowana i dla prostaków targetowana. Chociaż na portalu non-profit miejcie litość i nie propagujcie prostactwa jeszcze bardziej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.